Chińska Tesla zachwyca jakością, ale potyka się tam, gdzie Amerykanie są najmocniejsi | TEST

Chińska Tesla, czyli GAC Hyptec HT, rozmiarem wbija się idealnie między Modele Y i X, wnętrzem miażdży konkurencję, a komfortem jazdy – pozytywnie zaskakuje. Problem w tym, że elektryczny crossover z Państwa Środka potyka się o coś, co dla wielu kierowców ma kluczowe znaczenie. Sprawdziłem, gdzie Hyptec HT zachwyca, a gdzie rozczarowuje.
- Jakość wnętrza powyżej klasy premium – Alcantara, skóra Nappa i wykończenie lepsze niż w Audi czy Mercedesie.
- Ogromna przestrzeń w kabinie – imponujący drugi rząd, płaska podłoga i komfortowe fotele z masażem.
- Spore zużycie energii – realny zasięg rozczarowuje, mimo dobrej dynamiki i solidnych osiągów.
Chiński GAC to firma z ogromnymi ambicjami, o których zresztą mówi otwarcie. O ile w zeszłym roku znalazł on na swoje auta 2 mln nabywców, o tyle za 10 lat chce sprzedawać już 5 mln samochodów rocznie.
GAC nad Wisłę zawitał w pierwszym kwartale 2025 roku, a do końca listopada na jego auta skusiło się 74 nabywców. To niewiele, choć na swoją obronę ma to, że na naszym rynku oferuje wyłącznie modele elektryczne. To Aion i Hyptec HT.
Ten drugi wygląda niczym brat Tesli Model Y i X. Swoją długością 493 cm wciska się idealne pomiędzy oba te auta, mierzące, odpowiednio, 480 i 506 cm. Na wysokość (170 cm), przebija je o 8 i 2 cm, ale okazuje się od nich wyraźnie węższy.
Na szerokość mierzy 192 cm, czyli, odpowiednio, o 6 i 8 cm mniej niż Model Y i X. W rezultacie ma mocno zaburzone proporcje – jest długi i wysoki, ale jednocześnie wąski. Najważniejszy efekt jednak zachowano – duże podobieństwo do Tesli.
Wyłącznie jedna wersja wyposażenia
GAC Hyptec HT nad Wisłą występuje wyłącznie w jednej, bardzo bogato wyposażonej odmianie Elite. Zapewnia ona m.in. skórzaną tapicerkę Nappa, duży dach panoramiczny, adaptacyjny tempomat, światłe diodowe, zestaw kamer dookoła nadwozia czy podgrzewanie, masaż i wentylację foteli. Wszystko to za 222 900 zł.
Chiński crossover jest wprawiany w ruch przez 244-konny silnik elektryczny, umieszczony z tyłu, a życiodajne elektrony czerpie z baterii trakcyjnej o pojemności 72,7 kWh. Można ją ładować z maksymalną mocą 163 kW, choć na słupku o mocy 130 kW pik wyniósł około 80 kW.
Co ciekawe, przy rozładowaniu akumulatora do zaledwie 2% i nabiciu go do pełna, na wyświetlaczu ładowarki wyświetlił się wynik… 79,45 kW. Czyżby Chińczycy oferowali jednak większą pojemność niż deklarowana? Coś jest na rzeczy.
GAC Hyptec HT dysponuje systemem kondycjonowania baterii, który jednak trzeba uruchamiać ręcznie. Wynika to z braku nawigacji. W konkurencyjnych modelach wystarczy na wbudowanej mapie wybrać punkt ładowania, aby akumulator sam rozpoczął proces podgrzewania.
Osiągi? Ponadprzeciętne
244-konny silnik elektryczny zapewnia naprawdę dobre osiągi. Od 0 do 100 km/h Hyptec HT przyspiesza w czasie 7,0 s, a do 140 km/h – w 12,7 s. W zależności od ustawienia (4 tryby jazdy do wyboru, w tym Custom) zapewnia różne reakcje na gaz, ale zawsze są one zdecydowane.
Pomimo opływowego nadwozia i niewygórowanej masy własnej jak na elektryka, wynoszącej 2080 kg, ten chiński crossover rozczarowuje zużyciem energii. Pod tym względem przebija nawet około 670-konną Teslę Model X z 2023 roku (średnio w teście: 21,1 kWh/100 km).
