17 listopada 2025

„Chińska” Mazda w teście łosia lepsza niż Volkswagen ID.7

Mazda 6e test łosia

Nowa Mazda 6e, zaprojektowana na chińskiej platformie, zaskoczyła w jednym z najtrudniejszych sprawdzianów drogowych – teście łosia. Choć waży ponad 2 t, poradziła sobie lepiej niż Volkswagen ID.7 czy Hyundai Ioniq 6. To dowód, że azjatyckie auta coraz śmielej konkurują z europejskimi gigantami – nie tylko technologią, ale też stabilnością i przewidywalnością na granicy przyczepności.

  • Mazda 6e osiąga w teście łosia wynik 76 km/h, wyprzedzając konkurentów takich jak Volkswagen ID.7 czy Hyundai Ioniq 6.
  • Prawie 5-metrowy sedan o masie ponad 2 t w teście łosia zachowuje się poprawnie i w sposób kontrolowany.
  • Auto lepiej sprawdziło się w teście łosia niż w slalomie, gdzie odczuwalna była jego duża masa.
Sprawdź finansowanie OTOMOTO Lease

Nastała zupełnie nowa era samochodów. Nowości są elektryczne i coraz częściej chińskie. Taki rodowód ma także Mazda 6e, zbudowana w oparciu o technologię Changana.

Japończycy sprzedają swoją najnowszą „szóstkę” w Europie, więc auto, choć nowatorskie, musi zmierzyć się z mocno zakorzenionymi testami bezpieczeństwa. Hiszpanie sprawdzili Mazdę w teście łosia. Wyniki zaskoczyły.

Czym jest test łosia?

Test łosia stanowi obowiązkowy sprawdzian każdego nowego modelu samochodu. Skąd wzięła się jego nazwa? Oczywiście ze Skandynawii, gdzie łoś jest zwierzęciem dość powszechnym. Te rogate czworonogi najczęściej pojawiają się na drodze poza terenem zabudowanym. Czyli tam, gdzie samochód jedzie z dość dużą prędkością.

Test łosia, który jest określony normą ISO 3888-2, zawsze odbywa się tak samo. Najpierw samochód jest rozpędzany do prędkości 100 km/h, a następnie ma miejsce hamowanie. Kolejny etap to ostra zmiana pasa ruchu (około 2 m przed przeszkodą), a potem powrót samochodu na poprzedni tor jazdy.

Test nie jest wykonywany jednokrotnie dla każdego modelu samochodu. Kierowca testowy wraz z kolejnymi przejazdami zwiększa prędkość (czyli ogranicza hamowanie), aż do momentu kiedy auto nie będzie stanie pokonać bramek ustawionych ze słupków. Wtedy jest mu zaliczany wynik ze wcześniejszej próby.

W każdym przypadku test łosia przeprowadza się na suchym torze asfaltowym, a samochód jest w pełni załadowany.

Tesla mistrzem testu łosia

Dziennikarze szwedzkiego magazynu Teknikens Varld od 1983 roku systematycznie poddają auta temu sprawdzianowi i publikują jego wyniki. Według nich najlepszym autem elektrycznym jest Tesla Model 3. Dzięki nisko położonemu środkowi ciężkości i pomimo wysokiej masy własnej, to amerykańskie auto pokonało w rękach Szwedów próbę z prędkością 78 km/h.

Ten wynik znacząco poprawili Hiszpanie z km77.com. Pracownicy tego portalu uchodzą za specjalistów od wykonywania testów łosia. W ich rękach Model 3 pokonał przeszkodę z prędkością 83 km/h. Ale na ich torze testowym pojawił się właśnie mocny konkurent. To Mazda 6e.

Mazda 6e mierzy 492 cm długości, 149 cm wysokości oraz 189 cm szerokości. Ten pokaźny sedan bazuje na platformie EPA1 chińskiego Changana. Poza tym wykorzystuje przypisane do niej silniki, akumulatory czy systemy wsparcia i multimedialne.

Przebieg testu Mazdy 6e

Teraz nowa Mazda zmierzyła się z niewidzialnym łosiem. Jak poradził sobie prawie 5-metrowy pojazd o masie ponad 2 ton? Oto nagranie z użyciem wersji Takumi Plus E-Skyactiv EV Long Range.

Podczas pierwszego przejazdu testujący najechał na jeden z pachołków, ale po przejeździe wyraził zadowolenie z zachowania dużego sedana. Jego zdaniem samochód dobrze wszedł w pierwszy zakręt i poprawnie zareagował na komendy kierowcy.

Ostatecznie Mazda 6e pokonała próbę bez przeszkód z prędkością 76 km/h. To aż o 2 km/h szybciej niż Volkswagen ID.7. Niemiecki konkurent uzyskał prędkość 74 km/h. Identyczną może się pochwalić również Hyundai Ioniq 6. Rekordzistą pozostaje Tesla Model 3 z wynikiem 83 km/h.

Kierowca po przejeździe skomentował, że ruchy nadwozia Mazdy były poprawne i dobrze kontrolowane. Pablo D. Gonzales dodał jedynie, że 6e nie daje odczuć typowych dla zwinnych samochodów.

Jego masa własna jest wyraźnie odczuwalna, ale auto zachowuje się prawidłowo. Zdaniem dziennikarza pokładowa elektronika zdała egzamin.

Dodatkowe sprawdzenie w slalomie

Oprócz testu łosia Mazdę sprawdzono również w slalomie. Tym, co na początku zauważono, to wyraźne opóźnieniu po naciśnięciu pedału gazu przy ruszaniu. Poza tym temu japońskiemu autu wytknięto m.in. większe przechyły nadwozia niż w przypadku Volkswagena ID.7.

Ogólnie samochód poprawnie pokonał slalom, ale przejazdowi towarzyszyło odczucie obcowania z ciężkim pojazdem.