Hyundai Tucson ma już ugruntowaną pozycję na rynku, ale jego następna generacja może dostać zupełnie nowe oblicze. Sportowa wersja N będzie propozycją dla nowego grona klientów.

  • Nowy Hyundai Tucson został już oficjalnie pokazany.
  • Okazuje się, że tym razem marka szykuje wersję, jakiej jeszcze nie było.
  • Czy sportowy SUV w tym segmencie ma sens?

Hyundai Tucson to historia sukcesu, o jakiej wielu konkurentów może tylko pomarzyć. Przez cztery generacje koreański SUV systematycznie budował coraz silniejszą pozycję na rynku i dziś jest drugim najchętniej kupowanym autem przez klientów indywidualnych. Ustępuje tylko jednemu modelowi. Jakiemu? Swojej siostrze… Kii Sportage.

Klienci uwielbiają aktualnego Tucsona. | Zdjęcie: Hyundai

To dowodzi, że odchodząca już generacja koreańskich SUV-ów zyskała sobie gigantyczne grono zadowolonych klientów, a umówmy się – segment, w którym przychodzi im walczyć o względy, reprezentowany jest przez bardzo wielu konkurentów.

Nowy Tucson

Nic dziwnego, że wszystkie zapowiedzi nadchodzącej, nowej generacji są przyjmowane przez Polaków z wielkim zainteresowaniem. To zupełnie nowe auto, a Hyundai pokazał już oficjalne zdjęcia i przedstawił kilka konkretów o nim. Wiemy np., że nowy samochód jest aż o 175 mm dłuższy, o 40 mm szerszy, a między osiami przybyło mu 105 mm.

Auto urośnie i doczeka się nowej wersji. | Zdjęcie: Hyundai

We wnętrzu będzie zupełnie nowy układ ekranów związany z nowym systemem Pleos. Pierwsze skrzypce będzie grał duży monitor centralny, a przed kierownicą pojawi się płaski wyświetlacz o dużo mniejszej przekątnej.

Co ciekawe, w modelu Ioniq 3 nie jest on częścią wyposażenia bazowego. Czy tak samo będzie w Tucsonie? Zanim poznamy odpowiedź na to pytanie, przenieśmy się na drugi z potencjalnych końców gamy nowego auta. Mianowicie są duże szanse, że dział motorsportu N weźmie nowe auto w obroty.

Hyundai Tucson N

Hyundai planuje stworzenie topowej, sportowej odmiany nowego Tucsona. Auto ma otrzymać oznaczenie N i zostać wyposażone w hybrydowy układ napędowy, który pozwoli wycisnąć z rodzinnego SUV-a świetne osiągi. Co ważne, nie chodzi wyłącznie o zwiększenie mocy. Koreańczycy chcą zachować rozsądne zużycie paliwa i emisję spalin, jednocześnie nadając Tucsonowi znacznie bardziej sportowy charakter.

BMW dało modelom X3 oraz X4 pełną kurację M Power. Teraz czas na Hyundaia. | Zdjęcie: BMW

Tucson N ma być jednym z ważniejszych modeli w planach rozwoju sportowej submarki Hyundaia. Producent chce dzięki niemu zainteresować klientów, którzy do tej pory wybierali zarówno SUV-y klasy średniej marek premium, jak i sportowe hatchbacki. To oznacza, że nowy Tucson będzie musiał połączyć dwie pozornie trudne do pogodzenia cechy: praktyczność rodzinnego SUV-a i emocje, których oczekuje się od samochodów z logo N.

Hybryda nie tylko dla oszczędnych

Sercem nowego Tucsona N ma być układ hybrydowy. Hyundai już pracuje nad nową generacją takiej technologii, w której silniki elektryczne w dużej mierze odpowiadają za napędzanie kół. W przypadku modeli N strategia ma być jednak inna.

Energia zgromadzona w akumulatorze oraz praca silników elektrycznych mają przede wszystkim wspierać turbodoładowany silnik benzynowy. Szczególnie dużo ma się dziać po wybraniu sportowych trybów jazdy.

Wersja N będzie mocną hybrydą ze sportowym zacięciem. | Zdjęcie: Hyundai

Joon Park, wiceprezes Hyundai N Management Group, wyjaśnił w rozmowie z Auto Expressem, że producent stosuje różne strategie dla swoich układów hybrydowych. Jedna jest nastawiona na efektywność, druga na bardziej neutralne zachowanie samochodu. W przypadku modeli N priorytet ma być jeszcze inny. Tutaj chodzi o uzyskanie możliwie dużej mocy i sportowych doznań.

Nawet 350 KM i napęd na cztery koła

Na razie Hyundai nie podał oficjalnych danych dotyczących mocy Tucsona N. Brytyjczycy przewidują jednak, że sportowy SUV może dysponować mocą od 300 do 350 KM. Jeżeli to się potwierdzi, Tucson N stanie się naprawdę mocnym zawodnikiem.

Huindai Ioniq 5N
Elektryczne modele z rodziny N zaskakują osiągami i rozwiązaniami. | Zdjęcie: Hyundai

Na tym nie koniec. Moc ma trafiać na wszystkie cztery koła. Do tego Hyundai ma zastosować adaptacyjne zawieszenie oraz większe koła, opony i hamulce. Jednocześnie inżynierowie nie chcą stworzyć samochodu, który będzie świetnie spisywał się wyłącznie na krętej drodze. Tucson N ma pozostać autem do normalnego użytkowania na co dzień. Oznacza to, że sportowe osiągi nie powinny zostać okupione przesadnie twardym zawieszeniem czy utratą komfortu.

Hyundai N nie żegna się z silnikami spalinowymi

Tucson N jest również ważnym elementem szerszej strategii Hyundaia. Submarka N nie zamierza bowiem ograniczać swojej przyszłości wyłącznie do samochodów elektrycznych. Joon Park już wcześniej zapowiadał, że Hyundai będzie rozwijał również samochody z silnikami spalinowymi. Producent nie zamierza przy tym zatrzymać się na Tucsonie. Nowa technologia hybrydowa może trafić również do mniejszych modeli.

Na szczegóły dotyczące Tucsona N trzeba jeszcze poczekać. Hyundai nie zdradził ani dokładnej mocy, ani kompletnej specyfikacji układu napędowego. Jeżeli jednak przewidywania się potwierdzą, rodzinny SUV może otrzymać coś, czego do tej pory w tej gamie nie było: mocną i sportową wersję z logo N.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również