Bovensiepen 05 GT: duch dawnej Alpiny wciąż żyje. 800-konne kombi bez znaczka BMW

W ciągu kilku lat Alpina przeszła długą drogę od niezależnego producenta do części BMW Group. Rodzina Bovensiepen nie zamierzała jednak rezygnować z własnej wizji motoryzacji. Oto Bovensiepen 05 GT – duchowy następca filozofii, która przez dekady wyróżniała Alpinę.
- Rodzina Bovensiepen nie zniknęła po przejęciu Alpiny przez BMW – rozpoczęła działalność pod własnym nazwiskiem.
- Bovensiepen 05 GT rozwija 800 KM i osiąga prędkość maksymalną 305 km/h.
- Czy Bovensiepen 05 GT to bardziej Alpina niż nowa Alpina?
Alpina została założona w 1965 roku przez Burkarda Bovensiepena i przez dekady funkcjonowała jako niezależny tuner i producent współpracujący z BMW. Produkty Alpiny nie były zwykłymi pakietami stylistycznymi czy efektem tuningu. Marka tworzyła auta z własnym numerem VIN i słynęła z wysmakowanych modyfikacji.
BMW M były i są sportowe oraz agresywne. Z kolei Alpiny potrafiły być równie szybkie, ale czarowały drewnem i skórą zamiast karbonu oraz aluminium. Było to podejście bliższe idei „gran turismo” niż agresywnemu tuningowi.
Koniec pewnej epoki
Brzmi wspaniale – jednak od kilku lat wiedzieliśmy, że ta niezależność dobiega końca. Kilka miesięcy temu BMW ogłosiło, że przekazanie praw do znaku towarowego Alpina z dniem 1 stycznia 2026 roku oznacza rozpoczęcie działalności BMW Alpina jako nowej, autonomicznej marki pod skrzydłami BMW Group. Tym samym legendarny tuner bawarskich aut stał się częścią „firmy matki”.
Cały plan przejęcia rozwijano od 2022 roku. Wtedy BMW po raz pierwszy oficjalnie ogłosiło zamiar przejęcia marki. Równocześnie zapewniono, że współpraca będzie kontynuowana – choć w innej formie.
Po wygaśnięciu dotychczasowej umowy z końcem 2025 roku BMW Group, przejmując prawa do marki, zagwarantowało długoterminowe zabezpieczenie działalności zakładu w Buchloe oraz utrzymanie obsługi posprzedażnej i serwisu pojazdów Alpina. Koncern zadeklarował również rozszerzenie współpracy w zakresie usług rozwojowych oraz wsparcie pracowników Alpiny w znalezieniu nowych miejsc zatrudnienia w strukturach BMW lub u partnerów branżowych.
Nowy rozdział rodziny Bovensiepen
Niedługo po zabezpieczeniu przyszłości firmy pod skrzydłami BMW Burkard Bovensiepen, założyciel marki Alpina, zmarł 12 października 2023 roku w wieku 87 lat. Chyba nikt nie spodziewał się, że Andreas Bovensiepen, przejmujący rodzinny interes, nie ma zamiaru przestać samodzielnie tworzyć zmodyfikowanych BMW po przejęciu marki przez koncern z Monachium. Do czego to doprowadziło?
Rodzina Bovensiepen nie zamierzała porzucać filozofii, która przez dekady wyróżniała Alpinę. Zamiast tego postanowiła rozpocząć nowy rozdział pod własnym nazwiskiem. Efektem jest Bovensiepen 05 GT – samochód, który według producenta stanowi ucieleśnienie idei „fine driving”, łączącej ponadczasowy design z zaawansowaną inżynierią i rzemieślniczym podejściem do tworzenia aut.
Nowy model stawia na klasyczną dla Alpiny równowagę między osiągami a komfortem. Pod maską pracuje hybrydowy układ napędowy generujący 800 KM oraz 1100 Nm momentu obrotowego. Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie poniżej 3,6 s oraz prędkość maksymalną wynoszącą 305 km/h. To parametry zbliżone do również hybrydowego BMW M5.
Za źródło napędu odpowiada silnik V8, a charakterystykę auta dopracowywano podczas rozległych testów drogowych obejmujących jazdy torowe, próby prędkości maksymalnej oraz testy w warunkach zimowych.
Komfort i osiągi w jednym
Bovensiepen podkreśla również, że 05 GT nie jest wyłącznie mocnym samochodem. Duży nacisk położono na właściwości jezdne oraz komfort podróżowania. Specjalnie zestrojone zawieszenie wykorzystuje zmodyfikowane mocowania amortyzatorów, sprężyny Eibach oraz dodatkową rozpórkę usztywniającą.
Całość uzupełniają opracowane specjalnie dla tego modelu opony Pirelli z oznaczeniem BOV na ścianach bocznych. Ich zadaniem jest zapewnienie optymalnego połączenia precyzji prowadzenia i wygody.
Charakterystycznym elementem samochodu jest również układ wydechowy opracowany wspólnie z firmą Akrapovic. Tytanowa konstrukcja generuje głęboki, basowy dźwięk, a jednocześnie pozwala ograniczyć masę o 7,8 kg względem konwencjonalnych rozwiązań. Projekt wieńczą cztery owalne końcówki wydechu przygotowane specjalnie dla Bovensiepena 05 GT.
Luksus po swojemu
Stylistycznie model pozostaje wierny idei eleganckiego gran turismo. Przód wyróżnia się precyzyjnie wycinanym laserowo logo ze stali nierdzewnej oraz dużymi wlotami powietrza. Zaciski hamulcowe z napisem Bovensiepen mogą otrzymać różne kolory dopasowane do nadwozia.
Płynna linia stylistyczna łączy przedni zderzak, progi i tylną część auta w spójną całość. Nad projektem pracował Frank Stephenson wraz ze swoim zespołem. Andreas Bovensiepen podkreśla, że intensywny proces projektowy pozwolił połączyć technologiczną precyzję z rzemieślniczym kunsztem, definiując charakter nowego modelu.
Wnętrze 05 GT ma przypominać, że luksus był zawsze równie ważny jak osiągi. Każdy egzemplarz otrzymuje indywidualnie numerowaną tabliczkę produkcyjną, a kierowca korzysta z ręcznie wykonanego koła kierownicy obszytego skórą Lavalina.
Standardowo skórą pokryto również najważniejsze elementy wnętrza. Dla najbardziej wymagających klientów przygotowano opcjonalne pełne wykończenie kabiny skórą Lavalina. Pochodzi ona z wyselekcjonowanych garbarni z południowych Niemiec, Austrii, Szwajcarii i północnych Włoch.
Każdy egzemplarz ma być wyjątkowy
Bovensiepen podkreśla, że możliwości personalizacji są praktycznie nieograniczone. Klienci mogą wybierać spośród licznych kolorów skór, kontrastowych przeszyć czy dwukolorowych konfiguracji wnętrza.
Do tego dochodzą indywidualne zamówienia, takie jak bagażnik obszyty Alcantarą, spersonalizowane tłoczenia na zagłówkach czy niestandardowe hafty. Wszystko po to, aby każdy Bovensiepen 05 GT stanowił unikalne odzwierciedlenie gustu swojego właściciela.
I właśnie w tym tkwi sedno całego projektu. Choć nazwa Alpina należy już do BMW, filozofia tworzenia szybkich, eleganckich i dopracowanych samochodów grand tourer najwyraźniej pozostała w Buchloe. Zmieniło się logo na masce, ale idea „fine driving”, z której słynęła rodzina Bovensiepen, wydaje się żyć dalej – tym razem pod własnym nazwiskiem.























