30 gr marży i koniec. Tak ma działać cena maksymalna paliwa
Sebastian Sulowski

Rządowy pakiet CPN zakłada nie tylko cięcia VAT i akcyzy na paliwa. Minister Energii miałby też codziennie wyznaczać maksymalną cenę, jaką stacje mogą pokazać na pylonie. Mechanizm ma opierać się na cenie hurtowej i sztywnej marży 30 groszy na litrze. Kto złamie limit, zapłaci nawet 1 mln zł kary.
- Minister miałby codziennie wyznaczać limit ceny paliwa w ramach CPN (Ceny Paliwa Niżej).
- Stacje dostałyby sztywną marżę 30 gr na litrze.
- Cena maksymalna paliwa ma obowiązywać do końca czerwca 2026.
Podobne mechanizmy funkcjonują już w innych krajach Europy. Chorwacja ograniczyła marże dystrybutorów, Grecja wprowadziła limity detaliczne i hurtowe, a Węgry zamroziły ceny paliw dla aut z krajowymi tablicami. Austria i Czechy sygnalizowały gotowość do wprowadzenia podobnych rozwiązań, a w Niemczech pojawił się pomysł ograniczenia liczby zmian cen w ciągu dnia. Polski projekt idzie w tym samym kierunku i również zakłada urzędowy sufit cenowy.
Minister miałby decydować o cenach na pylonie
Z projektu wynika, że Minister Energii miałby realny wpływ na ceny paliw na stacjach. Każdego dnia roboczego do godz. 9 dostawałby dane od pięciu największych hurtowych graczy na rynku, a potem na ich podstawie ogłaszał cenę maksymalną dla kierowców. Schemat ma być prosty. Średnia cena hurtowa plus stała marża 30 gr na litrze i podatki. W praktyce oznacza to, że ceny na pylonach nie byłyby już wyłącznie efektem rynku, ale także urzędowego wyliczenia. Co ważne, stawka ogłoszona w dniu roboczym przed weekendem, świętem lub innym dniem wolnym obowiązywałaby aż do kolejnego dnia pracującego.
Pilnowaniem limitów zajęłaby się Krajowa Administracja Skarbowa, a stacja, która przekroczyłaby ustalony pułap choćby o 1 gr, ryzykowałaby karę administracyjną w wysokości 1 mln zł.

Efekt 30 groszy. Ile płacilibyśmy już dziś bez cięcia VAT i akcyzy?
Nawet bez obniżki VAT i akcyzy samo wprowadzenie limitu marży do 30 gr na litrze mogłoby wpłynąć na ceny na stacjach. Przy obecnych cenach hurtowych, czyli 5,61 zł za litr benzyny PB95 i 6,87 zł za litr oleju napędowego, oraz przy zachowaniu obecnej stawki VAT 23 proc., maksymalne ceny detaliczne wyniosłyby około 7,27 zł za benzynę i 8,82 zł za diesla.
To oznacza, że w przypadku PB95 urzędowy limit byłby nawet nieco wyższy od dzisiejszej średniej detalicznej, wynoszącej ok. 7,15 zł za litr, a w przypadku oleju napędowego różnica wobec średniej 8,75 zł byłaby niewielka. Taki mechanizm nie wywołałby więc automatycznej przeceny na każdej stacji, ale mógłby zadziałać jak bezpiecznik. W założeniu ma on ograniczyć ryzyko, że po obniżce podatków, część sprzedawców spróbuje podnieść marże i przejąć część korzyści, które miały trafić do kierowców.
Dopiero cały pakiet CPN ma dać realny efekt przy dystrybutorze
Prawdziwa zmiana byłaby widoczna dopiero po połączeniu dwóch elementów: ceny maksymalnej i obniżonych podatków. Jeśli więc przed Wielkanocą weszłyby w życie zapowiadane zmiany, czyli VAT 8 proc. i obniżka akcyzy o 28–29 gr netto, paliwo mogłoby wrócić do cen z lutego.
Przy dzisiejszych cenach hurtowych oznaczałoby to maksymalnie ok. 6,07 zł za litr benzyny PB95 i ok. 7,44 zł za litr oleju napędowego. To już byłaby różnica odczuwalna dla większości kierowców – tankowanie 50-litrowego baku kosztowałoby nawet o 50–75 zł mniej niż dziś. Oczywiście to tylko symulacja, bo ostateczny poziom cen będzie zależał od tego, jak w kolejnych tygodniach zachowają się ceny hurtowe.

Cena maksymalna paliwa i VAT – to może być ostatni mocny ruch rządu
Jeśli nowe przepisy zostaną podpisane przez prezydenta, mają obowiązywać do 30 czerwca 2026 r. Jest możliwość zarówno wydłużenia tego okresu, jak i jego skrócenia, jeśli sytuacja na rynku paliw się ustabilizuje. W praktyce może to być jeden z ostatnich dużych ruchów osłonowych, jakie rząd ma dziś do dyspozycji. Po obniżce akcyzy stawki miałyby spaść do minimalnych poziomów dopuszczalnych przez prawo. Pole do dalszych cięć byłoby już bardzo ograniczone.
Dodatkowo problemem może okazać się sam VAT, bo obniżenie stawki na paliwa silnikowe ma budzić poważne wątpliwości w świetle przepisów unijnych. To oznacza, że pakiet CPN może być jednym z najtrudniejszych do utrzymania mechanizmów osłonowych. Jeśli ceny ropy nadal będą rosły, obecne obniżki z czasem mogą zostać zjedzone przez rynek. Wtedy nawet urzędowe limity i niższe podatki nie wystarczą, by długo utrzymać paliwo wyraźnie tańsze niż dziś.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy