Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę

Krzysztof Kaźmierczak

Mercedes-AMG stworzył ekstremalną odmianę CLE o nazwie Spezialanfertigung. Ma 646 KM, napęd na tył, karbonowe nadwozie, torową aerodynamikę i masę niższą o 170 kg. Powstanie tylko 30 egzemplarzy.
- 646 KM z 4,0-litrowego V8 biturbo i napęd wyłącznie na tył.
- Masa niższa o około 170 kg, a aerodynamika generuje ponad 250 kg docisku.
- Tego CLE nie kupisz. Wszystkie 30 egzemplarzy wyprzedano przed premierą.
Mercedes od dekad słynął z tego, że zabierał większości swoich limuzyn jedną parę drzwi, tworząc na ich bazie dostojne modele w stylu coupe. Zwykle w gamie było ich kilka, o różnych mocach i rozmiarach. Jednak w ostatnich latach segment dwudrzwiowych sedanów dla dżentelmenów ugiął się pod naporem powszechnej SUV-izacji wszystkich segmentów. Finalnie niemiecka marka podjęła jednak męską decyzję, że tradycja tego typu modeli z jedną parą drzwi jest zbyt silna, żeby tak po prostu wstawić w jej miejsce jakiegoś czterodrzwiowego SUV-a.

Dzięki temu w gamie powstał model CLE, kultywujący szlachetne DNA. Co więcej, ten model właśnie stał się bazą dla jednego z najbardziej szalonych projektów ostatnich lat. Oto Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung, o którym producent pisze, że to „purystyczne coupé o wysokich osiągach, stworzone w imię maksymalnej dynamiki jazdy”. Pod maską ma prawdziwego, spalinowego młota Thora, a jego nadwozie wcale tego nie ukrywa.
To nie pierwsza lepsza wersja specjalna
Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung powstał z inicjatywy niewielkiej grupy inżynierów AMG. Ich celem nie było stworzenie kolejnej edycji specjalnej poprzez dołożenie kilku elementów poprawiających osiągi. Chodziło o zaprojektowanie od podstaw samochodu wyczynowego, w którym każdy element podporządkowano dynamice jazdy.

Bazą projektu stał się Mercedes-AMG CLE Coupé, ale w Affalterbach samochód przeszedł gruntowną przebudowę. Zwiększono moc, opracowano nowe podwozie, odchudzono konstrukcję i zmodyfikowano nadwozie. W efekcie masa własna spadła o około 170 kg, a samochód otrzymał nazwę Spezialanfertigung, czyli „wykonanie specjalne”. Wymawia się ją dłużej niż samochód... przyspiesza do setki.
V8, 646 KM i napęd na tył
Sercem Mercedesa-AMG CLE 646 Spezialanfertigung jest gruntownie zmodernizowany silnik AMG M177 EVO. To 4,0-litrowe V8 biturbo, które rozwija 646 KM i 850 Nm. Maksymalny moment obrotowy jest dostępny od 2500 do 4500 obr./min.
Jednostka otrzymała płaski wał korbowy o wykorbieniach w jednej płaszczyźnie. To pozwoliło zmniejszyć masę elementów wirujących i poprawić reakcję silnika na gaz. Za odpowiednią temperaturę podczas ekstremalnego obciążenia odpowiadają trzy oddzielne obiegi chłodzenia. Za brzmienie odpowiada natomiast wyczynowy układ wydechowy, którego tylną część opracowano we współpracy z firmą Akrapovič. W konstrukcji wykorzystano tytan, aby ograniczyć masę.

