13 grudnia 2025

Ostatnie duże kombi Volvo znika z rynku. Dlaczego będziemy za nim tęsknić? | TEST

Volvo V90 T8 AWD

Volvo V90 właśnie schodzi ze sceny. Ostatni egzemplarz tego samochodu zjechał z taśm fabryki w Torslandzie w październiku tego roku. Tym samym Szwedzi zakończyli produkcję spadkobiercy modeli kombi, jak 740, 850 czy V70, choć nadal nowe V90 są dostępne u dealerów. Czy i czemu będziemy tęsknić za tym modelem?

  • Ostatnie egzemplarze Volvo V90 w październiku zjechały z taśmy w Torslandzie, co oznacza koniec dużych kombi tego wytwórcy.
  • 455-konny wariant T8 to jeden z najmocniejszych i najbardziej dopracowanych napędów w rodzinnym aucie.
  • Mimo 9 lat rynkowej kariery, V90 wciąż oferuje komfort, praktyczność i wyciszenie, którym nie dorównuje wiele współczesnych SUV-ów.

Volvo V90 pokazano w 2016 roku, jako drugi model – razem z S90 – oparty na modułowej platformie SPA. Z miejsca urzekło ono atrakcyjną, elegancką i nowoczesną sylwetką.

W ofercie znalazły się modułowe silniki benzynowe i wysokoprężne oraz wariant PHEV. Do tego dochodziło bardzo atrakcyjne wnętrze z… klimatyzacją, obsługiwaną za pomocą centralnego ekranu o pionowej orientacji. O ile niegdyś takie rozwiązanie było ekstrawagancją, o tyle obecnie w kokpicie V90 nie ma nic nadzwyczajnego.

Duże kombi Volvo, które doczekało się 9 lat na karku, dosłownie chwilę temu wyszło z produkcji. Powód jest prozaiczny. Kombi coraz częściej ustępują miejsca samochodom uterenowionym. To wręcz naturalna kolej rzeczy, przed którą nie ma odwrotu. Mimo tego, w pewnych obszarach wciąż są od nich lepsze.

Czy za Volvo V90 będziemy tęsknić i dlaczego? Czas na odpowiedź.

Volvo V90 wciąż wygląda atrakcyjnie

Pomimo upływu lat, nadwozie Volvo V90 znakomicie przeszło próbę czasu. Wciąż przyciąga uwagę klasycznymi proporcjami z długą maską i ponadczasową elegancją.

Do tego dochodzi duży, choć nie rekordowy bagażnik (488-1544 l) o długości 113 cm w standardowym ustawieniu oparcia kanapy oraz 181 po jej złożeniu. Ostatni wymiar sprawia, że tym autem swobodnie można przewieźć choćby… lodówkę, szafę czy rower bez konieczności demontowania przedniego koła.

Bagażnik jest świetnie wykończony, a na dodatek zaopatrzony w liczne elementy podnoszące funkcjonalność. To 4 haczyki, np. na torby z zakupami, pasek po boku, gniazdo 12V, a nawet rozkładana przegroda.

Do tego dochodzą idealnie płaska powierzchnia po złożeniu oparć kanapy, schowki pod podłogą oraz niski próg załadunku. Który SUV potrafi lepiej?

Wnętrze klasy premium i… kilka ergonomicznych grzechów

Kolejny mocny punkt Volvo V90 to jakość wykończenia, typowa dla modeli premium. W testowanym egzemplarzu (wariant Ultra) kokpit obszyto sztuczną skórą, a osłony głośników Bowers & Wilkins wykończono aluminium.

Do tego dochodzą atrakcyjne dla oka plastiki oraz przyjemna w dotyku skórzana tapicerka Nappa w bursztynowej tonacji (11 600 zł). W drzwiach „pociągnięto” ją aż do dolnej krawędzi kieszeni. Numerem popisowym jest jednak podświetlona, kryształowa gałka 8-biegowego automatu.

Ale można i nieco ponarzekać. W konsoli środkowej i tunelu użyto zbyt wiele podatnego na zabrudzenia plastiku w fortepianowej czerni. Sam ekran o przekątnej 9” jak na dzisiejsze standardy jest niezbyt wielki. Na dodatek, pionowa orientacja i niskie umieszczenie sprawiają, że przy sięganiu do wirtualnych przycisków umieszczonych u dołu – jak choćby zarządzanie temperaturą – wymaga oderwania wzroku od jezdni.

