BMW oficjalnie prezentuje prototyp zapowiadający pierwszy model Alpiny po przejęciu. Vision BMW Alpina zapowiada duże, luksusowe coupe inspirowane Serią 7 i jednocześnie pokazuje, w jakim kierunku będzie rozwijana marka od 2027 roku.

  • BMW pokazało pierwszy koncept Alpiny po przejęciu marki
  • Auto zapowiada seryjny model inspirowany BMW Serii 7
  • Pod maską pracuje silnik V8, a premiera produkcyjnej wersji odbędzie się w 2027 roku

To jeden z najważniejszych momentów w historii Alpiny od dekad. Firma założona w 1965 roku przez Burkarda Bovensiepena przez lata funkcjonowała jako niezależny tuner współpracujący z BMW. Produkty Alpiny nie były zwykłymi pakietami stylistycznymi czy tuningiem. Marka tworzyła auta ze swoim numerem VIN. Słynęła z wysmakowanych modyfikacji. O ile BMW M były sportowe i agresywne, o tyle Alpiny potrafiły być równie szybkie, ale czarowały drewnem i skórą zamiast karbonu i aluminium. To taki tuning z klasą.

Ostatni model "niezależnej" Alpiny.

Na początku 2026 roku Alpina oficjalnie stała się częścią BMW Group, co wzbudziło liczne wątpliwości fanów obydwu marek. Teraz niemiecki koncern pokazuje pierwszy efekt tej transformacji – Vision BMW Alpina Design Study. To nie jest jeszcze seryjny model, ale BMW nie ukrywa, że koncept zapowiada auto, które trafi na rynek już w przyszłym roku. Nie ma odpowiednika w gamie BMW.

Luksusowe coupe inspirowane Serią 7

Klasyczna linia i tylko dwoje drzwi – jak za dawnych czasów.

Nowa BMW Alpina (teraz tak nazywa się ta marka) ma być samochodem inspirowanym BMW Serii 7, choć proporcje auta są bardziej sportowe niż w klasycznej limuzynie. Prototyp mierzy 520 cm długości. To mniej niż aktualna Seria 7, ale jednocześnie wyraźnie więcej niż i tak bardzo długie BMW 5. Samochód ma bardzo pokaźną maskę, nisko poprowadzoną linię dachu i mocno zaakcentowany tył.

Stylistycznie BMW wyraźnie próbuje połączyć nowoczesny język projektowania z klasycznymi elementami Alpiny. Pojawiają się charakterystyczne wieloramienne felgi – motyw obecny w modelach marki od 1971 roku – tutaj w rozmiarze 22 cali z przodu i 23 cali z tyłu.

Czy te felgi będą potem montowane w tańszych BMW?

Przód zdominował podświetlany grill z trójwymiarowym efektem oraz bardzo wąskie reflektory. Z kolei tył otrzymał cztery owalne końcówki układu wydechowego i minimalistyczny dyfuzor. Całość wygląda bardziej elegancko niż agresywnie. Właśnie to od lat było jednym z wyróżników Alpiny.

Nadal V8, ale w zupełnie nowym wydaniu

BMW nie podało jeszcze dokładnych danych technicznych, ale potwierdziło, że pod maską pracuje silnik V8. Producent opisuje jego charakter jako pasujący do Alpiny — ma być spokojny i głęboko brzmiący przy niskich obrotach, ale jednocześnie wyraźnie bardziej „emocjonalny” przy obciążeniu.

Ten design nie jest tak kontrowersyjny, jak stylistyka najnowszych BMW.

BMW Alpina najwyraźniej nadal ma być marką dla klientów szukających dużych, bardzo komfortowych samochodów z mocnym silnikiem benzynowym. Choć i na pierwszy model elektryczny prędzej czy później przyjdzie pora.

Wnętrze: wygląda jak gotowe do produkcji

W dość „klasycznie” wyglądającym środku widać nową architekturę BMW z systemem Panoramic iDrive, dużym centralnym ekranem oraz dodatkowym wyświetlaczem dla pasażera.

Wnętrze auta premium nie może się już obyć bez ekranu dla pasażera.

Liczba fizycznych przycisków została ograniczona do minimum, choć Alpina zachowała bardziej luksusowy charakter wnętrza niż typowe sportowe modele BMW. 

BMW szykuje dla Alpiny większą rolę

Vision BMW Alpina pokazuje też szerszą strategię całego koncernu. BMW najwyraźniej chce przekształcić Alpinę z niszowego producenta w bardziej ekskluzywną submarkę funkcjonującą obok BMW M.

Można podziwiać gwiazdy. Za kierownicą gwiazdy zapewne też zasiądą.

To może oznaczać bardziej unikalne modele, własny design i większe odróżnienie od standardowych BMW niż dotychczas. Alpina może stać się dla BMW czymś pomiędzy Rolls-Royce’em a BMW M – marką oferującą luksusowe samochody o bardzo wysokich osiągach, ale bez ekstremalnego charakteru typowego dla najbardziej sportowych modeli.

To będzie perełka dla kolekcjonerów. Cen jeszcze nie znamy.

Pierwszy seryjny model nowej ery Alpiny ma zostać pokazany już w 2027 roku. Wygląda na to, że fani tego tunera (producenta?) nie powinni być zawiedzeni.

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również