Toyota Aygo X zużywa zaledwie 3,4 l/100 km, co przy obecnych cenach benzyny oznacza około 26 zł za każde 100 km. Jest jednak powód, dla którego przed zakupem warto spojrzeć na samochód stojący kilka metrów dalej w tym samym salonie.

  • Realne zużycie 3,4 l/100 km w mieście, niewiele więcej w trasie – Aygo X jest wyjątkowo wstrzemięźliwe.
  • To jedyna pełna hybryda w segmencie A i najtańsza hybryda w gamie Toyoty: w promocji od 81 900 zł.
  • Ma jednak poważny problem – nazywa się Yaris.

Toyota Aygo X to przedstawiciel gatunku na wymarciu. Jest w końcu reprezentantem segmentu A, z którego inni producenci albo się z już wycofali, albo oferują w nim auta odstraszające relacją ceny do możliwości.

Na poważnie liczą się tu już tylko dwie firmy i to z przeciwnych stron. Fiat postawił na wiekową konstrukcję w niskiej cenie – Pandina kosztuje 54 900 zł i jest najtańszym sposobem na nowe auto. Toyota wybrała drogę odwrotną: gruntownie zmodernizowała Aygo X i wsadziła pod jego maskę pełną hybrydę. Adekwatnie podnosząc też cenę.

100 km za 26 zł? Żaden problem

Po wygaszeniu programu CPN ceny benzyny śrubują dziś rekordy. Pb95 kosztuje dziś średnio 7,63 zł za litr (e-petrol, 2 września), więc każda oszczędność paliwa ma dziś znaczenie.

wlew paliwa Toyota Aygo X
Aygo X to remedium na wysokie ceny paliw. 40 zł za 100 km to dziś górna granica dla tego auta. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

W mieście, bez żadnej gimnastyki i silenia się na rekord, testowane Aygo X zużywa 3,4 l/100 km. Oznacza to równe 25,94 zł za każde 100 km. Kierowcy wyćwiczeni w jeździe „o kropelce" urwą z tego jeszcze kilka „setek” paliwa.

Po wyjechaniu z metropolii najmniejsza hybryda Toyoty wcale nie traci oszczędnego charakteru. Na drogach podmiejskich zużywa realnie 3,6 l/100 km, na ekspresówce 4,1 l, a na autostradzie 5,4 l – to wszystko więcej niż satysfakcjonujące wyniki.

Szkoda tylko, że zbiornik paliwa ma pojemność naparstka – mieści zaledwie 30 l, więc trudno uzyskać rewelacyjny zasięg.

Napęd z Yarisa w mniejszym opakowaniu

Aygo X ma jedną wersję napędową: hybrydę o mocy systemowej 116 KM, doskonale znaną z Yarisa. Podstawą jest benzynowy silnik 1,5 o mocy 92 KM, któremu asystuje 80-konna jednostka elektryczna, a całość spina przekładnia e-CVT. Osiągi są niezłe (9,2 s do 100 km/h), ale ten układ nie zachęca do popisów, za to nagradza spokojną i płynną jazdę rewelacyjnie niskim spalaniem.

otwarta maska i widok na silnik 1.5 Toyota Aygo X
Do napędu posłużył 116-konny układ hybrydowy. To konstrukcja znana z Yarisa. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Wciśnięcie układu hybrydowego w tak małe auto wymagało sprytu: dwa stosy akumulatorów umieszczono wzdłuż tylnej części podłogi, ale przód auta i tak trzeba było wyraźnie wydłużyć względem czysto spalinowego Aygo X sprzed modernizacji. Auto jest teraz dłuże o 7,6 cm.

Masa własna najmniejszej Toyoty to ok. 1100 kg. Ta lekkość z pewnością ma niebagatelny udział w uzyskaniu niskich wyników spalania. Jednak niewielkie wymiary mają swoją drugą stronę.

