Oto rewolucja francuska we współczesnym wydaniu. DS N°8 wchodzi do gry
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Podczas gdy Jaguar dopiero szykuje się do rewolucji, DS Automobiles właśnie pokazało swój pierwszy model, mający wyznaczać jego przyszłość. N°8 to zupełnie nowy styl, nowe zawieszenie czy nowe materiały w kabinie. Od teraz ta francuska marka chce polaryzować tak robi to… choćby BMW.
Brytyjski Jaguar zapowiedział całkowite zerwanie z przeszłością i zupełnie nową rzeczywistość. Wyrazem tego były nowe logo, bardzo kontrowersyjne film promujący oraz prototyp, zwany Type 00. Od niego ma się wszystko zacząć.
W przypadku DS Automobiles „pacjentem 0” jest z kolei model o nazwie N°8, będący nowym okrętem flagowym tej francuskiej marki. Na dzień dobry wyróżnia się on oryginalnym designem z podświetlaną osłoną chłodnicy i logo, płaskimi reflektorami oraz wcinającymi się w zderzak światłami do jazdy dziennej w kształcie ostro narysowanej litery V.

Z boku DS N°8 jest niemal całkowicie gładki, a dach wyraźnie opada już od słupków A. Nadwozie ma kształt typowy dla liftbacków, charakterystyczną pokrywę bagażnika oraz tylne lampy przechodzące w pionowe diody, umieszczone po bokach zderzaka.
DS N°8: mistrz aerodynamiki
DS N°8 powstało na platformie STLA Medium, z której korzystają już m.in. Peugeoty 3008/5008 oraz Opel Grandland drugiej generacji. To nowe auto made in France, zastępujące niezbyt popularny model o nazwie 9, mierzy 482 cm długości, 190 cm szerokości oraz 158 cm wysokości.
Ten ostatni parametr okazuje się o około 10 cm większy niż w klasycznych „osobówkach”. Oznacza to, że DS N°8 to crossover, a nie klasyczna limuzyna. Zresztą szef stylistów tej marki – Thierry Metroz – nie krył, że chce ona odejść od SUV-ów na rzecz crossoverów, a DS w świecie motoryzacji ma „być jak Louis Vuitton” w świecie mody.

Francuzi są dumni szczególnie z dopracowanej aerodynamiki, czego wyrazem jest Cx na poziomie 0,24. Czyli jak w najnowszym Audi A6 e-tron Avant (TUTAJ dowiesz się, jak jeździ to auto).
I tak, spojler na pokrywie bagażnika „dodaje” 12-15 km zasięgu. Klapy zintegrowane w przednim zderzaku „zapewniają zysk aerodynamiczny na poziomie 95% w porównaniu z tradycyjnym wlotem powietrza. Odpowiada to za dodatkowe 18-22,5 km” – informują Francuzi.
Do tego dochodzą koła o średnicy 19-21 cali i w pełni obudowane podwozie. Aerodynamiczne obręcze 19-calowe oznaczają plus 4-5 km do zasięgu, a zoptymalizowane podwozie – 14-18 km.
Prześwit wynosi 15,5 cm, a osie są oddalone od siebie na odległość 290 cm.
Do 750 km zasięgu
DS N°8 ma być oferowane wyłącznie jako model elektryczny. Do wyboru będą trzy warianty mocy – 230, 245 lub 350 KM. Mogą one wykrzesać z siebie dodatkowe pokłady koni mechanicznych i chwilowo zapewniać, odpowiednio, 260, 280 i 375 KM. Najmocniejszy wariant korzysta z dwóch silników na prąd. A to oznacza napęd na obie osie.
Francuzi do DS-a N°8 oferują baterie o dwóch różnych pojemnościach. Podstawowa ma 74 kWh netto i jest dostępna z najsłabszym silnikiem. Zapewnia ona zasięg 572 km (według WLTP), a auto cechuje się niedużym zużyciem energii na poziomie 12,9 kWh/100 km. Osiągi? 0-100 km/h w 7,7 s i prędkość maksymalna 190 km/h. Taką samą uzyskują zresztą wszystkie warianty tego nowego francuskiego auta.
Odmiany Long Range (245 KM) i AWD (350 KM) korzystają już z akumulatora trakcyjnego o pojemności 97,2 kWh netto. Pierwsza średnio zużywa 12,9 kW energii na 100 km i do 100 km/h rozpędza się w 7,8 s, a druga – 14,2 kWh/100 km. Tutaj przyspieszenie do „setki” trwa 5,4 s.

Zasięg? To 750 i 686 km. DS Automobiles chwali się, że Long Range na autostradzie pokona ponad 500 km. Tyle że nie podróżując z prędkością 140 km/h, lecz 120 km/h.
Akumulator trakcyjny DS N°8 może być naładowany z maksymalną mocą 160 kW pomiędzy 20 a 55%. W przypadku Long Range'a przekłada się to na 27 minut, by nabić jego baterię z 20 do 80%. Ładowarka pokładowa dysponuje z kolei mocą 11 lub 22 kW (opcjonalnie).
Standardem są funkcja V2L oraz pompa ciepła, przydatna szczególnie w zimowe dni. Kierowca ponadto może skorzystać z rozbudowanej, trzystopniowej rekuperacji. Najwyższy poziom oznacza aktywację funkcji one pedal, dzięki której można jeździć z wykorzystaniem jedynie pedału gazu.
TUTAJ przeczytasz megatest Peugeota e-308.
Oryginalny kokpit
Nowy język stylistyczny DS Automobiles przeniesiono również do kabiny. Kokpit ma awangardowy kształt i został wykonany z wysokiej jakości materiałów. Wśród nich znalazło się m.in. „szczotkowane aluminium o uderzającej grubości” – donoszą Francuzi.
Ponadto wewnątrz mamy rozbudowane oświetlenie nastrojowe, m.in. z pionowymi sygnaturami świetlnymi i podświetleniem konsoli, inspirowanym „gwiaździstym niebem”, nieco dziwaczną czteroramienną kierownicę oraz dwa ekrany. Ten przed oczami kierowcy ma przekątną 10,25” i wyświetla różne animacje w czasie jazdy.

