Hyundai pokazał nową generację Tucsona. SUV urósł, dostał znacznie bardziej kanciaste nadwozie i zupełnie nowe wnętrze, ale na europejską specyfikację trzeba jeszcze poczekać.

  • Nowy Tucson ma 4,70 m długości i rozstaw osi 2785 mm – wyraźnie więcej niż obecny model.
  • Hyundai nie podał jeszcze mocy ani pełnej gamy silników nowej generacji.
  • W Polsce Tucson zajmuje piąte miejsce wśród najczęściej rejestrowanych nowych samochodów w 2026 roku. 

Tucson to jeden z tych modeli, na których Hyundai w dużej mierze zbudował swoją pozycję w Europie. Od lat jest jednym z najważniejszych SUV-ów marki, a w Polsce należy już do ścisłej czołówki rynku, więc każda zmiana generacji ma tu znacznie większe znaczenie niż zwykła premiera kolejnego modelu.

Od stycznia do lipca 2026 roku zarejestrowano w naszym kraju 7951 Tucsonów, aż o 28,26% więcej niż rok wcześniej, mimo że schodząca generacja jest na rynku już od sześciu lat. Dało mu to piąte miejsce w rankingu wszystkich nowych samochodów osobowych – za Toyotą Corollą, Skodą Octavią, Kią Sportage i Toyotą Yaris Cross. W samym lipcu przybyło kolejnych 1078 egzemplarzy. 

Jeszcze ciekawiej wygląda rynek klientów indywidualnych. W ciągu siedmiu miesięcy osoby prywatne zarejestrowały 3827 Tucsonów, o 65,38% więcej niż rok wcześniej. Lepszy wynik osiągnęły tylko Kia Sportage i Toyota C-HR. 

hyundai_tucson_001
Tak wygląda obecny Hyundai Tucson.

Teraz ten bestseller bardzo mocno się zmienia.

Nowy Hyundai Tucson wygląda zupełnie inaczej

Stylistyczna rewolucja?

Jeżeli obecny Tucson kojarzy się z ostrymi przetłoczeniami, nietypowymi lampami ukrytymi w grillu i dość skomplikowanymi powierzchniami nadwozia, następca idzie w inną stronę. Jest bardziej kanciasty, masywny i znacznie spokojniejszy pod względem samych linii.

Przód jest wysoki i niemal pionowy, maska płaska, a nadwozie bardziej pudełkowate. Hyundai wykorzystał też motyw świetlny w kształcie litery H, widoczny zarówno z przodu, jak i z tyłu. Całość mocniej przypomina kierunek obrany wcześniej przez większe Santa Fe niż przez obecnego Tucsona.

Tucson wygląda nieco bardziej terenowo.

Zmiana charakteru idzie w parze ze wzrostem wymiarów. Nowa generacja ma 4700 mm długości, 1905 mm szerokości i 1685 mm wysokości. Rozstaw osi zwiększono do 2785 mm.

Dla porównania sprzedawany obecnie w Polsce Tucson mierzy 4525 mm długości, 1865 mm szerokości i ma rozstaw osi wynoszący 2680 mm. Nowy samochód jest więc aż o 175 mm dłuższy, o 40 mm szerszy, a między osiami przybyło 105 mm. 

To już spory skok. Tucson nadal ma konkurować w niezwykle popularnym segmencie kompaktowych SUV-ów, ale gabarytami zaczyna mocniej zaglądać w stronę klasy średniej.

Więcej miejsca z tyłu

Tucson urósł – i to znacznie.

Według danych przedstawionych przy premierze część wzrostu długości przeznaczono na powiększenie kabiny, a z tyłu przybyło również miejsca nad głowami. Kąt otwarcia tylnych drzwi zwiększono o 10 stopni, do 83 stopni, co ułatwi usadowienie tam dzieci w fotelikach.

W środku zmieniło się prawie wszystko

Dużo większa rewolucja czeka kierowcę. Obecny Tucson po liftingu ma dwa ekrany wkomponowane w szeroki panel, natomiast następca przechodzi na nowy układ kabiny związany z systemem Pleos.

Centralnym punktem jest ogromny ekran multimediów w orientacji poziomej. Hyundai nie podał jeszcze oficjalnie jego przekątnej dla wszystkich wersji, ale wyglądem przypomina rozwiązanie stosowane w najnowszych koreańskich modelach marki. Osobny, wąski ekran z informacjami dla kierowcy umieszczono wysoko, bezpośrednio w polu widzenia.

Kokpit jest bardzo nowoczesny.

Pleos ma być nową generacją systemów operacyjnych Hyundaia i podstawą kolejnych samochodów marki. Już wcześniej prototypy Tucsona były widywane właśnie z tym interfejsem, a Hyundai zapowiadał jego szerokie wykorzystanie w nowych modelach. 

Na szczęście wielki ekran nie oznacza całkowitego zniknięcia przycisków. Pod wyświetlaczem nadal znajduje się rząd fizycznych elementów sterujących, a klasyczne przyciski zostały również na kierownicy. Hyundai nie idzie więc drogą wrzucania absolutnie każdej funkcji do menu dotykowego.

Nowy Hyundai Tucson: gama silników

Hyundai pokazał stylistykę i podał wymiary, ale nie ujawnił jeszcze kompletnych danych technicznych nowej generacji. Nie znamy więc oficjalnej mocy poszczególnych wersji, pojemności akumulatorów ani ostatecznej gamy napędów dla Europy.

Wcześniejsze doniesienia wskazywały na znacznie mocniejsze postawienie na hybrydy, w tym kolejną generację klasycznej hybrydy oraz hybrydy plug-in, ale do momentu publikacji europejskiej specyfikacji należy traktować szczegóły jako niepotwierdzone. Jeszcze pod koniec lipca Motor1 informował, że nowa generacja może ograniczyć gamę do napędów zelektryfikowanych. 

Na szczęście nie zrezygnowano całkiem z obsługi klasycznymi przełącznikami.

To byłaby duża zmiana szczególnie z polskiej perspektywy. Obecny Tucson daje wyjątkowo szeroki wybór. Podstawowa benzyna 1.6 T-GDI ma 150 KM, nadal dostępny jest diesel 1.6 CRDI o mocy 136 KM, a klasyczna hybryda rozwija 239 KM. 

Na oficjalnej stronie Hyundai Polska bazowy Tucson kosztuje obecnie od 117 900 zł, natomiast wersja Hybrid startuje promocyjnie od 143 800 zł. W ofercie pozostaje również hybryda plug-in. 

Najpierw Korea, Polska później

Na razie nie jest to jeszcze Tucson, którego można konfigurować u polskiego dealera. Pierwszym rynkiem nowej generacji ma być Korea Południowa. Hyundai już wcześniej potwierdził tamtejszą premierę na drugą połowę 2026 roku, natomiast wejście samochodu na kolejne rynki jest spodziewane w 2027 roku. 

hyundai tucson 2027
Czekamy na premierę wersji europejskiej.

Nie ma jeszcze polskiego cennika, dokładnej daty rozpoczęcia sprzedaży ani europejskiej gamy silnikowej. To ważne, bo konfiguracje Tucsona różnią się pomiędzy Koreą, Stanami Zjednoczonymi i Europą.

Jedno jest pewne: Hyundai mocno zmienił swojego bestsellera, ale wiele wskazuje na to, że nie zmienił przepisu na sukces. Walka w segmencie SUV-ów tej wielkości jest zacięta, a rywali – mnóstwo. Nikt nie będzie jednak chyba szczególnie zdziwiony, gdy wkrótce się okaże, że nowy Tucson nadal okupuje szczyty list przebojów.

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również