Bugatti po blisko 30 latach definitywnie wychodzi spod skrzydeł Grupy Volkswagena. Porsche sprzedało swoje udziały w Bugatti Rimac i Rimac Group, kończąc bezpośrednie zaangażowanie niemieckiego koncernu w legendarną francuską markę.

  • Porsche sprzedało 45% udziałów w Bugatti Rimac oraz 20,6% w Rimac Group
  • Kupującym jest konsorcjum kierowane przez HOF Capital
  • Volkswagen równolegle prowadzi szeroką restrukturyzację i rozważa m.in. sprzedaż Ducati

Transakcja została sfinalizowana 9 września po uzyskaniu wymaganych zgód regulacyjnych. Porsche pozbyło się całego swojego pakietu w Bugatti Rimac oraz udziałów w chorwackiej Rimac Group. Za oba aktywa otrzyma około 1 mld euro. Z tej kwoty 250 mln euro, czyli około 1,08 mld zł, zostanie przeznaczone na finansowanie zobowiązań emerytalnych firmy.

To formalny koniec długiego rozdziału w historii Grupy Volkswagena. Bugatti trafiło pod jej skrzydła w 1998 r. za czasów Ferdinanda Piëcha, który chciał stworzyć z francuskiej marki producenta najbardziej zaawansowanych i najszybszych samochodów świata. Efektem tej strategii były później Veyron i Chiron – i trzeba przyznać, że chyba faktycznie się udało.

Bugatti Chiron
Chiron. Zdjęcie: Bugatti

Porsche było ostatnim łącznikiem z Volkswagenem

Układ właścicielski zmienił się już w 2021 r., gdy powstała spółka Bugatti Rimac. Rimac Group otrzymało 55% udziałów, a Porsche 45%. Niemiecka firma posiadała dodatkowo 20,6% samego Rimac Group.

Teraz oba pakiety przejęło konsorcjum kierowane przez amerykański fundusz HOF Capital, w którym największym inwestorem jest BlueFive Capital. Rimac Group nadal pozostaje większościowym właścicielem Bugatti Rimac, a Mate Rimac wzmacnia swoją pozycję w zarządzaniu firmą. Oprócz funkcji prezesa Bugatti Rimac obejmuje także stanowisko prezesa Bugatti Automobiles.

Bugatti więc nie znika ani nie zmienia właściciela w sensie prostego przejęcia przez jedną nową firmę. Zmienia się przede wszystkim struktura kapitałowa, a Porsche i pośrednio Grupa Volkswagena całkowicie wychodzą z projektu.

bugatti destrirer
Bugatti Solitaire. Zdjęcie: Bugatti

Volkswagen tnie i upraszcza

Volkswagen prowadzi obecnie największą restrukturyzację w swojej historii. Plan zakłada m.in. ograniczenie liczby modeli, uproszczenie struktur i redukcję zatrudnienia, a także przegląd posiadanych spółek i udziałów. Koncern chce zmniejszyć ten portfel o około jedną trzecią i koncentrować kapitał na działalności, która ma wyraźne znaczenie strategiczne lub finansowe.

W tym kontekście analizowana jest m.in. przyszłość Ducati. Audi, które kontroluje włoskiego producenta motocykli, potwierdziło, że możliwość jego sprzedaży jest jednym z rozważanych scenariuszy. Prezes Audi Gernot Döllner zaznaczył jednak, że żadna decyzja jeszcze nie zapadła.

Sprzedaży udziałów w Bugatti Rimac nie należy natomiast przedstawiać jako bezpośredniego elementu ogłoszonej we wrześniu restrukturyzacji Volkswagena. Ruch był zapowiadany od dawna, Porsche podpisało umowy z kupującymi już 24 kwietnia 2026 r., a 9 września transakcja została jedynie sfinalizowana po uzyskaniu zgód regulacyjnych. Ruch wpisuje się w podobny kierunek – czyli skupienie na podstawowym biznesie – ale wynikał z wcześniejszej, własnej reorganizacji Porsche.

Bugatti zostaje z Rimakiem

Rimac Nevera R. Zdjęcie: Rimac

Dla samego Bugatti zmiana właścicielska nie oznacza zmian codziennej działalności. Marka przygotowuje Tourbillona z wolnossącym silnikiem V16 wspomaganym układem hybrydowym, a zaledwie 38-letni Mate Rimac pozostaje najważniejszą postacią odpowiedzialną za jej rozwój.

Dla Volkswagena to symboliczny koniec pewnej epoki. Pod koniec lat 90. koncern z rozmachem zbierał marki premium i luksusowe, dziś coraz uważniej liczy, które z nich naprawdę są mu potrzebne. Bugatti nigdy nie było marką masową – i nie o to chodziło – ale koniec tego rozdziału dobrze pokazuje skalę zmian zachodzących w całej grupie. To zapewne nie koniec. Dla Bugatti zmiany są za to po prostu przypieczętowaniem tego, co dzieje się od dawna. Ale patrząc na tempo pojawiania się nowych modeli, ich wygląd i osiągi, a także to, że nie są elektryczne (w przeciwieństwie do Rimaca) – wygląda na to, że firma dostała chorwackiego wiatru w żagle.

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również