„Podczas jazdy dynamiczna zawartość Digital ART ożywia tło wyświetlacza. Animacja ta zapewnia spokój podczas podróży. Szybkość tej animacji jest łagodna, a kontury wzorów wtapiają się w ciemniejsze tło, dzięki czemu kierowca może skupić się na najważniejszych informacjach” – czytamy w informacji prasowej.
Centralny ekran ma przekątną aż 16” i zapewnia szeroką możliwość indywidualizacji oraz rozbudowanego asystenta głosowego, opartego na AI. Zawiera m.in. bezprzewodową łączność Android Auto/Apple CarPlay i współpracuje z aplikacją MyDS, za pomocą której można m.in. zdalnie uruchomić ogrzewanie kabiny pasażerskiej do 21 stopni Celsjusza.

Francuzi obiecują też dużą przestrzeń w drugim rzędzie, oparcie kanapy składane w proporcji 40:20:40 oraz solidny bagażnik. Ma on standardową pojemność 620 l. Co ponadto? Rozbudowany zestaw audio (14 głośników), materiały z recyklingu czy „niezwykły wybór wykończeń wnętrza”.
TUTAJ poznasz najlepsze aplikacje samochodowe na smartfona.
DS N°8 skanuje drogę
DS N°8 zapewnia standardowy system zmiennego tłumienia. Oparto go na kamerze, umieszczonej w górnej części przedniej szyby i skanującej nawierzchnię drogi. Wspomagają ją 3 akcelerometry, z których sygnał (razem z informacjami z kamery) trafia do komputera pokładowego, oddziałującego osobno na każde z kół.
W rezultacie amortyzatory z elektromagnetycznym zaworem sterującym przepływem oleju, dostosowują się do drogi w czasie rzeczywistym. Efektem ich działania ma być wyśmienity komfort nawet na podniszczonym asfalcie. Cóż, na razie pozostaje wierzyć tym zapewnieniom wyłącznie na słowo.

Najnowsze dziecko DS Automobiles może korzystać z rozbudowanego oświetlenia matrycowego ze snopem światła o długości do 400 m. Układ Night Vision, czyli z kamerą termowizyjną, umożliwia wykrycie ludzi czy zwierząt do 300 m przed samochodem, a systemy wsparcia pozwalają m.in. na półautomatyczną zmianę pasa ruchu w zakresie prędkości 70-140 km/h.
DS N°8 zapewnia ponadto predykcyjny tempomat, a po wypadku automatycznie się zatrzyma, aby zapobiec kolejnym uderzeniom. Przy okazji też uruchomi światła awaryjne.
Jaka cena?
Obecnie za poprzednika N°8, czyli DS-a 9, należy zapłacić od 314 800 zł! Tyle kosztuje wariant, wprawiany w ruch przez hybrydowy układ napędowy o mocy 250 KM.
Nowy model będzie zapewne droższy. O ile? Tego dowiemy się bliżej rynkowej premiery tego auta, co nastąpi w 2025 roku.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Chiny pokonały Europę na jej własnym podwórku. Są najnowsze wyniki testów Euro NCAP

Zero promili i widmo utraty prawa jazdy. Kogo nie obejmuje okres próbny?

Trzęsienie ziemi w Grupie Volkswagen. Połowa modeli zniknie z oferty, nie obędzie się bez zwolnień

Golf chce wrócić na tron. Pełna hybryda za 122 890 zł ma odbić klientów Corolli

DS łączy się z Citroenem? Ustaliliśmy, co tak naprawdę się zmienia

Grupa Volkswagen może zamknąć 4 fabryki w Niemczech. Dziś kluczowe spotkanie
Ostatnie artykuły
- Chiny pokonały Europę na jej własnym podwórku. Są najnowsze wyniki testów Euro NCAP
- Zero promili i widmo utraty prawa jazdy. Kogo nie obejmuje okres próbny?
- Trzęsienie ziemi w Grupie Volkswagen. Połowa modeli zniknie z oferty, nie obędzie się bez zwolnień
- Golf chce wrócić na tron. Pełna hybryda za 122 890 zł ma odbić klientów Corolli
- Opłata za wezwanie do zapłaty leasingu a odliczenie VAT
- DS łączy się z Citroenem? Ustaliliśmy, co tak naprawdę się zmienia
- Grupa Volkswagen może zamknąć 4 fabryki w Niemczech. Dziś kluczowe spotkanie
- 26 zł za 100 km. Najtańsza hybryda Toyoty ma jednak duży problem
- Używane Volvo V40 II – (nie)bezpieczny zakup?
- Volkswagen zamknie popularną markę? Ważą się losy firmy, która jest w Polsce od 1992 roku


