Jetour T2 wygląda jak rasowa terenówka, kosztuje ułamek ceny Defendera i oferuje bogate wyposażenie. Sprawdziłem go.

  • Jetour T2 kosztuje 174 900 zł. Co oferuje za te pieniądze?
  • Silnik o mocy 245 KM, napęd 4x4 i pełne wyposażenie bez dopłat.
  • Wygląda jak terenówka, jeździ (prawie) jak osobówka. Czy ma jakieś słabości?

Nowych chińskich samochodów na polskim rynku jest tak dużo, że śmiało można powiedzieć, iż ich liczba jest już trzycyfrowa. Auta te są z nami od ponad dwóch lat i przez ten czas mogliśmy się wiele na ich temat dowiedzieć. Jakie są, jakie mają mocne strony i jakie słabości.

Prawda jest taka, że wiele z nich jest do siebie naprawdę podobnych. Ale zdarzają się również modele, które wyraźnie wyróżniają się na tle konkurencji. Taki właśnie jest Jetour T2.

Wygląda świetnie, a jak jeździ? | Zdjęcie: Krzysztof Kaźmierczak

Jetour to marka należąca do koncernu Chery, tego samego, który jest właścicielem Omody, Jaecoo oraz Exlantixa. Jednak w Polsce jej dystrybucją nie zajmuje się Chery, jak ma to miejsce w przypadku pozostałych marek, ale polska firma Asian Automotive Distribution Center, w skrócie AADC. Marka ma w swojej ofercie kilka dość generycznych, jak na chińskie produkty, crossoverów oraz jeden model, który wyraźnie się wyróżnia. To właśnie T2.

Jetour T2

T2 jest SUV-em, ale pod względem wyglądu, odbioru i właściwości jezdnych przypomina prawdziwą terenówkę. Kwadratowa stylistyka i gabaryty przywodzą na myśl Land Rovera Defendera, ale spojrzenie w cennik ujawnia cenę 174 900 zł za bogato wyposażone auto. To znacznie mniej niż w przypadku brytyjskiego modelu.

Defender za pół ceny? | Zdjęcie: Krzysztof Kaźmierczak

W ramach dygresji dodajmy jedynie, że Land Rover Defender 110 kosztuje aktualnie od 364 700 zł za 200-konnego diesla z wyposażeniem Standard do nawet 1 101 400 zł za ekstremalny wariant Octa Black.

Wymiary i dane techniczne

Jetour T2 mierzy 478,5 cm długości wraz z osłoną koła zapasowego, 200,6 cm szerokości i 188 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 280 cm, a minimalny prześwit to 18,3 cm. Pod maską pracuje 2-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 245 KM i maksymalnym momencie obrotowym 375 Nm.

Masa własna wynosi 1880 kg, prędkość maksymalna 180 km/h, a deklarowane średnie zużycie paliwa to 11,5 l/100 km. To ostatnie znacząco wpływa na koszty eksploatacji. Jak je zmniejszyć? Dealerzy proponują instalację gazową w cenie 8000 zł brutto. Wtedy realne zużycie oscyluje wokół 13 l gazu oraz 1,5 l benzyny na 100 km.

Wnętrze z jasną tapicerką. | Zdjęcie: Krzysztof Kaźmierczak

Niezależnie od rodzaju paliwa silnik współpracuje z 7-biegową, dwusprzęgłową przekładnią automatyczną oraz napędem na cztery koła Real Time 4WD (inteligentny, automatycznie dołączany napęd na cztery koła). Kierowca ma do dyspozycji siedem trybów jazdy, w tym przeznaczone do poruszania się po śniegu, skałach i luźnym podłożu. Samochód wyposażono również w elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu na tylnej osi, asystenta zjazdu ze wzniesienia, funkcję pełzania oraz czujniki brodzenia.

Jak to działa w praktyce?

Silnik jest wystarczająco mocny, a skrzynia biegów pracuje płynnie. Na asfalcie auto zachowuje się w bardzo cywilizowany sposób, nieosiągalny dla modeli z konstrukcją ramową. Komfort jazdy jest wysoki, a dynamika bardzo dobra.

Mam jednak dwie uwagi. Pierwsza dotyczy układu kierowniczego, który ma terenowy charakter, czyli nie jest przesadnie precyzyjny. Trudno jednak uznać to za wadę. Takie zachowanie po prostu pasuje do charakteru tego samochodu.

Solidny wybierak. | Zdjęcie: Krzysztof Kaźmierczak

To, co nie pasuje, to hamulce. Podczas jazdy zgodnej z przepisami ich działanie jest odpowiednie, ale zachowanie pedału skłoniło mnie do sprawdzenia hamowania awaryjnego. Uważam, że w tym zakresie Chery powinno popracować nad poprawą. Czy winne są same hamulce, czy może opony? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że inne samochody potrafią wytracać prędkość skuteczniej.

Wyposażenie

Jedną z największych zalet Jetoura T2 jest bardzo bogate wyposażenie standardowe. Na pokładzie znajdziemy m.in. panoramiczny szyberdach, dwustrefową klimatyzację automatyczną, podgrzewane i wentylowane przednie fotele z elektryczną regulacją oraz pamięcią ustawień, podgrzewaną tylną kanapę, kierownicę z funkcją ogrzewania, a nawet schowek w podłokietniku z możliwością chłodzenia i podgrzewania. Jedyną płatną opcją jest lakier metalizowany w cenie 3400 zł brutto (bez dopłaty tylko biały).

Centralne miejsce na desce rozdzielczej zajmuje ekran multimedialny o przekątnej 15,6", współpracujący z cyfrowymi zegarami o przekątnej 10,25". Do tego dochodzi 12-głośnikowy system audio Sony. Trzeba przyznać, że ekrany działają dobrze, a nagłośnienie Sony jest najlepszym, jakie słyszałem w chińskim samochodzie kosztującym mniej niż 200 tys. zł.

Pełne wyposażenie w standardzie. | Zdjęcie: Krzysztof Kaźmierczak

Poza tym na pokładzie znajdują się bezprzewodowa ładowarka o mocy 50 W, kamera panoramiczna 540° oraz rozbudowany zestaw systemów wspomagających kierowcę, obejmujący m.in. adaptacyjny tempomat, asystenta utrzymania pasa ruchu i automatyczne hamowanie awaryjne. Całość uzupełniają 20-calowe felgi aluminiowe, relingi dachowe, boczne progi oraz elektryczne domykanie drzwi bagażnika.

Jak jest w rzeczywistości?

Zacznijmy od nadwozia. Jetour T2 zyskuje przy bliższym kontakcie. To samochód z wyższej półki, przynajmniej jak na chińskie standardy. Jakość wykończenia jest bardzo dobra, ekrany mają świetną rozdzielczość, a oprogramowanie jest nowoczesne.

Wnętrze doskonale oddaje terenowy charakter samochodu. Stylistyka stanowi połączenie rozwiązań znanych z takich modeli jak Ford Bronco czy Land Rover Defender, ale całość jest bardzo komfortowa i cywilizowana. Nie ma wrażenia przebywania we wnętrzu opakowania na wkrętarkę bezprzewodową. Fotele są wygodne, a ilość miejsca z tyłu wręcz zaskakująca. Brakuje natomiast, jak w większości samochodów koncernu Chery, fizycznych przycisków do obsługi klimatyzacji. Co ciekawe, ma je debiutujący na rynku i znacznie tańszy Jetour X50.

Szkoda, że pod ekranem nie ma przycisków. | Zdjęcie: Krzysztof Kaźmierczak

Kolejną niespodzianką jest bagażnik. Nie znajdziemy tutaj klasycznej klapy, lecz otwierane na bok drzwi, w których umieszczono wieszaki i uchwyty na kubki. To rozwiązanie daje poczucie, że jeździmy prawdziwą terenówką, i sprawia, że każdorazowe korzystanie z bagażnika staje się naprawdę męskim przeżyciem. Niestety sama pojemność kufra jest przeciętna. Teoretycznie wynosi aż 580 l według normy VDA, ale w praktyce przestrzeń bagażowa sprawia dość klaustrofobiczne wrażenie.

Podsumowanie

Generalnie Jetour T2 ma świetną prezencję na drodze, naprawdę dobrze jeździ jak samochód osobowy i doskonale sprawdza się w roli terenówki do miejskiej dżungli. Wyposażenie jest kompletne, a jasna tapicerka wygląda fenomenalnie.

Klienci to wszystko chyba doceniają, bo marka staje się w naszym kraju naprawdę popularna. Nie wszystko jest idealne (hamulce...), ale początki kariery firmy na polskim rynku zapowiadają się obiecująco.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również