Citroen rozszerza gamę nowego C5 Aircrossa o edycję Emeraude. Widziałem ją przed oficjalnym debiutem – technicznej rewolucji nie ma, bo to przede wszystkim specjalna konfiguracja wyposażenia i stylistyki oparta na wersji Plus.

  • C5 Aircross Emeraude bazuje na wersji wyposażenia Plus
  • Wyróżniają go nowy lakier Emerald Blue, specjalne detale nadwozia i zmienione wnętrze
  • Oficjalna premiera została zaplanowana na październik

Nowa generacja Citroena C5 Aircross jest na rynku od roku i właśnie doczekała się pierwszej edycji specjalnej. Nazywa się Emeraude i miałem okazję zobaczyć ją jeszcze przed rozpoczęciem regularnej sprzedaży.

Nie jest to nowa wersja napędowa ani bardziej terenowa odmiana SUV-a. Citroen wziął C5 Aircrossa w wersji Plus, dodał wyposażenie, którego normalnie trzeba szukać wyżej w gamie lub na liście opcji, oraz przygotował kilka elementów dostępnych tylko w tej edycji.

citroen c5 aircross
Kolor to jeden z wyróżników, ale można wybrać inne odcienie. Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Najłatwiej poznać go po kolorze

Największym wyróżnikiem samochodu, który widziałem, jest lakier Emerald Blue. To ciemny, szmaragdowo-niebieski odcień przygotowany dla wersji Emeraude. Przyznam, że wyjątkowo miły dla oka.

Nazwa nie została wybrana przypadkowo. C5 Aircross jest produkowany w zakładzie Rennes-La Janais w Bretanii, a niedaleko znajduje się Côte d’Emeraude, czyli Szmaragdowe Wybrzeże. To właśnie do tego miejsca na północy Francji nawiązują nazwa wersji i kolor nadwozia.

Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Nie oznacza to jednak, że każdy Emeraude musi być niebieski. Edycja będzie dostępna także w kolorach czarnym Perla Nera Black, szarym Platinum Grey, białym Okenite White i zielonym Astoria Green.

Specjalną wersję można rozpoznać również po szmaragdowych elementach Color Clips na przednim zderzaku i bocznych listwach, niewielkiej francuskiej fladze przy aerodynamicznych elementach tylnych słupków oraz napisie „Emeraude”. Zmiany są więc kosmetyczne. Nie zmieniono prześwitu, zawieszenia ani konstrukcji nadwozia.

To jeszcze nie lifting, a nowa wersja. Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Emeraude: wersja Plus… plus dodatki

Podstawą dla Emeraude jest C5 Aircross w wersji Plus. Specjalna odmiana dostaje jednak jeszcze m.in. elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewane przednie fotele, podgrzewaną kierownicę, bezprzewodową ładowarkę do smartfona oraz elektrycznie sterowaną klapę bagażnika z funkcją bezdotykowego otwierania. Do tego dochodzi podłokietnik dla pasażerów drugiego rzędu.

Interesująca kolorystyka także w środku. Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Wnętrze otrzymało też własną konfigurację kolorystyczną Emerald. Charakterystyczne są niebieskie akcenty na przednich fotelach, tłoczone elementy materiałowej części deski rozdzielczej przed pasażerem oraz osobne dywaniki. To nadal ten sam kokpit nowego C5 Aircrossa – z dużym, pionowo poprowadzonym centralnym ekranem o przekątnej 13 cali.

Więcej systemów wspomagania w standardzie

Emeraude dostaje także pakiet Drive Assist 2.0. Obejmuje on asystenta utrzymywania auta na pasie ruchu, ostrzeganie o ruchu poprzecznym podczas cofania o zasięgu do 40 m, półautomatyczną zmianę pasa, rozszerzone rozpoznawanie ograniczeń prędkości oraz monitorowanie martwego pola działające na dystansie do 75 m.

Z zewnątrz detale przypominają, co to za wersja. Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Pod względem mechanicznym specjalna wersja nie wprowadza natomiast nowych rozwiązań. Nadal mamy zawieszenie z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi oraz fotele Advanced Comfort znane ze zwykłego C5 Aircrossa.

Hybryda, hybryda plug-in i elektryk

Nowa generacja C5 Aircrossa występuje z trzema rodzajami zelektryfikowanego napędu: jako klasyczna hybryda, hybryda plug-in oraz samochód całkowicie elektryczny.

Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Podstawowy napęd Hybrid rozwija 145 KM (benzynowe 1.2 plus elektryczne wsparcie). Hybryda plug-in ma 225 KM, natomiast elektryczny C5 Aircross Comfort Range osiąga 210 KM. Zapowiedziana jest również odmiana elektryczna Long Range o mocy 230 KM.

Sprzedaż od października

Przedpremierową prezentację C5 Aircrossa Emeraude zaplanowano na 10 września podczas Forum Gospodarczego w Bretanii. Oficjalny debiut handlowy ma nastąpić w październiku 2026 r. Polskiej ceny edycji specjalnej na razie nie podano.

Na polskie ceny wciąż czekamy. Zdjęcie: Mikołaj Adamczuk

Na żywo samochód wygląda przyjemnie, a kolor pozwala nieco wyróżnić się sposród szarych, innych SUV-ów. C5 Aircross to w ogóle udany model: jest wygodny i „zrelaksowany” w swoim charakterze, choć jego 145-konny napęd spalinowy (to zaawansowana miękka hybryda, pozwalająca na pokonywanie małych dystansów wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego) jest nieco za słaby i męczy się ze sporym nadwoziem. Czyli: wracamy do relaksu.

Czekamy na cenę nowej wersji. Nie jest to żadna rewolucja, a raczej lekka ciekawostka w gamie: ale i takie odmiany są potrzebne i sprawiają, że na rynku robi się ciekawiej.

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również