Sam system multimedialny, oparty na platformie Android Automotive, działa bardzo szybko i sprawnie. Menu jest nieźle poukładane, choć przeszkadza parowanie smartfona wyłącznie za pomocą kabla. W dzisiejszych czasach to wręcz nie przystoi.

Rakieta w... garniturze

Nowe egzemplarze Volvo V90 wciąż są dostępne u dealerów, i to w atrakcyjnych cenach. Obecnie występuje ono wyłącznie jako mocna (T6) lub wręcz mocarna hybryda plug-in (T8) z napędem na obie osie. W stosunku do układu stosowanego niegdyś w tym aucie, w najnowszym wydaniu mocno go zmodernizowano.

Stało się tak w 2022 roku, kiedy to otrzymał on baterię trakcyjną o pojemności 18,8 kWh (użytecznie: 14,7 kWh), czyli o 7,2 kWh większą niż wcześniej oraz nowy silnik trakcyjny, zamontowany przy tylnej osi. Odmiana T6 wyciska z siebie 360 KM, natomiast T8 – aż 455 KM.

Siła dwóch silników

310 KM pochodzi z 2-litrowej, 4-cylindrowej jednostki benzynowej (310 KM). Z kolei 145 KM wytwarza silnik, umieszczony przy tylnej osi. Całość spinają ze sobą 8-biegowa przekładnia automatyczna oraz „zmyślna” elektronika.

Jak to działa w praktyce? Na samym prądzie to szwedzkie kombi w mieście przejedzie 62 km. Przełączanie pomiędzy silnikami następuje tutaj bardzo płynnie i praktycznie niezauważalnie. Oczywiście poza wzrostem poziomu hałasu w kabinie.

Mocy zawsze aż nadto

V90 zawsze zapewnia mnóstwo mocy pod prawym pedałem. Po dodaniu gazu natychmiast czuć tutaj przypływ sporej liczby niutonometrów z silnika elektrycznego, dzięki czemu to szwedzkie auto zaczyna przyspieszać zanim wybudzi się spalinowa jednostka napędowa.

Osiągi? Volvo V90 T8 eAWD Plug-in Hybrid zawsze wydaje się szybkie. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 4,9 s, a do 140 km/h – w 9,5 s. W efekcie do prędkości maksymalnej, wynoszącej 180 km/h, „dochodzi” wyjątkowo szybko.

Silnik spalinowy ma przyjemny basowy pogłos i nigdy nie jest przesadnie głośny. 8-biegowy automat działa bardzo płynnie, a w większości sytuacji na drodze niemal niezauważalnie zmienia przełożenia na wyższe. Sprawnie reaguje na kickdown, choć nie rekordowo szybko.

Układ napędowy V90 zaskakująco oszczędnie obchodzi się z paliwem. Nawet przy niskim poziomie baterii trakcyjnej w trasie zużywa nieco ponad 7 l/100 km. Na autostradzie wzrasta ono do 10,3 l/100 km, z kolei w mieście – do 10,9 l/100 km.

Akumulator trakcyjny Volvo V90 T8 eAWD Plug-in Hybrid w przeciwieństwie do najnowszych rywali nie ma funkcji szybkiego ładowania. Tutaj musi wystarczyć ładowarka pokładowa o mocy 6,4 kW. Dzięki niej bateria tego auta nabija się do pełna w około 3 godziny.

Precyzyjne prowadzenie

Zza kierownicy czuć, że Volvo V90 ma już swoje lata. Próżno w nim szukać, znanych choćby z niemieckich aut, choć opcjonalnych, systemu 4 kół skrętnych czy aktywnego kasowania przechyłów nadwozia. W rezultacie nie próbuje ono nawet udawać, że waży mniej niż 2075 kg.

Na wprost to szwedzkie kombi przekonuje bardzo wysoką stabilnością i pewnością prowadzenia. Układ kierowniczy pracuje tutaj lekko, bezpośrednio i z wysoką precyzją, choć dość wyraźnie tłumi sygnały pochodzące z kół. Co istotne, Volvo V90 szybko oraz zaskakująco chętnie zmienia kierunek jazdy.

Tyle że przy tym sprawia wrażenie nieco zwalistego. Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy są wyraźnie wyczuwalne ruchy nadwozia. Czy to na lewo/prawo, czy do przodu/do tyłu. Z drugiej strony nie są one przesadne, przez co pasażerom nie grożą objawy choroby morskiej.

W zakrętach Volvo V90 ma dużo przyczepności i wykazuje przewidywalne zachowania. Do tego dochodzą mocne i odporne na zmęczenie cieplne hamulce o dobrze dobranej progresji lewego pedału. Co istotne, praktycznie nie czuć tutaj wpływu hamowania regeneracyjnego.