Najciekawsza zmiana zaszła jednak w układzie napędowym. Zniknął system AMG Performance 4MATIC+, a moc trafia wyłącznie na tylną oś. Za przenoszenie napędu odpowiada 9-biegowa przekładnia AMG SPEEDSHIFT TCT 9G, współpracująca z elektronicznie sterowanym tylnym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. AMG nie ukrywa, że auto umie driftować.
Z kolei procedura startu Launch Control została dostosowana do napędu na tył. Efekt? Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 3,9 s, od 0 do 200 km/h tylko 11,4 s. Prędkość maksymalna wynosi 310 km/h.
CLE zrobił się znacznie szerszy
Zmiany nie ograniczyły się do układu napędowego. Nadwozie zostało poszerzone aż o 60 mm zarówno z przodu, jak i z tyłu. Szerszy rozstaw kół ma poprawiać stabilność i zwiększać potencjał samochodu w zakrętach.
W wielu miejscach wykorzystano włókno węglowe. Z tego materiału wykonano m.in. poszerzone przednie błotniki, przedni zderzak, panele progowe, pokrywę silnika, dach, tylny zderzak z dyfuzorem, wzmocnioną pokrywę bagażnika oraz regulowany tylny spojler. Tylne szyby boczne i tylna szyba zostały wykonane z poliwęglanu.

Samochód porusza się na kutych obręczach AMG Performance o szerokości 11,0 J z przodu i 12,0 J z tyłu. Założono na nie opony 305/30 ZR20 z przodu oraz 335/30 ZR20 z tyłu. Ich technologia bazuje na rozwiązaniach pierwotnie opracowanych dla Mercedesa-AMG ONE.
250 kg docisku
Mercedes nie poprzestał na efektownym wyglądzie. Aerodynamika została opracowana z myślą o szybkiej jeździe po torze. Przedni dyfuzor można ręcznie ustawić w jednej z dwóch pozycji: Street lub Race. Ta druga jest przeznaczona wyłącznie do jazdy po torze.
W ustawieniu Race dyfuzor zwiększa docisk przedniej osi, a kierowca może również ręcznie regulować środkową część tylnego skrzydła, aby zmienić charakterystykę docisku tylnej osi. Do tego dochodzą żaluzje w poszerzonych błotnikach, kanały prowadzące powietrze przez nadkola oraz specjalnie ukształtowana podłoga. Przy maksymalnej prędkości cały pakiet aerodynamiczny generuje ponad 250 kg docisku.

Na torze kierowca może również skorzystać z systemu AMG TRACTION CONTROL. Przy wyłączonym ESP pozwala on na 9-stopniową regulację poślizgu tylnych kół. Ustawienia można dopasować m.in. do temperatury opon i preferowanego poziomu ingerencji elektroniki.
Komfort? Zamiast tego redukcja masy
Bezkompromisowe podejście do osiągów widać także we wnętrzu. Z kabiny usunięto tylne siedzenia oraz część materiałów wygłuszających. Ograniczono również liczbę elementów odpowiedzialnych za komfort, a system audio uproszczono. Standardem są ultralekkie fotele kubełkowe oraz pałąk bezpieczeństwa. Wykonano także lekkie panele drzwi z włókna węglowego. Opcjonalny pakiet Performance obejmuje 6-punktowe pasy bezpieczeństwa.

Producent poszedł jeszcze dalej i ograniczył część systemów komfortu oraz wsparcia kierowcy. Na pokładzie nie ma m.in. asystenta parkowania PARKTRONIC. Wszystko po to, aby samochód zapewniał możliwie bezpośredni kontakt kierowcy z maszyną.
Oferty
Tylko 30 egzemplarzy
Mercedes-AMG CLE 646 Spezialanfertigung jest drugim po Mercedes-AMG PureSpeed Concept modelem należącym do ekskluzywnej serii Mythos. Samochód powstaje ręcznie w Affalterbach, na bazie modelu CLE 53. Producent ograniczył jego produkcję do zaledwie 30 egzemplarzy.Co ciekawe, wszystkie znalazły już nabywców. Mercedes informuje, że model został wyprzedany jeszcze przed swoją światową premierą.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku

Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić

Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
Ostatnie artykuły
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami


