Brytyjski SUV po raz pierwszy w takiej wersji. Z zewnątrz bez zmian, pod spodem rewolucja
Mikołaj Adamczuk

Range Rover pokazał w pełni elektryczną wersję modelu Sport. Z zewnątrz trudno odróżnić ją od odmian spalinowych, ale pod nadwoziem zmieniło się niemal wszystko. Dwa silniki rozwijają 550 KM, akumulator ma aż 118,5 kWh, a sprint do 100 km/h zajmuje 4,5 s. Elektryfikacja nie oznacza też rezygnacji z możliwości terenowych.
- Range Rover Sport Electric ma 550 KM i 850 Nm oraz napęd na cztery koła.
- Akumulator 118,5 kWh zapewnia zasięg do 600 km, a moc ładowania sięga 350 kW.
- Pierwsze dostawy na wybranych rynkach rozpoczną się w I kwartale 2027 r.
Range Rover długo kazał czekać na swoje pierwsze samochody elektryczne. Teraz nadrabia zaległości. Niespełna miesiąc po prezentacji dużego Range Rovera Electric, trochę niespodziewanie marka pokazała jego bardziej dynamicznego brata – Range Rovera Sport Electric.
Producent nie próbował przy okazji na siłę wymyślać Sporta od nowa. Elektryczna wersja wygląda niemal identycznie jak znany już model z silnikiem spalinowym czy hybrydą plug-in. Największe zmiany ukryto pod karoserią.

Range Rover Sport Electric ma 550 KM
Nowy Range Rover Sport Electric powstał na zmodyfikowanej platformie MLA-Flex i wykorzystuje instalację o napięciu 800 V. Na obu osiach pracują silniki elektryczne. Łącznie rozwijają 550 KM i 850 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Po uruchomieniu funkcji Dynamic Launch Control ważący zapewne grubo ponad dwie tony SUV rozpędza się od 0 do 100 km/h w 4,5 s. To wynik porównywalny z wersją napędzaną doładowanym silnikiem V8.

Oczywiście charakter obu napędów będzie zupełnie inny. Elektryk nie ma dźwięku ośmiocylindrowego silnika, dlatego Range Rover przygotował dla niego własne elektroniczne brzmienie. Producent określa je jako połączenie muzyki i inżynierii, ale dopiero jazda pokaże, czy rzeczywiście będzie czymś więcej niż kolejnym sztucznym dźwiękiem z głośników.
Potężny akumulator i do 600 km zasięgu
Żeby tak duży samochód (który w dodatku nie grzeszy najbardziej opływową sylwetką na rynku) nie był skazany na częste wizyty przy ładowarce, Range Rover zastosował akumulator o pojemności 118,5 kWh. Deklarowany zasięg wynosi do 600 km na jednym ładowaniu. To sporo jak na elektrycznego SUV-a tej wielkości, choć równie imponująca jest sama pojemność baterii.

Duży akumulator oznacza jednak, że moc ładowania ma szczególne znaczenie. Tutaj pomaga 800-woltowa instalacja. Range Rover Sport Electric przyjmuje prąd stały z mocą do 350 kW.
W optymalnych warunkach ładowanie od 10 do 80% zajmuje 22 minuty. Producent podaje również, że 10 minut przy szybkiej ładowarce może zwiększyć zasięg o około 220 km. To ważny parametr w samochodzie, który ma pozostać luksusowym autem do dalekich podróży, a nie tylko dużym elektrykiem używanym wokół miasta.
Elektryczny, ale nadal ma być Range Roverem

Zmiana napędu nie oznacza rezygnacji z tego, z czego Range Rover słynie od dziesięcioleci. Sport Electric ma najnowszą wersję Intelligent Traction Management, pneumatyczne zawieszenie Dynamic Air Suspension, aktywną kontrolę przechyłów oraz amortyzatory z podwójnymi zaworami. Układ Adaptive Dynamics analizuje do 100 parametrów 500 razy na sekundę i na bieżąco dostosowuje zachowanie zawieszenia.
Jest też skrętna tylna oś, która przy małych prędkościach poprawia zwrotność dużego SUV-a, a przy szybszej jeździe zwiększa stabilność.
Parametry terenowe robią wrażenie. Auto może brodzić w wodzie o głębokości do 900 mm i pokonywać wzniesienia o nachyleniu 45 stopni. O ile któryś z właścicieli w ogóle odważy się zaryzykować zabrudzenie lakieru i zjedzie z asfaltu.

