Widziałem nowego, dużego SUV-a z Chin. Luksus i 496 KM za 199 900 zł
Mikołaj Adamczuk

GAC GS7 to nowy SUV z segmentu E. Ma prawie pięć metrów długości i nie jest elektryczny. Ta hybryda plug-in kosztuje wyjątkowo mało, ale jakie wrażenie robi na żywo?
- GS7 PHEV ma 496 KM i przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,8 s.
- Zasięg elektryczny wynosi 141 km, a bagażnik mieści od 720 do 2050 l.
- W Polsce dostępna będzie jedna, bogato wyposażona wersja Ultra za 199 900 zł.
Trochę jak Range Rover, a z tyłu trochę jak Volvo EX60 albo EX90. Właśnie tak wygląda nowy GAC GS7. Oglądając nowe, chińskie produkty trudno uciec od szukania podobieństw do bardziej utytułowanych modeli. Sami styliści też zresztą od tego nie uciekają. Czy GS7 jest ładny? Z pewnością zwraca na siebie uwagę – zwłaszcza że można go mieć np. w pakiecie „pełna czerń” (łącznie z felgami) albo z lakierem matowym (dopłata 3900 zł – taka sama jak do tradycyjnych odcieni).

To naprawdę duży SUV
GS7 gra w segmencie E. Ma 4900 mm długości, 1950 mm szerokości i 1780 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2880 mm, a prześwit 180 mm. Samochód jest pięcioosobowy i nie ma możliwości zamówienia trzeciego rzędu siedzeń. Bagażnik ma 720 l, a po złożeniu tylnej kanapy pojemność rośnie do 2050 l.
Jeśli chodzi o wymiary, GAC jest nieco większy od chińskich rywali (Omoda 9, Jaecoo 8, Chery Tiggo 9).

496 KM i napęd na cztery koła
To nie jest samochód elektryczny. GS7 korzysta z hybrydy plug-in łączącej benzynowy silnik 1.5 z dwoma jednostkami elektrycznymi. Moc systemowa wynosi 496 KM, a napęd trafia na cztery koła. Od 0 do 100 km/h samochód przyspiesza w 5,8 s.
Producent podaje ważone zużycie paliwa na poziomie 0,5 l/100 km. Jak w przypadku każdej hybrydy plug-in taki wynik homologacyjny zakłada regularne ładowanie akumulatora i znaczną część jazdy na energii elektrycznej. W realnym cyklu mieszanym zużycie wyniesie zapewne ok. 7 litrów na 100 km.

Na samym prądzie GS7 ma przejechać do 141 km. To wynik, który przy codziennym ładowaniu pozwala większość krótszych tras pokonywać bez korzystania z silnika spalinowego.
Duży akumulator i szybkie ładowanie
Auto ma akumulator LFP o pojemności 36,3 kWh. Ładowarka pokładowa AC ma moc 6,6 kW, natomiast przy szybkim ładowaniu DC samochód może przyjmować około 108 kW. Uzupełnienie energii od 30 do 80% ma zajmować około 18 minut. GS7 obsługuje również V2L o mocy 3,3 kW, dzięki czemu z akumulatora trakcyjnego można zasilać urządzenia zewnętrzne.

Ładowanie to (dosłownie...) mocny punkt GAC-a: sporo hybryd plug-in nadal korzysta wyłącznie z ładowania AC albo oferuje znacznie niższą moc DC.
Tylko jedna wersja
W Polsce GS7 będzie dostępny tylko w jednej wersji wyposażenia pod nazwą Ultra. Centralny ekran multimedialny ma 15,6 cala i obsługuje Apple CarPlay oraz Android Auto. Przed kierowcą znajduje się cyfrowy zestaw wskaźników, a informacje mogą być dodatkowo wyświetlane przez bardzo duży, 27-calowy head-up display. Chodzi oczywiście o wielkość obrazu rzutowanego na szybę, a nie fizyczny ekran tej wielkości.

System audio ma 22 głośniki i moc 1640 W. W zestawie znalazł się m.in. wysuwany głośnik centralny oraz dodatkowe głośniki umieszczone w zagłówku kierowcy.
Masaż z przodu, podnóżek z tyłu
W środku ma być przytulnie i wygodnie jak w saloniku. Fotel kierowcy ma ośmiokierunkową regulację elektryczną, czterokierunkową regulację podparcia lędźwiowego i funkcję masażu.
Ciekawie wygląda też prawa część tylnej kanapy. Pasażer może korzystać z elektrycznie regulowanego podparcia nóg, a oparcie tylnej kanapy można odchylić nawet o 137 stopni.

W standardzie są także panoramiczny dach oraz tapicerka ze skóry Nappa. Do wyboru przewidziano trzy zestawienia kolorystyczne wnętrza: czarno-szare, czarno-beżowe i czarno-brązowe.
Kamera 360 stopni i 10 poduszek
Wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa obejmuje adaptacyjny tempomat, automatyczne hamowanie awaryjne, monitorowanie martwego pola oraz systemy utrzymania samochodu na pasie ruchu i zapobiegania jego niezamierzonemu opuszczeniu.

Do tego dochodzą kamery 360 stopni i 10 poduszek powietrznych. GS7 wykorzystuje z przodu kolumny McPhersona, natomiast z tyłu zawieszenie wielowahaczowe.
Jak GAC GS7 wygląda na żywo?
Wygląd zewnętrzny już omówiliśmy. W środku jest… bardzo brązowo. Odcień mocno wpadający w rudy (a może wręcz w pomarańczowy?) nie każdemu przypadnie do gustu, ale można wybrać inne.
Skórzane wykończenia robią bardzo dobre wrażenie: wiadomo, że nie cała kabina jest pokryta Nappą, ale tam, gdzie faktycznie się siedzi i dotyka, wykonanie jest przyjemne. W środku miło pachnie, a miękkie zagłówki wręcz rozleniwiają. Po zajęciu miejsca w bardzo obszernym drugim rzędzie, pochyleniu kanapy i oparciu głowy można nabrać ochoty na drzemkę.

Jeśli chodzi o kokpit: obsługa jest mocno dotykowa, a ekran przypomina te z innych chińskich aut. Dobrze, że klimatyzacja ma osobny, bardziej klasyczny panel. Wkrótce auta mają otrzymać zdalną aktualizację, po której wygodniej będzie wyłączało się system ISA.
Samochód jest więc przestronny i całkiem luksusowy. Gdybym siedząc w środku miał zgadnąć, ile kosztuje, obstawiłbym wyższą kwotę niż ta prawdziwa.
Tymczasem GAC GS7 PHEV kosztuje 199 900 zł
Cena promocyjna na start wynosi 199 900 zł. Każdy egzemplarz jest objęty pięcioletnią gwarancją producenta. Póki co GS7 są objęte dopuszczeniem jednostkowym, czyli tak zwaną „małą homologacją”. Od nowego roku będą mieć pełną homologację europejską.

To mocny, szybki, szybko ładujący się i świetnie wyposażony samochód za dobre pieniądze. Ma wszelkie argumenty, by mocno zagrozić rywalom: zwłaszcza tym chińskim (Omoda, Chery itd.). Co z europejskimi? Klienci na Audi Q7 czy BMW X5 raczej nie są klientami na auto marki GAC za dwukrotnie niższą kwotę – ale już chętni np. na Volvo XC60 czy Audi Q5 mogą się zastanawiać, czy nie lepiej wybrać większego SUV-a z Chin z bogatszym wyposażeniem i zapewne tańszego (zwłaszcza przy zakupie gotówkowym, bo raty najmu mogą być wyższe).
Jak brzmi odpowiedź? Tego jeszcze nie wiemy, bo nie mieliśmy okazji GAC-em jeździć. Wiele chińskich SUV-ów tej klasy cierpi na podobne „choroby”: chodzi o rozczarowujące wyciszenie przy wyższych prędkościach, mało precyzyjny układ kierowniczy i zbyt miękkie zawieszenie, a czasami też nadwrażliwe systemy asystujące. Jak będzie tutaj? Dopiero się o tym przekonamy. Ale na papierze GAC GS7 jest bardzo mocny. Nie tylko jeśli chodzi o stado koni mechanicznych pod maską.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Mieliśmy rację. Małe Suzuki dla Europy dostanie chińskie DNA

Nowe maksymalne ceny paliw na czwartek. Wszystkie paliwa tanieją

Porsche będzie teraz kuźnią. Firma ma plan, który pachnie benzyną

Tesla sama łamie przepisy. Na europejskich drogach zasługuje na mandat

Przełomowy Jaguar Type 01 oficjalnie. Brytyjczycy musieli wymyślić markę na nowo

ADAC sprawdza ważną funkcję nowych aut. Niepokojące wnioski
Ostatnie artykuły
- Mieliśmy rację. Małe Suzuki dla Europy dostanie chińskie DNA
- Widziałem nowego, dużego SUV-a z Chin. Luksus i 496 KM za 199 900 zł
- Nowe maksymalne ceny paliw na czwartek. Wszystkie paliwa tanieją
- Porsche będzie teraz kuźnią. Firma ma plan, który pachnie benzyną
- Tesla sama łamie przepisy. Na europejskich drogach zasługuje na mandat
- Przełomowy Jaguar Type 01 oficjalnie. Brytyjczycy musieli wymyślić markę na nowo
- ADAC sprawdza ważną funkcję nowych aut. Niepokojące wnioski
- Darmowy postój dzięki skarbówce? Parkomaty mogą stanąć przez nowe wymogi
- Cupra szykuje największego SUV-a. Ma zagrozić BMW i Mercedesowi
- Dofinansowanie do samochodu elektrycznego 2026: czy NaszEauto działa? Kwoty, warunki i wnioski