Xpeng ma nowy, flagowy model w stylu Range Rovera. Zapewnia ponad 1000 km zasięgu

Maciej Struk

Xpeng GX ma podnieść poprzeczkę w segmencie luksusowych SUV-ów. Bryłą nadwozia wyraźnie nawiązuje do Range Rovera, ale technicznie to czysta chińska szkoła: ogromny zasięg, ultraszybkie ładowanie i zaawansowane systemy wsparcia kierowcy, oparte głównie na kamerach. To największy i najbardziej ambitny model w gamie tej chińskiej marki, która od 2025 roku działa także w Polsce.
- Ponad 5,2 m długości i sylwetka inspirowana Range Roverem.
- Napęd ze spalinowym przedłużaczem zasięgu.
- Brak LiDAR-u – Xpeng stawia na systemy wsparcia, oparte na kamerach.
Xpeng jest obecny na polskim rynku od kwietnia 2025 roku. Zadebiutował z trzema modelami, z których dwa to SUV-y (G6 i G9), a jeden – sedan (P7). Ten ostatni w zeszłym roku otrzymał nie jednego, a a dwóch następców. To P7 Next i P7+, już dostępny nad Wisłą.

Z myślą o rozwoju w Europie, ten wytwórca z Państwa Środka we wrześniu zeszłego roku rozpoczął montaż swoich samochodów w austriackim Grazu. W zakładach Magna Steyr powstają G6 i flagowe G9, mierzące 489 cm długości.
Xpeng GX: nadwozie w stylu Range'a
Teraz okazuje się, że Xpeng w swojej ofercie będzie miał jeszcze większego SUV-a. Będzie nim ponad 5,2-metrowy GX, którego zdjęcia właśnie zostały opublikowane przez Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych (MIIT). To nie żaden wyciek, tylko standardowe działanie tego organu.
Bryła GX-a mocno przypomina Range Rovera, szczególnie przez charakterystycznie pochylone słupki A i B. Z przodu widać zamknięty pas (bez klasycznej osłony chłodnicy) i światła w dwóch poziomach, a na dachu – duży, panoramiczny szklany panel.

Z tyłu pojawia się element, który zrobił karierę w segmencie dużych chińskich SUV-ów. To dzielona, dwuczęściowa pokrywa bagażnika. Podobne rozwiązanie mają już m.in. Zeekr 9X i Lynk & Co 900.
Xpeng GX otrzymał chowane klamki i tu pojawia się haczyk. Otóż takie rozwiązanie ma zostać zakazane w Chinach od 1 stycznia 2027 roku. To detal, który może wymusić szybkie korekty w wersji produkcyjnej.
Ze spalinowym przedłużaczem zasięgu
Na dachu GX-a nie ma sensora LiDAR, co wynika z faktu, że Xpeng skłania się ku systemom wspomagania opartym głównie na kamerach. Firma argumentuje to prostą logiką: takie systemy łatwiej szkolić na bardzo dużych zbiorach informacji.
Co istotne, GX ma być wprawiany w ruch przez Xpeng Kunpeng Super Electric System. To napęd elektryczny ze spalinowym generatorem prądu.

Według producenta zapewnia on bardzo szybkie ładowanie baterii trakcyjnej – na poziomie 5C, czyli pięciokrotnie szybsza moc niż pojemność baterii – oraz ponad 1000 km łącznego zasięgu.
Bez cyfrowych zegarów?
Na jednym ze zdjęć widać fragment kabiny. Najmocniej wybija się na nim wyświetlacz przezierny z rozszerzoną rzeczywistością, wyglądający tak, jakby miał zastąpić klasyczny zestaw wskaźników. Według wcześniejszych doniesień GX będzie mieć sześciomiejscowy układ siedzeń.
Jeśli MIIT ujawni dokumenty homologacyjne, kluczowe parametry powinny pojawić się szybko. Równolegle mówi się też o debiucie Xpenga GX podczas Beijing Auto Show 2026, planowanym na koniec kwietnia.

Ceny? Mają startować z pułapu ponad 400 000 juanów, czyli około 206 000 zł. Oczywiście, to wartości z rynku chińskiego, gdzie auta są zdecydowanie tańsze niż u nas.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku

Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić

Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców

Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
Ostatnie artykuły
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami