Orlen reaguje na wahania rynku paliw. Teoretycznie to zwykła promocja – ale my sprawdzamy, czy to wyczekiwany sygnał końca podwyżek cen.

  • Orlen wprowadza promocję na paliwo od 12 marca.
  • Ceny ropy Brent i WTI wyhamowały po wcześniejszych wzrostach.
  • Czy rynek paliw wchodzi w fazę stabilizacji?

Orlen poinformował, że w odpowiedzi na globalne zawirowania na rynkach surowcowych – między innymi spowodowane napięciami geopolitycznymi i gwałtownymi wzrostami cen ropy naftowej – wprowadza promocję cen paliw. Co istotne, decyzja zapadła w okresie, w którym ceny na stacjach właściwie wyłącznie rosną.

Odwilż na stacjach benzynowych? Jest pierwsza promocja.

Od 12 marca do 3 maja 2026 roku na wszystkich stacjach w Polsce osoby korzystające z dedykowanej aplikacji będą mogły tankować benzynę i olej napędowy po cenach obniżonych nawet o 35 gr za litr. Promocja obejmuje osiem kolejnych weekendów, a każdy uczestnik może zatankować maksymalnie 50 l paliwa z rabatem. Czy to oznacza koniec podwyżek?

Sytuacja na rynku ropy

Rynek paliw zareagował bardzo gwałtownie na konflikt na Bliskim Wschodzie. Blokada Cieśniny Ormuz, przez którą prowadzi kluczowy dla rynku ropy naftowej szlak morski, odbiła się natychmiastowymi podwyżkami na stacjach praktycznie całego świata, w tym w Polsce. W efekcie cena benzyny Pb 95 znacznie przekroczyła barierę 6 zł za litr. Diesel wkroczył w terytorium cenowe powyżej 7 zł za litr.

Diesel
Ceny diesla przekroczyły 7 zł za litr.

Zdaniem amerykańskiej administracji podwyżki cen paliw są chwilowe i stanowią niewielką cenę za pokój na Bliskim Wschodzie. Jednak czy faktycznie wszystko wróci do normy?

Pierwsze oznaki stabilizacji

Pierwsze oznaki stabilizacji sygnalizuje komunikat Orlenu. Jeżeli koncern paliwowy decyduje się na zniżki na kolejne osiem tygodni, to oznacza, że nie spodziewa się utraty swoich zysków w tym okresie, oferując główne produkty po niższych cenach. Co więcej, taki ruch może być próbą uspokojenia nastrojów kierowców.

Od momentu rozpoczęcia ataku na Iran pod koniec lutego ceny ropy naftowej gwałtownie wzrosły. Notowania amerykańskiej WTI oraz europejskiej Brent zareagowały skokowo na ryzyko zakłóceń dostaw z Bliskiego Wschodu. Zwłaszcza w kontekście potencjalnych problemów z transportem surowca przez Cieśninę Ormuz.

benzyna E10
Czy kolejne koncerny także wprowadzą promocje?

W pierwszych dniach marca baryłka Brent przekroczyła psychologiczną barierę 100 dol. Z kolei WTI zbliżyła się do podobnych poziomów, notując najwyższe wartości od kilku lat. Była to klasyczna premia za ryzyko geopolityczne, dlatego inwestorzy reagowali nerwowo.

Stabilizacja po korekcie

W ostatnich dniach dynamika wzrostów jednak wyhamowała. Po sygnałach możliwej deeskalacji konfliktu część inwestorów zaczęła wyprzedawać ropę, co w konsekwencji doprowadziło do korekty cen. Obecnie notowania obu gatunków ropy pozostają wyraźnie wyższe niż przed wybuchem konfliktu, ale rynek wszedł w fazę względnej stabilizacji.

Wczoraj ceny ropy Brent i WTI utrzymywały się powyżej 110 dol. za baryłkę, natomiast dziś spadły odpowiednio w okolice 92,6 dol. w przypadku Brent oraz 88,5 dol. w przypadku WTI. Tym samym rynek uspokoił się, choć nadal pozostaje wrażliwy na nowe informacje.

znak stop
Czasem chciałoby się powiedzieć STOP cenom paliw.

Niestety dotychczasowe strategie cenowe największych koncernów pokazały, że obniżki cen bezpieczniej jest dziś wprowadzać w formie promocji niż poprzez trwałe zmniejszenie ceny detalicznej. Dlatego jeżeli stabilizacja się utrzyma, to w najbliższym czasie możemy spodziewać się konkurencyjnych ofert od innych koncernów. Na wyraźne, niepromocyjne obniżki na pylonach przyjdzie jeszcze poczekać.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również