19 czerwca 2026

Alarm w Volkswagenie. Większość zarządu uważa, że koncern jest zagrożony

Volkswagen od miesięcy mówi o konieczności cięcia kosztów i poprawy rentowności. Teraz okazuje się, że sytuację wyjątkowo pesymistycznie oceniają także osoby zarządzające koncernem. Według ujawnionej przez niemieckie media wewnętrznej ankiety aż sześciu z dziewięciu członków zarządu uznało, że firma znajduje się w sytuacji zagrażającej jej dalszemu funkcjonowaniu.

  • Sześciu z dziewięciu członków zarządu Volkswagena określiło sytuację koncernu jako „egzystencjalne zagrożenie”.
  • Kierownictwo firmy nie jest zgodne co do sposobu wyjścia z kryzysu.
  • Volkswagen musi poprawić swoje wyniki

Volkswagen od kilku lat zmaga się z coraz większymi problemami na rynku. Kłopoty w Chinach, kosztowna transformacja w kierunku elektromobilności i słabnąca rentowność to sprawy, o których przedstawiciele koncernu coraz częściej mówią otwarcie. Najnowsze informacje pokazują jednak, że sytuacja może być oceniana wewnątrz firmy jeszcze gorzej niż dotychczas przypuszczano.

Według informacji ujawnionych przez niemiecki Manager Magazin pod koniec ubiegłego roku przeprowadzono anonimową ankietę wśród członków zarządu i rady nadzorczej Volkswagena. Jej celem było sprawdzenie poziomu współpracy i zgodności pomiędzy najważniejszymi osobami odpowiedzialnymi za przyszłość koncernu.

Wyniki okazały się wyjątkowo niepokojące. Sześciu z dziewięciu członków zarządu uznało, że Volkswagen znajduje się w sytuacji, którą można określić jako zagrożenie egzystencjalne. Pozostali ocenili położenie firmy jako „napięte”. Tak mocne sformułowania niezwykle rzadko pojawiają się w przypadku jednego z największych producentów samochodów na świecie.

Zarząd jest zgodny tylko w jednym

Jeszcze bardziej niepokojące od samej diagnozy mogą być odpowiedzi dotyczące sposobu rozwiązania problemów. Według niemieckich mediów członkowie zarządu nie są zgodni co do dalszego kierunku działań. Część ankietowanych wskazywała, że najwyższe kierownictwo nie potrafi wypracować wspólnej wizji przyszłości firmy. Podobne podziały mają występować również w radzie nadzorczej.

Szczególnie krytycznie oceniono dotychczasowe strategie dotyczące Chin i Ameryki Północnej, czyli dwóch kluczowych regionów dla przyszłości koncernu.

Chiny przestały być maszynką do zarabiania pieniędzy

Jeszcze kilka lat temu Volkswagen był jednym z największych beneficjentów motoryzacyjnego boomu w Chinach. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Lokalni producenci, tacy jak BYD, Geely, Changan czy SAIC, zdobywają coraz większe udziały w rynku. Chińskie marki szybko rozwijają technologie, oferują konkurencyjne ceny i coraz skuteczniej rywalizują z europejskimi producentami.

Volkswagen przyznaje, że chiński rynek znajduje się pod silną presją, a perspektywy szybkiej poprawy pozostają ograniczone. Według danych chińskiego stowarzyszenia CPCA sprzedaż nowych samochodów w pierwszych miesiącach roku spadła o 19,5 proc. rok do roku. Dla Volkswagena ma to ogromne znaczenie, ponieważ przez lata właśnie Chiny były jednym z głównych źródeł zysków całej grupy.

Volkswagen jest zbyt duży?

Wnioski z ankiety zostały przeanalizowane przez konsultantów z Boston Consulting Group i przedstawione radzie nadzorczej przez prezesa Olivera Blume.

Według niemieckich mediów analiza była wyjątkowo brutalna. Volkswagen ma być zbyt duży, zbyt kosztowny i zbyt mało efektywny, aby skutecznie konkurować w nowej rzeczywistości rynkowej.

Coraz częściej także sam Blume przyznaje publicznie, że tradycyjny model działania koncernu przestaje się sprawdzać. Projektowanie samochodów w Niemczech, produkowanie ich głównie w Europie i sprzedawanie na całym świecie nie daje już takich przewag jak jeszcze dekadę temu. W świecie rosnącej konkurencji z Chin oraz coraz wyższych kosztów energii i pracy w Europie konieczne stają się głębokie zmiany.

Trwa największa restrukturyzacja od lat

Volkswagen już rozpoczął działania mające poprawić sytuację finansową grupy. Koncern realizuje program redukcji kosztów, ograniczania nadwyżek mocy produkcyjnych i poprawy efektywności. W planach znajduje się między innymi zmniejszenie zatrudnienia w Niemczech o około 50 tys. osób oraz wygenerowanie wielomiliardowych oszczędności.

Skala wyzwania jest jednak ogromna. W 2025 roku marża operacyjna grupy wyniosła zaledwie 2,8 proc., co było jednym z najsłabszych wyników od czasu afery dieselgate. Celem kierownictwa jest zwiększenie tego wskaźnika do poziomu 8–10 proc. przed końcem dekady.

Najbliższe miesiące będą kluczowe

Volkswagen nadal pozostaje jednym z największych producentów samochodów na świecie, ale coraz więcej sygnałów wskazuje, że firma znajduje się w przełomowym momencie swojej historii. Czy wyjdzie z niego cało? Z pewnością bardzo przydałby się sukces nowych, małych elektryków grupy, z ID.Polo na czele.

Sytuacja nie wygląda wesoło.  Po raz pierwszy od wielu lat nie tylko inwestorzy i analitycy, ale również znacząca część najwyższego kierownictwa otwarcie wskazuje na zagrożenia dla przyszłości koncernu. To z całą pewnością oznacza także kłopoty dla całej europejskiej branży motoryzacyjnej.