2 czerwca 2026

Nowy Mercedes GLE ma polskie ceny. Jest drożej, ale w zamian czeka nagroda

Mercedes GLE

Nowy Mercedes GLE ma polskie ceny. Duży SUV jest teraz droższy, ale mocniejszy i lepiej wyposażony.

  • Czy rezygnacja z czterocylindrowych silników to klucz do sukcesu w segmencie premium?
  • Rozbudowana lista opcji sprawia, że cena końcowa może wzrosnąć niemal dwukrotnie.
  • Polskie ceny startują od równowartości 100 tys. euro.
Sprawdź finansowanie OTOMOTO Lease

O jakiej nagrodzie mowa w tytule? Chodzi o to, że producent całkowicie zrezygnował z czterocylindrowych jednostek, dlatego każdy wariant oferuje dziś minimum sześć cylindrów. W praktyce oznacza to, że już bazowa konfiguracja zapewnia większą kulturę pracy i lepszą dynamikę.

Podczas gdy rynek coraz częściej wykorzystuje silniki spalinowe jako generatory prądu, Mercedes obrał inny kierunek. Zamiast dalszej elektryfikacji podstawowych odmian postawił na większe jednostki. W efekcie nawet najtańsze GLE po liftingu z 2026 roku korzysta z sześciocylindrowego silnika.

Zmiany większe, niż sugeruje lifting

Producent podkreśla, że modernizacja objęła ponad 3000 elementów. Co więcej, w gamie napędowej zniknęły silniki R4. Zamiast nich wprowadzono zmodernizowane trzylitrowe jednostki, które dodatkowo wsparto lepszym wygłuszeniem. Dzięki temu poprawiono komfort podróżowania, ponieważ ograniczono drgania i hałas w kabinie.

Z zewnątrz model zyskał bardziej wyrazisty charakter. Powiększony grill z „gwiezdnym” motywem przyciąga uwagę, a nowe reflektory z charakterystycznym podpisem LED nadają sylwetce nowoczesności.

Nowy styl i więcej detali

Zmiany objęły także tylną część nadwozia. Lampy otrzymały motyw gwiazdy, a całość sprawia wrażenie szerszej. Dodatkowo klienci mogą zamówić podświetlane logo oraz iluminację obramowania grilla, co wcześniej było zarezerwowane dla droższych modeli.

Wnętrze przeszło równie istotną metamorfozę. Trzy ekrany o przekątnej 12,3" tworzą rozbudowany panel multimedialny (MBUX Superscreen), który wizualnie upodabnia GLE do najnowszych premier marki. Projekt kokpitu uzupełniają nowe, okrągłe nawiewy oraz świeże materiały wykończeniowe. Pojawił się także nowy kolor wnętrza Beech Brown.

System operacyjny auta działa teraz w oparciu o nowe oprogramowanie (MB.OS – system operacyjny Mercedesa), które integruje nawigację Google Maps oraz rozbudowanego asystenta głosowego. Co istotne, obsługuje on bardziej złożone polecenia. Jednocześnie producent zrezygnował z dotykowych paneli na kierownicy. Zamiast nich wracają klasyczne przyciski i pokrętła, które poprawiają ergonomię obsługi podczas jazdy.

Ile kosztuje nowy Mercedes GLE?

Cennik otwiera wersja 350 d 4MATIC o mocy 286 KM, wyceniona na 419 000 zł, czyli praktycznie równowartość 100 tys. euro. Następnie w ofercie znajdziemy benzynowe 450 4MATIC (381 KM) za 456 300 zł oraz diesla 450 d 4MATIC (367 KM) za 464 300 zł.

Dalej pojawia się hybryda plug-in 450 e 4MATIC o mocy 435 KM, kosztująca również 464 300 zł. Wariant AMG 53 4MATIC+ (449 KM) startuje od 544 300 zł, natomiast topowa odmiana 53 HYBRID 4MATIC+ (585 KM) osiąga poziom 584 300 zł.

Podział gamy pozostaje czytelny. Oznaczenia z literą „d” wskazują diesle, natomiast brak tej litery oznacza jednostki benzynowe ze wsparciem miękkiej hybrydy. Z kolei dopiski „e” lub „HYBRID” odnoszą się do hybryd plug-in. Warto zauważyć, że poprzednie bazowe 300 d 4MATIC kosztowało poniżej progu 400 tys. zł Obecnie 350 d jest droższe, jednak oferuje mocniejszy silnik i bogatsze wyposażenie.

Wyposażenie i jego koszt

W standardzie klienci otrzymują 20" felgi, elektryczną klapę bagażnika, automatyczną klimatyzację oraz oświetlenie ambientowe. Do tego dochodzą systemy wsparcia kierowcy, kamera cofania i panoramiczny dach.

Na liście opcji znajdziemy pakiet AMG z 22" felgami za 16 728 zł czy lakiery kosztujące do 26 660 zł. Również reflektory o podwyższonej wydajności wyceniono na 7057 zł. To pokazuje, jak szybko rośnie końcowa kwota. Dodatki obejmują także hak holowniczy za 6012 zł oraz osłonę podwozia za 784 zł. Z kolei wnętrze można wykończyć skórą za 8887 zł lub bardziej ekskluzywną skórą Nappa za 11 500 zł.

Lista opcji jest długa, dlatego konfiguracja potrafi znacząco zwiększyć koszt auta. Trzeci rząd siedzeń podnosi cenę o 4757 zł, natomiast zawieszenie pneumatyczne kosztuje 9410 zł. Najbardziej zaawansowany układ (E-ACTIVE BODY CONTROL – aktywne zawieszenie sterowane elektronicznie) wyceniono aż na 33 979 zł. W efekcie dobrze doposażone GLE 350 d może kosztować nawet grubo powyżej 600 tys zł. Dla porównania konkurencyjne BMW X5 xDrive30d startuje od 410 000 zł.