Podróże autostradami to nie jest żywioł Aygo X. Mimo że przy 140 km/h ta Toyota jedzie zaskakująco stabilnie – trzyma poziom auta o klasę większego. Problemem jest hałas. Japończycy dołożyli wygłuszeń, ale i tak przy autostradowych prędkościach dominuje szum opływającego powietrza. Trudno wtedy słuchać muzyki, a rozmawiać trzeba podniesionym głosem.

Auto dla dwóch osób. Trzeciej nie zapraszaj

Aygo X mierzy 3776 mm przy 2430 mm rozstawu osi i te dwa wymiary mówią o nim wszystko. Zaparkować da się w niemal każdej szczelinie – ale w środku nie ma co liczyć na przestrzeń. W praktyce jest to auto 2+2.

deska rozdzielcza Toyota Aygo X
Wnętrze wykonano solidnie, choć materiały nie są najwyższej jakości. Ale to w tej klasie norma. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

O ile z przodu nie można narzekać na brak miejsca, o tyle z tyłu jest już bardzo ciasno, a przez środek podłogi biegnie tunel wymuszony przez układ hybrydowy. Dekadę temu, w czasach świetności segmentu A, rywale radzili sobie lepiej z wykorzystaniem przestrzeni – choćby trojaczki Grupy Volkswagen (Up!, Citigo, Mii), które bez problemu mieściły 4 dorosłe osoby. Również bagażnik (231 l) jest w Aygo X przeciętny.

Największym problemem są jednak małe i wąsko otwierające się tylne drzwi. Utrudniają dostęp do drugiego rzędu tak bardzo, że nawet wożenie dzieci przestaje być komfortowe – zwłaszcza przy wysadzaniu pociech na ciasnym parkingu. Na trasie doskwierają też twarde fotele ze zintegrowanymi zagłówkami.

Cena jest dużym problemem Aygo X

Bazowa odmiana Active kosztuje katalogowo 89 900 zł, a w promocji 8000 zł mniej. Ma wszystko, co dziś niezbędne: kamerę cofania, adaptacyjny tempomat, bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto oraz automatyczną klimatyzację. Rozczarowuje brak reflektorów LED.

Toyota Aygo X tył
Nadwozie dużo zyskuje dzięki dwubarwnemu malowaniu. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Testowana wersja Style to już wydatek 99 900 zł (5000 zł taniej w promocji). Dorzuca m.in. lampy LED, elektrycznie składane lusterka, zdalne sterowanie klimatyzacją ze smartfona i dwubarwne malowanie nadwozia – w rzadkim kolorze Cinnamon ze zdjęć wygląda naprawdę dobrze. Tylko jak uzasadnić tę kwotę?

I nie chodzi nawet o to, że za takie pieniądze można mieć większe modele segmentu B – i to z całego spektrum rynku. Od hatchbacków po SUV-y, od aut tradycyjnych producentów, po propozycje chińskich marek.

Groźniejszy rywal czai się tuż za plecami Aygo X, w salonach Toyoty. Jest nim Yaris, który ma ten sam układ napędowy, ale wyraźnie większe nadwozie i pełnoprawne cztery miejsca. W promocji kosztuje 89 900 zł – zaledwie 8000 zł więcej niż najtańsze Aygo X i jednocześnie 5000 zł mniej niż testowana odmiana Style.

PODSUMOWANIE

Aygo X to świetny pomysł na szeroko rozumiane oszczędności. To samochód tani w zakupie, wyjątkowo oszczędny, a przy tym jest to Toyota – więc z perspektywą niewielkiej utraty wartości i małej awaryjności. Dla dwóch osób jeżdżących po mieście i okolicach trudno dziś znaleźć coś tańszego w utrzymaniu.

Ale przed podpisaniem umowy warto przejść w salonie kilka metrów dalej. Polityka cenowa tego producenta skazuje Aygo X na bratobójczą walkę z lepszym i niewiele droższym Yarisem.

Mateusz Zardzewiały

Z dziennikarstwem motoryzacyjnym jestem związany od 2011 roku, a z samochodami – od zawsze. W autach cenię prostotę i użyteczność, a modele z przełomu tysiącleci darzę największym sentymentem.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również