Trójkąt z dużą czarną kropką nie występuje w polskim katalogu znaków. Za granicą przekazuje kierowcy ważne ostrzeżenie.

  • Znak z czarną kropką można spotkać m.in. w Rumunii i na Litwie.
  • Symbol wskazuje miejsce, w którym dochodziło do wielu poważnych wypadków.
  • Polska też miała „czarne punkty”, ale wyglądały zupełnie inaczej.

Znaki drogowe w Europie są do siebie podobne, ale nie wszędzie obowiązuje identyczny zestaw. Niektóre symbole trudno rozszyfrować na pierwszy rzut oka. Znak z czarną kropką jest jednym z nich.

Ostrzegawczy znak z czarną kropką. Co oznacza?

Czerwony trójkąt z czarną kropką w środku ostrzega przed tzw. czarnym punktem. Chodzi o miejsce lub fragment trasy, na którym szczególnie często dochodzi do poważnych wypadków.

Takie oznaczenie stosuje m.in. Rumunia. „Punct negru” wskazuje odcinek o długości maksymalnie 1 km, na którym w ciągu pięciu kolejnych lat odnotowano co najmniej 10 poważnych wypadków. Musiało w nich zginąć lub zostać ciężko rannych łącznie co najmniej 10 osób.

Czarna kropka nie wskazuje konkretnego zagrożenia, takiego jak ostry zakręt, zwężenie czy śliska nawierzchnia. Informuje, że w tym miejscu dochodziło do wyjątkowo wielu poważnych wypadków.

Trójkątny znak z czerwoną obwódką i czarną kropką, ostrzegający przed zagrożeniem.
Znak z czarną kropką ostrzega przed szczególnie niebezpiecznym odcinkiem drogi, na którym dochodzi do wielu wypadków. Obecnie takie oznaczenie stosuje się m.in. w Rumunii i na Litwie. | Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Co zrobić po zobaczeniu czarnej kropki?

Sam znak nie wprowadza ograniczenia prędkości. Powinien jednak zwiększyć czujność. Warto zwolnić, zachować większy odstęp i uważniej obserwować drogę. Lepiej też zrezygnować z ryzykownego wyprzedzania.

Jeżeli obok stoi znak ograniczenia prędkości, trzeba oczywiście zastosować się do wskazanego limitu. Czarna kropka pełni przede wszystkim funkcję ostrzegawczą.

Znak z czarną kropką występuje nie tylko w Rumunii

Rumunia nie jest jedynym krajem, w którym można zobaczyć trójkąt z czarną kropką. Podobne oznaczenie znajduje się również w aktualnym katalogu znaków u naszych sąsiadów. Na Litwie znak nr 136 ostrzega przed odcinkiem, na którym dochodzi do wielu wypadków.

Takie oznaczenia można było spotkać również w innych częściach Europy, m.in. w Serbii. Nie wszędzie „czarny punkt” wygląda jednak identycznie. Poszczególne państwa stosowały lub stosują własne tablice i symbole ostrzegające przed szczególnie niebezpiecznymi miejscami.

Żółto-czarny znak „Czarny Punkt” informuje o 9 ofiarach śmiertelnych i 37 rannych.
„Czarne punkty” wskazywały miejsca, w których często dochodziło do wypadków. Ostatecznie tablice zaczęły znikać, drogowcy postawili na przebudowę niebezpiecznych odcinków. | Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Znak z czarną kropką w Polsce? Kiedyś było podobnie

W Polsce również oznaczano miejsca, w których szczególnie często dochodziło do wypadków. Od 1998 r. przy drogach pojawiały się żółto-czarne tablice „Czarny punkt” z liczbą zabitych i rannych. Nie należały jednak do oficjalnego katalogu znaków drogowych.

Program zakończono w 2003 r. Do tego czasu oznaczono 99 miejsc na drogach krajowych. Później postawiono na przebudowę niebezpiecznych odcinków i rozwiązania wymuszające bezpieczniejszą jazdę.

Dlatego trójkąta z czarną kropką znanego z Rumunii czy Litwy na polskich drogach nie zobaczymy. Za granicą warto jednak go rozpoznać – ostrzega przed miejscem o szczególnie wysokim ryzyku wypadków.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również