Europejski przemysł motoryzacyjny jednocześnie mierzy się z wojną celną w USA oraz gwałtowną utratą pozycji na rynku chińskim. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami do 2030 roku może nie przetrwać tam większość wytwórców ze Starego Kontynentu.

  • Europejskie koncerny motoryzacyjne tracą pozycję na kluczowym rynku chińskim na rzecz lokalnych producentów.
  • Rosnąca konkurencja, wojna cenowa i zmiana preferencji konsumentów zmuszają do zamykania fabryk oraz restrukturyzacji.
  • W połączeniu z nową wojną celną z USA sytuacja europejskiego przemysłu staje się wyjątkowo trudna.

Nie jest tajemnicą, że siła europejskiego przemysłu motoryzacyjnego w znacznej mierze opiera się na działalności poza rodzimym kontynentem. Największymi rynkami są aktualnie Chiny oraz Stany Zjednoczone. Oba te kierunki ostatnio stają się problematyczne.

W temacie Stanów Zjednoczonych kłopoty pojawiły się wraz z rozpoczęciem drugiej kadencji prezydentury Donalda Trumpa. Mimo to ubiegły rok dla europejskich marek nadal był bardzo dobry, a w przypadku Porsche wręcz rekordowy.

Jest zapowiedź Białego Domu o nałożeniu na europejskie towary od lutego 2026 roku 10-procentowych ceł, które wzrosną do 25% w czerwcu.

Niestety rok 2026 zaczyna się od zaogniającej się wojny celnej wywołanej sytuacją związaną z Grenlandią. Jeżeli wizja ceł karnych dla największych krajów Europy stanie się faktem, to boleśnie odbije się to na eksporcie produktów motoryzacyjnych do USA.

Schyłek dominacji w Chinach

Jeszcze gorzej zapowiada się sytuacja w Chinach. Tamtejsze władze dekady temu zaprosiły zagraniczne koncerny na swój rynek. W ten sposób powstały spółki joint venture pomiędzy koncernami z Zachodu a partnerami chińskimi i szybko zdominowały sprzedaż.

Przykładowo Volkswagen był numerem jeden na chińskim rynku motoryzacyjnym od 1991 aż do 2022 roku, kiedy to został zdetronizowany przez BYD-a. Łącznie panował tam przez 31 lat, co pozwoliło mu m.in. na spokojne funkcjonowanie oraz rozwój w Europie

niezawodność samochodów w Chinach
Volkswagen był numerem jeden w Chinach przez ponad 30 lat.

Xiao Feng, rozmówca Wall Street Journal, przyznaje, że zagraniczni producenci samochodów zostaną w większości wyparci z chińskiego rynku motoryzacyjnego do 2030 roku. Poza kilkoma dużymi graczami, takimi jak Tesla, Toyota i Volkswagen, importerom trudno będzie konkurować z lokalnymi markami.

Nowa rzeczywistość

Proces ten ma już miejsce w praktyce. W 2025 roku Mitsubishi zniknęło z chińskiego rynku, decydując się na całkowite zaprzestanie produkcji i sprzedaży. Również JLR znacząco ograniczył swoją ofertę produktową, co ma związek z globalną strategią dla marki Jaguar.

Z kolei Grupa Volkswagen podjęła decyzję o zaprzestaniu produkcji w swojej fabryce w Nankinie. Spółka joint-venture SAIC-VW zdecydowała się ją zamknąć w 2025 roku z powodu trudnej sytuacji rynkowej i rosnącej presji konkurencji.

byd_seal_u_dm-i_02
Chińczycy wolą chińskie samochody.

Poważnego ciosu nie uniknęła nawet Tesla, której Chiny pozwoliły na samodzielny rozwój. Mimo to marka odnotowała 5-procentowy spadek zainteresowania, tracąc jednocześnie tytuł najlepiej sprzedającego się pojazdu elektrycznego na świecie na rzecz BYD-a.

Jednak nie wszyscy mają zamiar się poddać. Chiny są największym rynkiem zbytu i wiele firm decyduje się na głęboką restrukturyzację. Taką strategię ma na przykład Toyota, która buduje nową fabrykę Lexusa w Szanghaju. Z kolei Volkswagen pracuje nad wprowadzeniem całej gamy modeli zaprojektowanych specjalnie na rynek chiński.

Dlaczego Chińczycy wolą swoje samochody?

Mając kontakt z tamtejszą motoryzacją na co dzień, wypada odpowiedzieć pytaniem: a dlaczego nie? Przyczyn, dla których importowane auta tracą na popularności, jest wiele. To przede wszystkim rosnąca przewaga technologiczna nad resztą świata, czy też zdolność do adaptacji, modernizacji i skalowania produkcji.

chiński rynek motoryzacyjny chińskie marki
Chiny mają dziesiątki własnych marek motoryzacyjnych.

Chłonność rynku chińskiego jest ogromna, ale od jakiegoś czasu wykazuje on wyraźne oznaki nasycenia. Poza tym lokalni producenci wyniszczają się nawzajem w trwającej od 2023 roku wojnie cenowej.

Tyle że Pekin już zapowiedział chęć jej ukrócenia, co ma przywrócić producentów z Państwa Środka na ścieżkę rentowności i pozwolić na inwestowanie w nowe technologie.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również