Elektryczny Sport jest sztywniejszy
Przejście na napęd elektryczny przyniosło też kilka zmian w konstrukcji. Według producenta nadwozie Range Rovera Sport Electric jest o 61% sztywniejsze niż w obecnej wersji z hybrydą plug-in. Środek ciężkości znajduje się natomiast o 73 mm niżej. To naturalny efekt umieszczenia dużego akumulatora w dolnej części samochodu, ale Range Rover wykorzystał zmianę także do innego zestrojenia podwozia.
Ma to szczególne znaczenie właśnie w Sporcie. W gamie producenta jest on bardziej nastawiony na prowadzenie po asfalcie niż klasyczny Range Rover, choć nadal zapewnia ponadprzeciętne zdolności w terenie.

Z wyglądu prawie nic się nie zmieniło
Kto spodziewał się kompletnie przeprojektowanego samochodu, może być zaskoczony. Range Rover Sport Electric wygląda niemal tak samo jak wersje spalinowe. Najłatwiej rozpoznać go oczywiście po braku końcówek układu wydechowego.
Są też bardziej subtelne zmiany. Przedni grill otrzymał aerodynamiczne wykończenie, a elektryk ma własne wzory obręczy kół. Poza tym producent zachował znane proporcje, światła i minimalistyczną sylwetkę obecnej generacji.

Range Rover nie próbuje podkreślać elektrycznego napędu przez futurystyczną stylistykę. Sport Electric ma przede wszystkim wyglądać jak Range Rover Sport, którego lubią często mocno konserwatywni klienci.
Dwie wersje na początek
Elektryczny Range Rover Sport będzie oferowany w wersjach Dynamic HSE oraz Autobiography. W przypadku Autobiography klienci otrzymają również dostęp do programu Bespoke, pozwalającego znacznie szerzej personalizować samochód pod względem kolorów i wykończenia.

Pierwsze dostawy na wybranych rynkach zaplanowano na I kwartał 2027 r. Elektryczny Range Rover Sport kosztuje od 580 000 zł za wersję Dynamic SE EV450 (o mocy 450 KM). Dynamic HSE EV450 kosztuje 619 500 zł, mocniejszy EV550 676 500 zł, a wersje Autobiography odpowiednio 664 600 i 722 600 zł. Na szczycie cennika stoi First Edition EV550 za 737 300 zł.
Czy duży SUV na prąd znajdzie wielu chętnych? W tej klasie klienci nadal często wybierają klasyczne napędy, zwłaszcza na rynkach takich jak Polska, gdzie elektryki nie mają mocnych zachęt podatkowych. Z drugiej strony ci, którzy właśnie szukają luksusowego auta na prąd, dostają coś znajomego: Range Rovera Sporta, który… wygląda po prostu jak Range Rover Sport. Ta premiera to z pewnością zła wiadomość dla Mercedesa, oferującego elektryczną klasę G.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Cupra szykuje największego SUV-a. Ma zagrozić BMW i Mercedesowi

Dofinansowanie do samochodu elektrycznego 2026: czy NaszEauto działa? Kwoty, warunki i wnioski

Znamy maksymalne ceny paliw na środę. Benzyna nadal drożeje

Koniec ery SUV-ów? Renault przypomina o zapomnianym segmencie

Podatek od kupna samochodu (PCC-3) 2026: ile wynosi, kto płaci, jak wypełnić

Wielka reforma rowerowa. Jazda z dziećmi będzie łatwiejsza
Ostatnie artykuły
- Cupra szykuje największego SUV-a. Ma zagrozić BMW i Mercedesowi
- Dofinansowanie do samochodu elektrycznego 2026: czy NaszEauto działa? Kwoty, warunki i wnioski
- Znamy maksymalne ceny paliw na środę. Benzyna nadal drożeje
- Koniec ery SUV-ów? Renault przypomina o zapomnianym segmencie
- Podatek od kupna samochodu (PCC-3) 2026: ile wynosi, kto płaci, jak wypełnić
- Wielka reforma rowerowa. Jazda z dziećmi będzie łatwiejsza
- Auta w Polsce mają średnio ponad 15 lat. Ale na rynku wtórnym wybieramy inaczej
- Pożyczysz auto albo oddasz do warsztatu? Możesz zapłacić nawet 7500 zł
- Japoński SUV premium jest tańszy. Lexus kosztuje mniej o 64 300 zł
- Polacy kupują nowe auta jak nigdy. Krajobraz na rynku się zmienia