W mieście potrzebuje około 24,5 kWh energii, na drodze ekspresowej (120 km/h) zapotrzebowanie na prąd wynosi około 25 kWh, a przy jeździe ze stałą prędkością 90 km/h spada do nieco ponad 19 kWh/100 km. Średnio więc zamyka się w 22,9 kWh/100 km. Hyptec HT na swoją obronę ma jednak to, że test odbywał się w temperaturach 2-5 stopni Celsjusza.
Przy założeniu, że bateria trakcyjna tego auta ma 72,7 kWh pojemności użytkowej zapewnia to zasięg 317 km. Z kolei, jeśli wziąć pod uwagę wynik z ładowarki (79,45 + 2%) daje to 350 km.
GAC Hyptec HT z pięknie wykończoną kabiną
Największe wrażenie GAC Hyptec HT robi po otwarciu drzwi. Tutaj zaskakuje absolutnie fantastyczną jakością materiałów i wykończeniem. Na podsufitce i słupkach dachowych wylądowała Alcantara, a siedzenia obito skórą Nappa.
Miękkie poszycia (przywodzące na myśl skórę) wylądowały zarówno w górnej, jak i dolnej części deski rozdzielczej. Obszyto nimi również konsolę środkową, a nawet… kieszenie w drzwiach. Prawdę mówiąc, wykończeniem GAC Hyptec HT wyrasta poza standardy segmentu premium, miażdżąc pod tym względem Audi czy Mercedesa.
Chiński crossover wrażenie robi również przestrzenią w kabinie. Zarówno na nogi, jak i głowy jest jej ponadprzeciętnie dużo. Średnio wypada jedynie szerokość wewnątrz.
W drugim rzędzie, przy fotelu kierowcy (z bardzo przyjemnym masażem) odsuniętym na 1 m od pedału hamulca, na nogi pasażera kanapy pozostaje jeszcze 81 cm. To naprawdę solidny wynik. Dodatkowo potęguje go fakt, że siedzenie pasażera w tylnej części zaopatrzono w podnóżek, pozwalający – po przesunięciu go do przodu i pochylenia oparcia – stworzyć pierwszorzędne warunki jazdy.
Dostęp do drugiego rzędu jest świetny, podłoga idealnie płaska, a kanapę można mocno położyć (do kąta 143 stopni). Szkoda jednak że zabrakło dodatkowego panelu klimatyzacji – pasażerom muszą wystarczyć tylko centralne nawiewy.
Obsługa głównie przez centralny ekran
Typowo dla modeli z Chin niemal całą obsługę powierzono centralnemu ekranowi o przekątnej 14,6" i wysokiej rozdzielczości. W przeciwieństwie do modeli Tesli pozostawiono dźwignie przy kierownicy, a na ramionach tej ostatniej umieszczono po przycisku z gwiazdką, pozwalającym na przypisanie im różnych funkcji. Jest ich wprawdzie niewiele, ale zawsze lepiej mieć taką możliwość niż jej nie mieć.
System multimedialny nie ma języka polskiego oraz nie dysponuje funkcją Android Auto. Wystarczyć musi tylko Apple CarPlay. Poza tym menu multimediów jest typowe dla modeli z Chin. czyli u dołu mamy skróty do wybranych funkcji, jak zarządzanie temperaturą, ustawieniami foteli, kamery dookoła nadwozia, a także przycisk z ikoną samochodu.
Kieruje on do prostego menu z lewej strony ekrany, zapewniającego dostęp do podstawowych ustawień, które zostały logicznie podzielone. Z kolei naciśnięcie przycisku Home zapewnia dostęp do trybów jazdy oraz obsługi multimediów. Nie ma w tym więc nic skomplikowanego.
Choć… automatyczne zmiana świateł w GAC-u Hyptec HT w 99% przypadków działa bardzo dobrze, zdarzyło się, że na drodze dwupasmowej reflektory nie przełączyły się z drogowych na mijania, przez co zaczęły razić kierowcę ciężarówki jadącej z naprzeciwka. Dźwignią z lewej „długie” można wyłączyć na chwilę. Automatyczną zmianę świateł dezaktywuje się jedynie przez centralny ekran, co w takich sytuacjach jak opisana, obnaża brak fizycznych elementów obsługi.
Pochwalić należy Hypteca HT za bardzo dobrą ładowarkę indukcyjną, duże kieszenie w drzwiach i liczne miejsca do przechowywania drobiazgów oraz za głośniki na górnej krawędzi fotela kierowcy, przydające się szczególnie do rozmów przez system głośnomówiący. Po stronie przedniego pasażera poskąpiono jednak zamykanego schowka. Zamiast niego mamy… haczyk na torby.
