Ten duży SUV Audi kosztuje dziś mniej niż nowy VW Golf. Nadal imponuje jakością i komfortem

Maciej Struk

Jeszcze kilka lat temu elektryczne SUV-y premium były symbolem nowoczesności i zamożności. Dziś te same modele kosztują mniej niż przeciętny nowy kompakt. Audi e-tron, czyli dawny pionier elektromobilności w segmencie premium, stał się właśnie jedną z atrakcyjniejszych okazji na rynku wtórnym.
- Nowe Audi e-tron w momencie debiutu kosztowało od 343 tys. zł.
- Obecnie za używane egzemplarze tego auta trzeba zapłacić tyle, co za przeciętnego kompakta.
- A to wciąż jeden z najlepiej wykonanych i najbardziej komfortowych SUV-ów na rynku.
Audi e-tron, które po modernizacji w 2022 roku otrzymało trzon Q8 w swojej nazwie, to pierwszy seryjny samochód elektryczny tej marki. Pokazany w 2018 roku miał zawojować segment SUV-ów klasy premium.
Mierzy 491 cm długości, 194 cm szerokości oraz 163 cm wysokości – przy 292-centymetrowym rozstawie osi. Dzięki takim wymiarom może poszczycić się obszerną kabiną pasażerską oraz dużym bagażnikiem – 655-1715 l.

Obok klasycznej odmiany, Audi w sprzedaży oferowało również wariant Sportback. Czyli z tyłem a'la coupe. Wymiary tego modelu pozostały niemal bez zmian – nie licząc obniżonej o 1,3 cm linii dachu i mniejszego bagażnika o pojemności 615-1655 l.
TUTAJ przeczytasz test Audi A6 e-trona.
Audi e-tron: trzy wersje napędu
Audi e-tron w podstawowej odmianie 50 quattro dysponowało akumulatorem o pojemności 64,7 kWh (użytecznie), zapewniającym zasięg od 283 do 341 km (zgodnie z WLTP). Moc ładowania wynosiła z kolei 120 kW, co dziś jest raczej przeciętnym wynikiem.
Powyżej w ofercie znajdował się wariant 55 quattro, który miał już większą baterią trakcyjną – 86,5 kWh (użytecznie). W jego przypadku maksymalne ładowanie odbywało się z mocą 155 kW, a zasięg wynosił 436-455 km.

W odwodzie był również wariant S, dysponujący aż trzema silnikami trakcyjnymi. O ile odmiana 50 wytwarzała 313 KM, a w 55 było 408 KM, tutaj kierowca mógł liczyć na 503 KM i maksymalny zasięg ograniczony do 340 km.
W 2019 roku za Audi e-trona 55 quattro trzeba było zapłacić 343 tys. zł. Z kolei dwa lata temu (w 2023 roku) ten model – już po modernizacji, a więc m.in. z większymi bateriami (89-106 kWh netto) – kosztował od 372 500 zł. Wersję 50 quattro wyceniano na 345 000 zł, a wariant S – na 434 500 zł.
TUTAJ przeczytasz test Audi A5 PHEV-a.
Audi e-tron: już od 92 900 zł
Obecnie na platformie OTOMOTO znajduje się około 60 ogłoszeń sprzedaży, z czego na dzień dobry odrzuciliśmy samochody uszkodzone. Cena? Najtańsze Audi e-tron 50 quattro, a więc z podstawową baterią trakcyjną stanowi wydatek od 92 900 zł.
Zgodnie z opisem w ogłoszeniu, ten konkretny egzemplarz przejechał dystans 156 000 km, ma baterię na gwarancji i jest bogato wyposażony. Auto znajduje się w Toruniu.

Kolejne Audi e-tron 50 quattro sprzedawane w OTOMOTO stanowią wydatek od 109 900 do około 140 000 zł. Są to samochody wyprodukowane w latach 2020-2022 i z przebiegiem rzędu 37 000-119 000 km.
Najtańszy wariant e-trona z większą baterią trakcyjną i mocą 408 KM kosztuje 139 800 zł. Wyprodukowano go w 2020 roku, a do tej pory to konkretne auto pokonało dystans 55 360 km. Jak czytamy w ogłoszeniu – zostało ono kupione w polskim salonie i jest bezwypadkowe.
TUTAJ przeczytasz test nowego Audi A6 C9 Avanta.
Audi e-tron: czy warto?
Co stoi za tak dużym spadkiem wartości Audi e-trona? Przede wszystkim rozwój technologii samochodów elektrycznych. O ile w 2018 roku ten niemiecki SUV był nowoczesnym elektrykiem, o tyle dzisiaj jego zasięg oraz szybkość ładowania są raczej skromne. Do tego dochodzą niechęć do aut na prąd i obawy klientów dotyczące trwałości baterii trakcyjnych.
Czy warto zainteresować się używanym Audi e-tronem? Patrząc chłodnym okiem – tak. Ten niemiecki SUV z drugiej ręki cechuje się wciąż niezaprzeczalnymi zaletami. Nadal jest bowiem realnie jednym z najlepiej wykończonych i najbardziej komfortowych elektryków na rynku. Na dodatek solidnie wyposażonym.

Z drugiej strony w badaniu niezawodności brytyjskiego magazynu WhatCar?, czytelnicy wystawili mu dość niską ocenę. Zgłaszali bowiem problemy z ładowaniem, w tym różne błędy, usterki zawieszenia lub brak reakcji systemu multimedialnego.
Ogólnie w zestawieniu elektrycznych SUV-ów tego magazynu, Audi e-tron zajęło 12. miejsce na 16 aut. O jedną pozycję wyprzedził je Jaguar I-Pace, słynący z wadliwej baterii trakcyjnej. Pierwsze miejsce tego zestawienia okupuje Tesla Model Y.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy




