Czy nowy Ford Fiesta to będzie kopia Renault 5? Szef koncernu precyzuje warunki współpracy

Ford Fiesta ma wrócić w 2028 roku jako model elektryczny oparty na technologii Renault, ale czy będzie odróżnieniać się od francuskiego pierwowzoru?
- Ford Fiesta wróci na rynek około 2028 roku jako model elektryczny.
- Nowa generacja powstanie na platformie AmpR Small od Renault.
- Ford zapowiada wyraźne odróżnienie stylistyczne i techniczne od Renault 5.
Ostatnia generacja Fiesty – siódma w kolejności, ale zgodnie z przyjętą nomenklaturą oznaczana jako Mk8 – została pokazana pod koniec 2016 roku, natomiast sprzedaż rozpoczęła się późnym latem 2017 roku.
Model cieszył się dużą popularnością w Europie, ale ostatecznie w 2023 roku Ford wygasił jego wytwarzanie. Tym samym historia Fiesty zakończyła się. W ciągu ponad 47 lat produkcji (1976–2023) marka sprzedała na całym świecie ponad 22 miliony egzemplarzy tego modelu.
Powrót po latach przerwy
Wielu obserwatorów rynku zakładało, że to definitywny koniec Fiesty, a w międzyczasie podobny los spotkał także Focusa. Tymczasem w grudniu ubiegłego roku Ford poinformował, że Fiesta powróci około 2028 roku jako model bazujący na technologii Renault 5 E-Tech i wykorzystujący platformę AmpR Small.
Fakt, że Ford stawia na współpracę z innymi koncernami, nie budzi dziś większego zaskoczenia. Oprócz partnerstwa z Renault firma wcześniej rozwijała szeroką współpracę z Volkswagenem. Niedawne doniesienia mówią również o próbach sfinalizowania kooperacji z chińskim gigantem Geely.
Kilka dni temu informowaliśmy także, że producent z niebieskim owalem rozważa produkcję chińskich konstrukcji w USA. Skala zewnętrznych wpływów jest więc znacząca, co rodzi pytania o zachowanie tożsamości poszczególnych modeli.
Fiesta: obawy o utratę charakteru
Część komentatorów obawia się, że nowe auta mogą utracić swoją charakterystykę i stać się jedynie efektem tzw. inżynierii znaczkowej. Prawdopodobieństwo takiego scenariusza w przypadku Fiesty wydaje się wysokie.
Grupa Renault udostępniła już tę konstrukcję Nissanowi, który w ten sposób wskrzesił model Micrę. Micra, choć otrzymała całkowicie przeprojektowany pas przedni, wciąż pozostaje bardzo podobna do francuskiej „piątki”. Pojawia się więc pytanie, czy podobny los czeka Fiestę?
Nowe informacje dotyczące współpracy Forda i Renault rzucają więcej światła na tę kwestię. Szef Renault potwierdził, że nadchodzące auta nie będą jedynie prostą zmianą emblematów istniejących konstrukcji. Celem obu firm jest stworzenie modeli wyraźnie różniących się stylistyką, charakterem oraz wrażeniami z jazdy.
Wyraźny podział ról
Prezes Renault, François Provost, powiedział w rozmowie z magazynem Auto Express, że nowe modele mają w pełni odpowiadać tożsamości amerykańskiej marki. Jak zaznaczył, Ford samodzielnie opracuje stylistykę nadwozia oraz kluczowe elementy wyposażenia.
Francuski koncern zapewni natomiast platformę techniczną, komponenty i wsparcie w zakresie produkcji oraz rozwoju. W praktyce oznacza to wyraźny podział kompetencji: Renault dostarczy zaplecze inżynieryjne i technologie, a Ford nada projektowi własny charakter.
Tym samym potwierdzają się wcześniejsze doniesienia, że wspólnie opracowane modele Forda będą wyraźnie odróżniać się od francuskich odpowiedników. Europejski zespół projektowy i inżynieryjny Forda wykorzysta rozwiązania partnera jako punkt wyjścia do stworzenia auta. Finalne dzieło jednoznacznie będzie kojarzyć się z marką z niebieskim owalem.
Własna sprzedaż, własny marketing
Według zapowiedzi chodzi m.in. o to, aby przyszła generacja Forda Fiesty zachowała swój charakterystyczny styl i sposób prowadzenia, mimo wspólnej bazy technicznej.
Istotnym elementem porozumienia pozostaje także jasny podział odpowiedzialności za sprzedaż i marketing. Ford zajmie się wprowadzeniem nowych modeli na rynek, budowaniem ich wizerunku oraz obsługą klientów, a Renault pozostanie partnerem technologicznym dostarczającym rozwiązania konstrukcyjne i produkcyjne.
Czy w proces będą zaangażowani Chińczycy?
W kontekście globalnej strategii Renault pojawiło się również pytanie o rolę nowo utworzonych centrów badawczo–rozwojowych koncernu w Chinach. Ośrodki te przyspieszyły prace nad nową generacją modelu Renault Twingo i mają wspierać rozwój kolejnych projektów.
Szef Renault zapewnił jednak, że partnerstwo technologiczne z Fordem opiera się na europejskich strukturach firmy i nie wiąże się z działalnością w Chinach. Według deklaracji nie ma ryzyka konfliktu interesów ani wpływu chińskich operacji na rozwój modeli dla amerykańskiej marki.
Zapowiedzi obu producentów wskazują, że współpraca ma charakter pragmatyczny i nie oznacza rezygnacji z indywidualnego DNA każdej z marek. Jeśli plany zostaną zrealizowane, klienci otrzymają dwa odrębne produkty, które – mimo wspólnej architektury technicznej – będą różnić się stylistyką, wyposażeniem oraz charakterystyką jazdy.