Mikrosamochody wiozą śmierć? Szokujące wyniki testów zderzeniowych

Maciej Struk

Mikrosamochody nie są poddawane standardowym testom zderzeniowym, ponieważ nie wymaga tego ich homologacja. Okazuje się jednak, że uderzenie takim samochodem w odkształcalną przeszkodę przy prędkości 45 km/h może zakończyć się śmiercią kierowcy – informuje niemiecka Dekra.
W przypadku mikrosamochodów testy zderzeniowe nie są wymagane przepisami. Lekkie czterokołowce, którymi można jeździć w Polsce na podstawie prawa jazdy B1, nie mają poduszek powietrznych, czy układów ABS i ESP.
Jest to uzasadniane przede wszystkim rozwijaną przez nie prędkością maksymalną 45 km/h. Tyle tylko, że mikrosamochody poruszają się w normalnym ruchu, dlatego są narażone na „kontakt” z innymi autami, zdolnymi jeździć znacznie szybciej. Choćby z tego względu powinny być bezpieczne.
Ale czy są? To sprawdziła niemiecka Dekra na zlecenie stacji telewizyjnej VOX. Przeprowadziła ona testy zderzeniowe dwóch mikrosamochodów. Czyli Citroena Ami (Opel Rocks-e, Fiat Topolino) i Aixama Accessa.

Oba rozpędzono do ich maksymalnej prędkości 45 km/h i skierowano na odkształcalną przeszkodę. Miała ona symulować nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd, dlatego Citroen i Aixam wjechały w nią z 40-procentowym nałożeniem.
Podobny test przeprowadza organizacja Euro NCAP, z tym że auta poruszają się w nim z prędkością 64 km/h.
TUTAJ przeczytasz o prawach jazdy dla młodych kierowców.
Crash test mikrosamochodów: Aixiam Access
Na pierwszy ogień idzie Aixam Access. To malutkie auto mierzy 275,9 cm długości i waży 425 kg. Do jego napędu służy 2-cylindrowy, rzędowy silnik wysokoprężny o mocy 8,15 KM przy 3200 obr./min i maksymalnym momencie obrotowym 21 Nm przy 2500 obr./min.
Po uderzeniu kabina Aixama nie odkształca się znacząco, ale kierownica bez poduszki powietrznej przesuwa się w stronę prowadzącego, który z pełną siłą uderza w nią głową. Według Dekry działają wtedy ogromne siły, chwilowo sięgające 120 G.

Ludzka głowa przeciętnie waży około 6 kg. Oznacza to, że w momencie uderzenia w kierownicę 6 kg zamienia się w… 720 kg. Dopuszczalny limit wynosi 80 G, co już stanowi zagrożenie dla życia.
TUTAJ przeczytasz o tym, czy poduszki powietrzne mają termin ważności.
Crash test mikrosamochodów: Citroen Ami
Citroen Ami mierzy 241,0 cm długości, waży 485 kg i jest napędzany przez 8-konny silnik elektryczny. Również tutaj próżno szukać choćby poduszki powietrznej kierowcy.
Po uderzeniu w przeszkodę nadwozie Ami tylko niewiele się odkształca. Wynika to ze sztywnej ramy, do której przytwierdzono kabinę pasażerską. Niestety, rama nie jest w stanie absorbować energii uderzenia, w efekcie czego przenosi się ona na pasażerów.

Choć manekin w Citroenie Ami nie ma kontaktu z kierownicą, uderzenie powoduje, że działają na niego siły bliskie wartościom granicznym. Najbardziej narażoną częścią ciała są kręgi szyjne, w przypadku których dochodzi do przeprostu i przekroczenia wszelkich norm.
„Również w tym przypadku najprawdopodobniej doszłoby do śmiertelnych obrażeń prawdziwej osoby” – mówi Peter Rucker z Dekry.
TUTAJ zobaczysz, jak spisały się w testach zderzeniowych m.in. chińskie MG HS i Omoda 5.
Co na te wyniki producenci?
Według producentów obu mikrosamochodów, problem dotyczący ich bezpieczeństwa wynika głównie z bardzo niskich wymogów prawnych. W końcu uznaje się je za alternatywę dla rowerów, hulajnóg czy motocykli, dzięki czemu mogą nimi jeździć młodzi ludzie (w Polsce – od 16. roku życia).
Poza tym powinny być one jak najtańsze. Jeśli wyposażono by je w poduszki powietrzne, czy układy ABS i ESP, ich ceny wyraźnie by wzrosły. A redukcję kosztów zarówno w Citroenie, jak i Aixamie widać jak na dłoni.

„Lekkie pojazdy, takie jak Citroen Ami, nie podlegają przepisom dotyczącym zwykłych pojazdów, ale raczej przepisowi L6E, który nie przewiduje ani nie wymaga przeprowadzania testu zderzeniowego dla uzyskania homologacji” – informuje koncern Stellantis w swoim oświadczeniu.
„Ami oferuje wszystkie funkcje bezpieczeństwa, jakich można oczekiwać od nowoczesnego czterokołowego lekkiego pojazdu. W tym pasy bezpieczeństwa i odpowiednią konstrukcję siedzeń dla obu pasażerów, a także całkowicie zamkniętą kabinę” – kontynuują przedstawiciele giganta.
„Lekki pojazd opiera się na konstrukcji z rur stalowych zaprojektowany tak, aby wytrzymać uderzenie z maksymalną prędkość 45 km/h. Zapewnia bardzo dobrą widoczność we wszystkich kierunkach” – czytamy w oświadczeniu Stellantisa.

„Kwestia bezpieczeństwa jest dla nas bardzo ważna. Wiadomo jednak, że lekki, czterokołowy pojazd mechaniczny w klasie L6eB nie może konkurować z pojazdem M1 pod względem bezpieczeństwa. Przy dopuszczalnej masie pojazdu wynoszącej 425 kg bez kierowcy większość tego, co jest dostępne w nowoczesnych samochodach, nie byłaby technicznie wykonalna” – informuje z kolei Aixiam.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Bratobójcza walka o klienta, czyli Hyundai Tucson kontra Kia Sportage. Co wybrać?

Dacia Sandero czy Toyota Yaris? W tych hybrydach różnica w cenie to dopiero początek

Mają ponad 10 lat, a wciąż są dostępne w salonach. Producenci nie chcą ich wycofać

Hybrydowy Volkwagen T-Roc kontra Toyota C-HR. Co wybrać?

Kierowcy chętnie przesiadają się do chińskich aut. Niemcy ustalili, z jakich marek

Tego kierowcy oczekują od nowego auta. Na szczycie jeden dodatek
Ostatnie artykuły
- Kluczowe głosowanie 6 października. Ten system może pojawić się też w Polsce
- Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut
- Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony
- Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero
- Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli
- Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić
- Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
- Mniej wypadków i ofiar na polskich drogach. Policja podsumowała wakacje 2026
- Deszcz wymusi niższą prędkość. Znak stosowany u sąsiadów trafi do nas
- Ulubiony japoński SUV premium Polaków na nowo. To już oficjalne


