21 listopada 2025

Xiaomi szokuje. Chińczycy zrobili w niecałe 2 lata to, co Tesli zajęło aż 13 lat

Xiaomi

Xiaomi pobiło rekord – pół miliona wyprodukowanych aut w zaledwie 602 dni. Tesla potrzebowała na to 13 lat. Chińska marka nie zwalnia tempa, a do Europy ma wkroczyć już za dwa lata z nowym, kompaktowym modelem SU3.

  • Xiaomi osiągnęło produkcję 500 000 pojazdów w rekordowym czasie 602 dni.
  • Popyt na SUV-a YU7 jest tak duży, że czas oczekiwania w Chinach sięga kilkudziesięciu tygodni.
  • Chińska marka planuje ekspansję w Europie za 2 lata, w tym wprowadzenie kompaktowego modelu SU3.
Sprawdź finansowanie OTOMOTO Lease

Xiaomi Automobile powstało w 2021 roku. Dwa lata później, w sierpniu 2023 roku firma otrzymała pozwolenie na wytwarzanie pojazdów od Chińskiej Narodowej Komisji Rozwoju i Reform. W grudniu 2023 nastąpiło rozpoczęcie próbnej produkcji pierwszego modelu, czyli Xiaomi SU7. Raptem kilka miesięcy później nastąpiły pierwsze dostawy do klientów.

O Xiaomi zrobiło się naprawdę głośno po prezentacji ponad 1500-konnego modelu SU7 Ultra, ale to wciąż dopiero początki. Po sedanie SU7 w krótkim czasie przedstawiono drugi model. To YU7, będące SUV-em o długości 499 cm i mocy do 681 KM.

Co ciekawe, stało się ono jeszcze większym hitem niż SU7. Ale teraz przyszedł czas na kolejny wielki krok.

Rekordowa produkcja

Tym razem nie dotyczy on ani prezentacji nowego modelu, ani nawet sportowej wersji o kosmicznej mocy. Xiaomi właśnie ogłosiło na swoim oficjalnym koncie Weibo, że z taśm zjechał jego 500-tysięczny samochód. Osiągnięcie tej liczby zajęło raptem 602 dni od rozpoczęcia sprzedaży pierwszego pojazdu.

Dla porównania Tesla potrzebowała około 13 lat (od założenia w 2003 r.) na wyprodukowanie pierwszego pół miliona samochodów, co nastąpiło w 2021 roku. Potem firma znacznie przyspieszyła, ale początki były dość powolne. A

Jubileuszowym modelem jest Xiaomi YU7. To najbogatsza wersja Max z napędem na cztery koła i dwoma silnikami o łącznej mocy 681 KM w kolorze Emerald Green.

Egzemplarz ma opcjonalny pakiet nadwozia z włókna węglowego oraz 20-calowe felgi z czterotłoczkowymi żółtymi zaciskami hamulcowymi. Takie auto oferuje zasięg do 760 km, zgodnie z chińską metodologią CLTC.

Popyt i plany na przyszłość

Xiaomi podało, że aktualnie jego dział motoryzacyjny osiągnął moce produkcyjne 350 000 pojazdów rocznie. Wcześniej firma zmagała się z ich niedoborem. W rezultacie w najgorszym momencie czas oczekiwania na YU7 sięgał 62 tygodni od złożenia zamówienia. Obecnie sytuacja nadal nie jest idealna, ale uległa znaczącej poprawie i wynosi od 32 do 38 tygodni.

Z kolei czas oczekiwania na sedana SU7 to od 6 do 31 tygodni. Klienci chętni poczuć na własnej skórze moc sportowego SU7 Ultra muszą czekać na niego 6 do 9 tygodni. W najnowszych komunikatach Xiaomi podało, że planuje dostarczyć ponad 400 000 pojazdów do końca 2025 roku.

Chiński gigant dostarczył 75 869 pojazdów w pierwszym kwartale 2025 roku, 81 302 samochody w drugim kwartale i 108 796 sztuk w trzecim kwartale. W samym tylko październiku firma przekazała klientom 48 654 pojazdy.

Co dalej? Xiaomi szykuje się na desant w Europie już za 2 lata. Z tej okazji planuje znacznie więcej, niż tylko wprowadzenie do oferty aktualnych modeli. Oto, czego możemy się spodziewać po tym chińskim gigancie.

Europa w horyzoncie

Na Starym Kontynencie będą dostępne modele takie jak czterodrzwiowe SU7 czy najnowsze YU7. Należy się spodziewać, że debiut w Europie będzie równie wielkim sukcesem, co w Chinach, choć oczywiście o znacznie mniejszej skali sprzedaży.

Ale dwa samochody, na które każdy czeka, to nie wszystko. Chińska marka szykuje bowiem nowy, mniejszy model.

Według doniesień, Xiaomi planuje wprowadzenie kompaktowego auta z segmentu C, zaprojektowanego specjalnie z myślą o europejskim rynku. Pojazd, prawdopodobnie nazwany SU3, ma łączyć niewielkie gabaryty z zaawansowaną technologią i dużym zasięgiem, konkurując bezpośrednio z uznanymi modelami takimi jak Volkswagen ID.3.

Xiaomi rozważa też nawet budowę lokalnych zakładów produkcyjnych. Konkretnych planów, ani lokalizacji jeszcze nie ma, ale dla inwestorów z Chin wszystko jest możliwe.