Minęły 24 dni od rozpoczęcia konflikt w Iranie. Ceny oleju napędowego na polskich stacjach zbliżają się do 9 zł za litr.

  • Gwałtowny wzrost cen ropy w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
  • Diesel zbliża się do poziomu 9 zł za litr i może go przekroczyć.
  • Ceny rosną, sytuacja jest nieprzewidywalna i dynamiczna.

Przed pierwszymi strzałami w Iranie i zamknięciem Cieśniny Ormuz, polskie stacje paliw przypominały oazę spokoju, której dziś kierowcy wypatrują z niedowierzaniem. Luty 2026 roku upływał pod znakiem stabilizacji cen, a walka o klienta toczyła się o grosze, nie o złote.

Na pylonach w całym kraju dominowała „szóstka” z przodu. Olej napędowy, kluczowy w transporcie, kosztował średnio ok. 6 zł za litr, a na wielu stacjach można go było dostać nawet taniej.

ropa
Ceny paliw: każda nowa dostawa to podwyżka.

Benzyna bezołowiowa 95 zwykle koszotwała znacznie poniżej 6 zł, a korzystając z promocji, można było niejednokrotnie nabyć ją za kwotę niewiele przekraczającą 5 zł za litr, co przy ówczesnych nastrojach gospodarczych uznawano za ceny „uczciwe” i przewidywalne.

Świat przed kryzysem

Rynki światowe, choć czujne, nie wyceniały jeszcze wojennego bałaganu. Baryłka ropy Brent kosztowała ok. 70 dol. Analitycy w porannych programach ekonomicznych dyskutowali o nadpodaży surowca i spowolnieniu w Chinach, a nie o rakietach i blokadach morskich. W miastach takich jak Warszawa czy Wrocław widok paliwa za mniej niż 6 zł nie wywoływał kolejek – był codziennością, którą braliśmy za pewnik.

paliwo
Faza względnej taniości skończyła się gwałtownie 28 lutego. Dziś tamte cenniki, zaczynające się cyfrą „5” lub „6”, wydają się pocztówką z innej epoki.

Sielanka skończyła się gwałtownie. Pierwsze doniesienia o rakietach nad Iranem uderzyły w giełdy w Londynie i Nowym Jorku, natychmiast kończąc erę taniej baryłki. Inwestorzy spanikowali wizją zablokowania Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta światowej ropy.

Gwałtowna reakcja rynku

Bariera 100 dol. za baryłkę ropy Brent „pękła” już w pierwszym tygodniu marca. Na polskich stacjach reakcja była natychmiastowa i brutalna.

Pylony, które jeszcze kilka dni wcześniej pokazywały stabilne 6 zł, zaczęły zmieniać cyfry niemal w czasie rzeczywistym, wędrując w stronę 7 zł, a w przypadku oleju napędowego – blisko 8 zł za litr.

To, co rano wydawało się wysoką ceną, wieczorem stawało się „okazją”.

Druga połowa marca to już apogeum chaosu. Gdy świat obiegły zdjęcia zablokowanych tankowców, cena surowca zaczęła osiągać poziomy 115–120 dol za baryłkę. Kierowcy z niepokojem zaczęli wypatrywać dwucyfrowych wartości na tablicach informacyjnych.

Podwyżki w hurcie i chaos na stacjach

Gwałtowne podwyżki w hurcie wprowadzane przez Orlen wywróciły dotychczasowe prognozy cen paliw. Jeszcze kilka dni temu eksperci zakładali, że diesel osiągnie 8 zł za litr, tymczasem nowe wyceny wskazują na znacznie wyższy poziom.

ceny paliw 23 marca

Koncern w weekend nagle podniósł hurtową cenę oleju napędowego – z ok. 6,74 zł do nawet 7,26 zł netto za litr. Po doliczeniu VAT oznacza to blisko 8,93 zł jeszcze przed marżą stacji. To właśnie ta decyzja ma kluczowe znaczenie dla kierowców. Po uwzględnieniu kosztów transportu i marży detalicznej ceny na pylonach mają przekroczyć 9 zł za litr.

Ceny paliw w nowym tygodniu

Weekendowe decyzje Orlenu oznaczają wzrost o ponad 50 groszy na litrze w hurcie w ciągu jednego dnia. Analitycy wskazują, że tak dynamiczne ruchy są typowe dla sytuacji kryzysowych na rynku paliw. Dziś rano stołeczne pylony nie potwierdziły jeszcze najgorszego, ponieważ ceny wynosiły 8,29 zł za „normalnego” diesla oraz 8,74 zł za odmianę premium. Benzyna 95 kosztuje 7,39 zł.

Jednak są to ceny z poniedziałkowego poranka. W normalnych warunkach można byłoby je uznać za wiążące na cały dzień, ale obecnie sytuacja jest daleka od normalności. W efekcie kierowcy muszą liczyć się z dalszymi zmianami jeszcze w ciągu dnia.

hybryda Prius
Czas na przesiadkę do oszczędnej hybrydy.

Co ważne, podwyżki dotyczą głównie diesla. W przypadku benzyny zmiany są mniejsze i nie powinny przełożyć się na równie gwałtowny wzrost cen na stacjach. W efekcie to kierowcy aut z silnikiem diesla najbardziej odczują decyzję Orlenu – i to niemal natychmiast, ponieważ rynek detaliczny szybko reaguje na zmiany cen hurtowych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również