Znakomity komfort Volvo V90

Największe wrażenie robi komfort jazdy. Adaptacyjne zawieszenie z układem pneumatycznym tylnej osi bardzo dobrze izoluje od podniszczonego asfaltu, pozwalając sobie nawet na delikatne kołysanie.

Robi to jednak we współczesnym stylu, co oznacza, że zawsze czuć po jakiej nawierzchni się jedzie. Wielkie, 20-calowe obręcze również nie pomagają zawieszeniu w lepszym rozprawianiu się z tym, co jezdnia rzuca pod koła. Ale coś za coś.

Fotele o wszechstronnej regulacji okazują się przyjemnie komfortowe na dalekich dystansach. Z kolei pozycja za kierownicą – typowa dla aut osobowych. Czyli niska, z lekko zgiętymi nogami w kolanach i niemal sportowa. Na tle SUV-ów to miła odmiana, choć z drugiej strony do tych ostatnich wsiada się zdecydowanie wygodniej.

Volvo V90 docenią także pasażerowie obszernej kanapy. Ale tylko dwaj, ze względu na wysoki i szeroki tunel środkowy, który w PHEV-ie skrywa akumulator trakcyjny. Nie braknie im miejsca w żadnym kierunku, a ponadto mogą skorzystać z rolet w oknach. Aby nie było zbyt różowo, siedzisko kanapy umieszczono zbyt nisko, przez co brakuje lepszego podparcia ud.

Bezpieczeństwo jak przystało na Volvo

Choć systemy asystujące nie są tak rozbudowane, jak u nowoczesnych rywali, okazują się przyjemnie dopracowane. Standardowo otrzymujemy adaptacyjny tempomat, asystenta pasa ruchu oraz układy rozpoznawania pieszych, rowerzystów i dużych zwierząt.

Testowe Volvo ma na pokładzie asystenta martwego pola z funkcją hamowania, ostrzeganie przed przecinającymi tor ruchu pojazdami wraz z automatycznym hamowaniem oraz układ ograniczający skutki uderzeń w tył.

Cały pakiet działa pewnie i wzbudza zaufanie, choć prowadzenie po pasie ruchu jest możliwe jedynie do prędkości 135 km/h. Volvo V90 w testach Euro NCAP, przeprowadzonych w 2017 roku, otrzymało maksymalną notę 5 gwiazdek.

PODSUMOWANIE

Bez dwóch zdań V90 stanowi kwintesencję dużego kombi. Wprawdzie nie jest autem dla kierowców, którzy cenią dynamiczne prowadzenie, ale zadowoli każdego, kto szuka wygodnego, bezpiecznego, świetnie wyciszonego i praktycznego rodzinnego samochodu.

Topowy model T8 Ultra kusi mocą i pełnym wyposażeniem z zakresu komfortu. Osiągi są świetne, a zapotrzebowanie na paliwo – utrzymywane na bardzo rozsądnym poziomie. Owszem, V90 nie jest idealne. System multimedialny odstaje już od najnowszych rozwiązań konkurencji, interfejs bywa zbyt drobny i nielogicznie rozplanowany, a kilka fizycznych przycisków z pewnością poprawiłoby ergonomię.

W efekcie V90 pozostaje, choć bardziej pasuje tu określenie pozostawało, jednym z najbardziej kompletnych, komfortowych i sensownie skonfigurowanych aut w swojej klasie. Pomimo tego przegrało z SUV-ami, ale… takie już mamy czasy.

Ostatnie egzemplarze Volvo V90 są jeszcze do kupienia u dealerów. Na stronie importera widnieje cena od 299 900 zł za wariant T6 i od 334 900 zł za T8. TUTAJ znajdziesz oferty dotyczące konkretnych egzemplarzy.

PLUSY

  • obszerna kabina
  • wysoka jakość wykończenia
  • bardzo dobra pozycja za kierownicą
  • świetne osiągi
  • niewygórowany apetyt, jak na 455 KM
  • gładka praca napędu
  • dobra trakcja
  • sportowe osiągi
  • pewne prowadzenie
  • precyzyjny układ kierowniczy
  • spory, choć nie rekordowy bagażnik
  • solidne wyposażenie

MINUSY

  • Android Auto po kablu
  • niewielki ekran centralny
  • wyczuwalne przechyły nadwozia
  • wysoka cena zakupu
  • skromna podstawowa gwarancja
  • wycofane z produkcji
Volvo V90 T8 AWD