Jak jeździ GAC Hyptec HT?
GAC Hyptec HT również po ruszeniu z miejsca nie rozczarowuje. W przeciwieństwie do Tesli Model X, jego nadwozia wyróżnia się wzorową sztywnością. Do tego dochodzą przyjemnie dobrany układ kierowniczy oraz pasywne zawieszenie o przyjaznej charakterystyce.
Pierwszy z nich, choć wymaga 2,7 obrotu od oporu do oporu, sprawia, że GAC chętnie reaguje na polecenia kierowcy. Nie jest ostry, ale okazuje się wystarczająco bezpośredni. Nie każdemu do gustu przypadnie jednak jajowata kierownica. Przydałaby się też lepsza progresja układ kierowniczego.
Hyptec HT zapewnia ogólny dobry komfort. Zawieszenie szybko, cicho i bez większego spadku wygody tłumi pojedyncze nierówności i świetnie neutralizuje pofałdowania jezdni. Jedynie na drogach z licznymi skazami w asfalcie czuć w nim przewagę sztywności.
To chińskie auto wykazuje pierwszorzędną stabilność na wprost i swoje nadwozie zawsze trzyma blisko pionu. Nie pozwala sobie też na bujane, a w za szybko pokonywanych zakrętach gani kierowcę co najwyżej niewielką i łatwą do opanowania podsterownością.
Długi rozstaw osi sprawia, że GAC Hyptec HT łagodnie reaguje na ostre manewry i nie zaskakuje nagłymi reakcjami. Jedynie hamulce, potrzebujące na oponach zimowych, 40,7 m na zatrzymanie się ze 100 km/h na zimno i 42,4 m na ciepło, okazują się przeciętne.
Bezpieczeństwo na piątkę, choć...
GAC Hyptec HT nie był badany w testach zderzeniowych Euro NCAP, ale w C-NCAP otrzymał najwyższą notę 5 gwiazdek. Na swoim pokładzie ma poduszki powietrzne przednie, boczne, kurtynowe oraz centralną. Ma też pełen pakiet systemów wsparcia, ukrytych na ekranie centralnym pod skrótem AGIDO Pilot.
I choć w Państwie Środka ten crossover zapewnia jazdę autonomiczną, u nas nie przekonuje działaniem aktywnych systemów wsparcia. O ile adaptacyjny tempomat wzbudza zaufanie, o tyle prowadzenie po pasie ruchu spisuje się bardzo średnio.
Sprawia bowiem, ze to chińskie auto delikatnie odbija się od jednych linii namalowanych na jezdni do drugich, a poza tym bywa, że zbacza z pasa nawet nie wydając przy tym żadnego ostrzeżenia dźwiękowego.
GAC na swoje auta w Polsce zapewnia 8-letnią gwarancją mechaniczną z limitem przebiegu 160 000 km. Na baterię trakcyjną ochrona wynosi 8 lat/200 000 km, na lakier to 2 lata, a na perforację – 12 lat.
PODSUMOWANIE
GAC Hyptec HT imponuje jakością wykończenia wnętrza, materiałami i ogólnie wysokim komfortem. Alcantara, skóra Nappa, masaż foteli oraz ponadprzeciętna przestrzeń w drugim rzędzie to elementy, które robią pierwszorzędne wrażenie.
Niestety, jak na komfortowy samochód w długie trasy, Hyptec HT rozczarowuje zbyt dużym zapotrzebowaniem na energię i przeciętnym zasięgiem. Na swoją obronę ma jednak to, że nasz test odbywał się przy niskiej temperaturze.
Do tego dochodzą niedopracowanie prowadzenie po pasie ruchu oraz zbyt duża liczba funkcji upchana w centralnym ekranie.
PLUSY
- świetna jakość wykończenia wnętrza
- ogromna przestrzeń w kabinie, zwłaszcza w drugim rzędzie
- dobre ogólny komfort jazdy i stabilność nadwozia
- bogate wyposażenie standardowe
- aż 8-letnia gwaranacja mechaniczna
MINUSY
- wysokie zużycie energii i przeciętny realny zasięg
- średnio dobrze działające prowadzenie po pasie ruchu
- brak Android Auto i języka polskiego w multimediach
- zbyt wiele funkcji ukrytych w ekranie centralnym





























































