Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową

Sebastian Sulowski

Najpierw przetarg obejmujący siedem urządzeń, teraz sześć kolejnych lokalizacji. Warszawa wyraźnie przyspiesza rozbudowę systemu kontroli prędkości i pokazuje, jak samorządy mogą wziąć sprawy w swoje ręce.
- Nowe fotoradary w Warszawie pojawią się w sześciu miejscach.
- Miasto ma już zgodę Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego i szuka wykonawcy.
- Samorząd zapłaci za urządzenia, ale nie zarobi na mandatach.
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) zakończyło montaż 128 nowych urządzeń zamówionych w ramach KPO. Nie oznacza to jednak końca rozbudowy systemu. Nowe fotoradary w Warszawie pokazują, że teraz do gry coraz mocniej wchodzą samorządy.
Nowe fotoradary w Warszawie. Jest sześć lokalizacji
Zarząd Dróg Miejskich dostał zgody GITD i ogłosił przetarg. Urządzenia mają pojawić się jeszcze w tym roku. Fotoradary zaplanowano na:
- al. Wilanowskiej między Potoki a Doliną Służewiecką
- al. „Solidarności” przy Szwedzkiej
- al. Niepodległości przy Woronicza
- ul. Wóycickiego między Pasterską a Jamki
- Moście Gdańskim przy wschodnim przyczółku
- al. Armii Ludowej przy przystankach „Rozbrat”
Miasto wykorzysta urządzenia z Mostu Poniatowskiego i rejonu tunelu Wisłostrady. W tych miejscach punktową kontrolę mają zastąpić odcinkowe pomiary prędkości. Wybór nowych lokalizacji nie jest przypadkowy. W al. „Solidarności” odnotowano nawet 156 km/h, a na Moście Gdańskim 135 km/h. Na al. Wilanowskiej 15% kierowców przekracza około 80 km/h przy limicie 50 km/h.

Warszawa nie poprzestaje na sześciu urządzeniach
To kolejny etap fotoradarowej ofensywy stolicy. Na początku wakacji ZDM ogłosił przetarg obejmujący siedem urządzeń. Cztery działające fotoradary mają zostać zmodernizowane, a trzy kolejne trafią do pustych masztów.
Do tego dochodzą odcinkowe pomiary prędkości na Moście Poniatowskiego i Wisłostradzie. W efekcie mapa automatycznej kontroli w Warszawie może szybko się zmienić.
Nowe fotoradary w Warszawie, ale bez „podatku fotoradarowego”
Samorządowa ofensywa nie oznacza jednak powrotu do zasad sprzed 2016 r. Wtedy część gmin traktowała fotoradary jako źródło dochodów, dlatego straże miejskie i gminne straciły możliwość ich obsługi.
Dziś zasady wyglądają inaczej. Samorząd może sfinansować urządzenie i jego montaż, ale najpierw potrzebuje zgody GITD. Następnie fotoradar trafia do systemu CANARD. Miasto ponosi więc koszty inwestycji, jednak nie zarabia na mandatach. Co więcej, obsługą wykroczeń zajmuje się CANARD, a wpływy z kar nie trafiają do miejskiej kasy.

Rekordzista wrócił. Robił tysiące zdjęć
Zanim nowe urządzenia zaczną działać, na swoje miejsce wrócił jeden z najbardziej znanych warszawskich fotoradarów. Chodzi o urządzenie przy Alejach Jerozolimskich 239, w pobliżu skrzyżowania z Ryżową.
Fotoradar zasłynął skutecznością. Po uruchomieniu w listopadzie 2024 r. w niespełna miesiąc zarejestrował blisko 8 tys. wykroczeń. Po dwóch i pół miesiąca miał ich na koncie ponad 12,5 tys. Urządzenie wielokrotnie niszczono. Było oblewane farbą i atakowane narzędziem przypominającym siekierę. Po ostatniej naprawie we wrześniu ponownie wróciło na Aleje Jerozolimskie.
Warszawa pokazuje więc, że zakończenie wielkiego programu CANARD nie oznacza końca nowych kontroli. Teraz własne inwestycje mogą coraz mocniej rozwijać samorządy.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami
Ostatnie artykuły
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę