Używana Omoda 5 – tak wygląda „chińczyk” po 2 latach i 60 tys. km! Zaskoczeni?

Piotr Wróbel
Auto z Chin? Jedni powiedzą, że to świetny interes, bo relacja ceny do wyposażenia jest zazwyczaj znakomita, a gwarancja – przeważnie jeszcze lepsza. Inni od razu wspomną za to np. o potencjalnych problemach z częściami, o ryzyku usterek i o tym, że auta z Państwa Środka nie zawsze są idealnie zabezpieczone antykorozyjnie. Prawda chyba leży gdzieś pośrodku. Co zresztą pokazuje nasza dwuletnia Omoda 5 z przebiegiem na poziomie ok. 60 tys. km.
- Na tapet tym razem trafia używana Omoda 5 z silnikiem 1.6 T-GDi.
- Nasz egzemplarz ze zdjęć ma tylko 60 tys. km, ale biorąc od uwagę krótki staż rynkowy tego modelu, to już całkiem sporo. Na tyle, że pora na pierwsze wnioski co do trwałości.
- Najwięcej zastrzeżeń dotyczy działania elektroniki pokładowej, nie wszyscy chwalą skrzynię DCT7.
Z nowościami często tak już właśnie bywa. Jedni rzucają się na nie z poczuciem świetnie ubitego targu, inni pochodzą do tematu nieco mniej ufnie. Bo jakość w perspektywie kilku lat, bo kwestie obsługi posprzedażnej, bo utrata wartości – ogólnie argumenty „na nie” też można mnożyć. I tu właśnie dochodzimy do tematyki aut z Chin – jeszcze 3-4 lata temu to była całkowita egzotyka, dziś marki z Państwa Środka szturmem pną się w górę rankingów sprzedaży w Polsce. I jednocześnie budzą pewne kontrowersje.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiCeny tych aut często faktycznie okazują się bezkonkurencyjne. Wyposażenie często jest faktycznie bardzo bogate, a gwarancje – co najmniej uczciwe. Ale co nam po tym – kontrują sceptycy – skoro to niesprawdzone produkty, a i z częściami bywa równie. No i serwisy znające te auta też na razie na każdym rogu jeszcze się nie znajdują. A zatem – kto ma rację? Sprawdzimy, a za przykład posłuży nam tym razem nieco ponad dwuletnia używana Omoda 5 1.6 T-GDi z przebiegiem ok. 60 tys. km. Mało? Cóż, jak na dwuletniego crossovera chyba jednak całkiem sporo.
Używana Omoda 5 – historia modelu i modernizacje
Omoda to młoda marka należąca do również dość młodego chińskiego koncernu Chery. Model 5 zadebiutował w Chinach w 2022 r., a do Polski trafił w 2024 r. Początek sprzedaży na naszym rynku w zasadzie zbiegł się z modernizacją wnętrza (m.in. inne multimedia, wybierak skrzyni przeniesiony na kolumnę kierowcy). Ale zbiegł się w zasadzie, bo do Polski dotarła też niewielka partia egzemplarzy przedliftingowbych. No i takie auto opisywaliśmy zresztą na naszych łamach nieco ponad dwa lata temu.

W 2025 r. Omoda 5 przeszła mocniejsze zmiany z zewnątrz, a w gamie pojawiła się wersja hybrydowa. Natomiast w 2026 r. ma zadebiutować odmiana po kolejnych zmianach (!). Złośliwi powiedzą, że to dlatego, że Chińczycy testują swoje produkty na klientach. I że z tego względu muszą co chwila coś w swoich autach poprawiać. Ale ponieważ nie jestem złośliwy, to odsyłam was do tekstu red. Kaźmierczaka o nowej Omodzie 5, która właśnie zadebiutowała na targach w Paryżu.
Używana Omoda 5 – ceny, sytuacja rynkowa, oględziny nadwozia
Ceny egzemplarzy z początku produkcji zaczynają się od około 85 tys. zł. W większości są to auta z polskich salonów, na dodatek z przebiegami, przy których nasza sztuka ze stanem licznika rzędu 60 tys. km wygląda na… starą. Warto też dobrze policzyć, czy to pozornie atrakcyjne 85-90 tys. zł ma sens w sytuacji, gdy wozy fabrycznie nowe ruszają od kwoty w sumie niewiele wyższej.
Duży plus to gwarancja: w wersji spalinowej producent przewiduje do 7 lat lub 150 tys. km, przy czym przez pierwsze trzy lata nie obowiązuje limit kilometrów. Oczywiście – musicie sprawdzić warunki ochrony i jej wyłączenia oraz to, czy poprzedni właściciel dotrzymywał terminów przeglądów.
Oferty
Oględziny zaczynamy od nadwozia. Na początek złe wieści, bo po dwóch latach od wyjechania z salonu nasz egzemplarz w czarnym kolorze nie wygląda porywająco świeżo. Po części to kwestia jakości i odcienia lakieru, po części – tego, że auto musiało często odwiedzać myjnie automatyczne. Niby miernik wskazuje wszędzie 100-120 um i ocynk (nie dotyczy dachu), ale przód jest już usiany sporym kraterami. Co gorsza, odpryski widoczne na dachu zaczynają już wykazywać rdzawy nalot... Lakier bezbarwny jest na tyle mocno zmęczony, że przydałaby mu się już co najmniej drobna korekta.

Miłe zaskoczenie to podwójne (laminowane) szyby z przodu. W tej klasie cenowej to nie jest oczywista sprawa.
Używana Omoda 5 – jaki silnik wybrać?
Omoda 5 występuje w Europie z napędem benzynowym (obecnie – 147 KM; zaraz zniknie z oferty), hybrydowym (224 KM) oraz jako elektryk (E5; 211 KM). Najwięcej można dziś powiedzieć o odmianie 1.6 T-GDi – jest najdłużej na rynku, no i do tego stosunkowo łatwo ją kupić. Uwaga: w Polsce występowały wyłącznie odmiany przednionapędowe, choć ogólnie Omoda 5 była dostępna też z 4x4.
Za dużego wyboru nie ma też w kwestii skrzyń biegów: w T-GDi dostajemy dwusprzęgłówkę 7b DCT, w hybrydzie to przekładnia 1-DHT, a w elektryku – przełożenie stałe.
Silnik 1.6 T-GDi: co się psuje?
Omoda 5 w wersji 1.6 T-GDi rozwija dość skromne 147 KM i 275 Nm, ale w 2024 r. na nasz rynek trafiła też niewielka partia aut w odmianie 186 KM/290 Nm. Jeśli chodzi o konstrukcję, to jednostka 1.6 z rodziny ACTECO dostała bezpośredni wtrysk paliwa, turbosprężarkę i łańcuch rozrządu. I była rozwijana we współpracy z austriacką firmą AVL.
Awaryjność? Na razie niska, i oby tak zostało. Ale też nie jest tak, że nie dzieje się nic, bo pojawiają się m.in. doniesienia o hałasach z napędu osprzętu. Ogólnie temat hałasów i mało porywającej kultury pracy jest serwisom znany – w takim wypadku często wzywane jest nowe oprogramowanie ECU, które m.in. podnosi obroty silnika. I powinno poprawiać też płynność pracy skrzyni biegów (patrz też niżej).

Znane są też przypadki (i to wcale nierzadkie!) zapalania się na zestawie zegarów kontrolki check engine. W jednym z egzemplarzy serwis wymienił na gwarancji sterownik silnika (ECU). I na tym na razie się skończyło.
Nieco zastrzeżeń budzi w naszym egzemplarzu za to kultura pracy siedmiobiegowej dwusprzęgłowej skrzyni DCT7 (mokre sprzęgła). Przekładnia potrafi szarpać na niskich biegach, lubi jeździć na półsprzęgle, nie lubi też sytuacji, gdy dotaczając się np. do ronda nagle wciśniecie mocniej pedał gazu, żeby płynnie zmieścić się w lukę. To temat ciekawy o tyle, że podobna konstrukcyjnie skrzynia DCT (konstrukcja Getrag/Magna) pracuje też w wielu modelach europejskich producentów. I tam często takich kłopotów nie ma – czyżby Chińczycy trochę „skopali” software?
Z drugiej strony – w wielu testach skrzynia DCT zbierała dobre recenzje, więc być może jest to kwestia naszego auta. Będziemy tę sprawę monitorować.
Omoda 5 – co ile przegląd? Ile pali wersja 1.6 T-GDi?
Olej silnikowy wymieniamy co 15 tys. km, a olej w skrzyni DCT – zgodnie z harmonogramem – co 60 tys. km lub cztery lata. Uwaga: w przypadku naszego egzemplarza po 60 tys. km wypada też tzw. duży przegląd, obejmujący również m.in. wymianę płynu hamulcowego. Świece w teorii wymienia się po co 90 tys. km, ale serwisy często radzą to zrobić wcześniej.
Spalanie? Około 7–7,5 l/100 km da się uzyskać podczas spokojnej jazdy mieszanej. Przy żywszym tempie trzeba liczyć się z wynikiem rzędu 8,5-9 l/100 km, a w mieście również z wyższymi wartościami. Silnik nie zachwyca przy tym kulturą pracy.
Omoda 5 – hybryda i wersja elektryczna. Co się psuje?
Hybryda z silnikiem benzynowym 1.5 rozwija 224 KM mocy systemowej, a elektryczna Omoda E5 – 211 KM. Obie wersje są jednak zbyt krótko na rynku, by rzetelnie ocenić ich trwałość po latach.
Problemy z elektroniką opisujemy niżej.
Używana Omoda 5 – pozostałe usterki, kontrola na podnośniku, co z elektroniką?
Multimedia potrafią się zawieszać i/albo samoczynnie restartować, czasem współpracy odmawiają układy CarPlay/Android Auto. Aktualizacja oprogramowania (w przypadku AA i CP warto zacząć od aktualizacji telefonu) może w takiej sytuacji pomóc, choć… nie musi.
Zastrzeżenia budzi też działanie systemów ADAS. Zdarzają się fałszywe ostrzeżenia i reakcje nieadekwatne do sytuacji na drodze, ogólnie auto cały czas piszczy i czegoś się od kierowcy domaga. Natomiast jeśli układy asystujące przestaną działać, zacznijcie od sprawdzenia, czy przypadkiem nie doszło do zabrudzenia kamer. Czasem wystarczy ich czyszczenie, czasem – potrzebna jest ponowna kalibracja.

Problemy sprawia również radio FM (!). Czyli w mieście działa jako tako, ale poza miastem – tragedia. Podobno w niektórych przypadkach pomaga aktualizacja, a właściciele hybryd (produkcja od 2025 r.) twierdzą, że u nich problem jest znacznie mniej nasilony.
Jeśli chodzi o podwozie, to w wybranych egzemplarzach mogą pojawić się hałasy i wibracje z powodu nieprawidłowego montażu jednej z nakrętek półosi. W odmianach z belką skrętną z tyłu zdarzały się przypadki urwania… całej osi, ale u nas każda Omoda 5 ma z tyłu wielowahacz. Czyli będzie nieco droższy w obsłudze, ale na razie wygląda na to, że i bezpieczniejszy.
No dobrze, a rdza? Dobra wiadomość jest taka, że w naszym egzemplarzu po 60 tys. km nie jest źle. Co więcej, jest całkiem nieźle. Co prawda w sieci krążyły zdjęcia chińskich samochodów, które od spodu wyglądały tak, jakby przez dekadę stały w mokrej trawie, ale tu nic takiego miejsca nie ma. Zastosowane tu zabezpieczenie antykorozyjne wygląda raczej obiecująco i pozwala przypuszczać, że z korozją nie będzie tragedii. Oczywiście – na ostateczną ocenę musimy jeszcze kilka lat poczekać.
Dane techniczne i galeria
| Dane techniczne | Omoda 5 1.6 TGDi |
| Rodzaj silnika | benzynowy, turbo, wtrysk bezpośredni |
| Pojemność skokowa | 1598 cm3 |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | R4/16/łańcuch |
| Moc maksymalna | 147 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 275 Nm |
| Napęd | na przód |
| Skrzynia biegów | DCT7 |
| Długość/szerokość/wysokość | 444,7/182,4/158,8 cm |
| Rozstaw osi | 261,0 cm |
| Masa własna/ładowność | 1455/394 kg |
| Pojemność bagażnika | 370 (do półki) lub 442 l (do dachu) – 1149 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 51 l |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 195 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 10,1 s |
| Zużycie paliwa (l/100 km) | śr. 7,0 (WLTP) |

Rocznik 1983, w branży motoryzacyjnej od 2008 r. Przez większość czasu związany z tygodnikiem „Auto Świat”, specjalizuje się w tematyce aut używanych, czasem pisze też o technice. I sprawdza, dlaczego tyle rzeczy aż tak mocno się psuje. Miłośnik starych BMW i Saabów, ale nie pogardzi też jakimś fajnym hot-hatchem. Najlepiej takim z Francji.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

BMW znów to zrobiło! Już wiem, czy iX3 to najlepszy SUV marki

Jeep bez 4×4 to profanacja? Sprawdziłem nowego Compassa i już wiem

Używany VW Passat B5 – kiedyś to było! Opinie, typowe usterki, jaki silnik wybrać

Używany Ford Explorer EV – jak żyje się z elektrykiem na co dzień? Opinie, koszty, typowe awarie

Używany Seat Exeo – stare, ale… nowsze Audi A4 B7. Czy to ma sens?

Jeździłem najważniejszym Volkswagenem tej dekady. Nie zdołał mnie zdenerwować
Ostatnie artykuły
- Używana Omoda 5 – tak wygląda „chińczyk” po 2 latach i 60 tys. km! Zaskoczeni?
- Jaguar poszedł za daleko? 50 tys. osób chce zobaczyć, co z tego wyjdzie
- Volkswagen ID. Tiguan wyceniony. SUV na stalówkach za 163 390 zł
- Alfa Romeo Giulietta wróci. Będzie inna niż ją zapamiętaliśmy
- Volkswagen City Store Warszawa. Rok nowego formatu salonu Grupy Krotoski
- Tak jeździ nowy, chiński SUV za 76 900 zł. Dacia może się bać
- Miał być hitem, ale to go pogrążyło. Volkswagen wyciąga wnioski
- Rozmawialiśmy z prezesem Seata i Cupry. Padły bardzo ważne deklaracje
- Popularny Jeep doczeka się następcy. Marka wraca do korzeni
- Inspektorzy UOKiK ruszą na zakupy pod przykrywką. Prześwietlą sprzedawców aut i części





