Mercedes GLE po liftingu: koniec „taniej” wersji i 3000 innych zmian
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOMikołaj Adamczuk

Mercedes nie pokazuje nowej generacji GLE, tylko prezentuje bardzo szeroki lifting. Zmieniono ponad 3000 elementów: zmodernizowano wygląd, wnętrze, elektronikę, zawieszenie i gamę silnikową. Czy to wystarczy do walki z nową odsłoną najgroźniejszego rywala?
- Z gamy wypada 4-cylindrowy diesel o oznaczeniu 300d – teraz minimum to 6 cylindrów.
- GLE dostaje m.in. nowy system MB.OS i standardowy Superscreen.
- Lifting objął też GLE Coupe.
„Czy jesteście gotowi na debiut nowego BMW X5?” – zapytałem wczoraj przy kolacji przedstawicieli Mercedesa. Pokiwali głowami i powiedzieli, że jak najbardziej. Obecna generacja GLE jest na rynku od 2018 roku, podobnie jak X5. Tyle że X5 lada chwila doczeka się zupełnie nowej odsłony, podczas gdy jego największy rywal ze Stuttgartu przechodzi „zaledwie” lifting. Bardzo zaawansowany, ale jednak lifting.
Jak zmienił się Mercedes GLE?
„To na tyle dobry samochód, że nie ma sensu wymyślać wszystkiego od zera” – usłyszałem. Czy zmiany, które właśnie zaprezentowano, wystarczą, by utrzymać mocną pozycję w walce z BMW? To się dopiero okaże, ale trzeba przyznać, że GLE i GLE Coupe (a także GLS-a, ale o nim napiszemy osobno) naprawdę mocno zmodernizowano.

Z zewnątrz w oczy rzucają się zmiany, bez których nie może obyć się żaden nowy Mercedes. Powiększono grill i dodano „gwiezdny” motyw. Czy teraz GLE wygląda świeżo? Trzeba przyznać, że jego stylistyka jeszcze nie zdążyła się zestarzeć, więc wciąż nadąża za trendami.
Dlatego projektanci nie próbowali robić rewolucji, tylko raczej dopracowali to, co już działało. Z przodu pojawił się nowy zderzak, reflektory z dwoma poziomo ułożonymi motywami gwiazdy i bardziej wyrazisty „podpis” świetlny. Do tego dochodzą opcjonalnie podświetlane logo pośrodku grilla i podświetlenie jego obramowania. Z tyłu również pojawiają się gwiazdy w lampach, a całość ma wyglądać na szerszą (czyli ma budzić większy respekt na drodze) i bardziej nowoczesną.
Nowy Mercedes GLE: jeszcze więcej zmian można zobaczyć we wnętrzu
GLE dostaje MB.OS, czyli nowy system operacyjny marki, za pośrednictwem którego można sterować praktycznie wszystkimi funkcjami samochodu. To oznacza również, że auto ma stać się łatwiejsze do aktualizowania po zakupie. Jeśli nawet wyjedzie z salonu bez jakiejś funkcji, nic nie stoi na przeszkodzie, by później zdalnie ją dodać.

Do tego dochodzi standardowy MBUX Superscreen, czyli trzy ekrany ukryte pod jedną taflą szkła. Pasażer z przodu dostaje własny ekran już w standardzie. Poprzednio wnętrze GLE było bardziej tradycyjne – miało dość klasyczny wygląd. Czy klienci polubią nowy pomysł Mercedesa na robienie z kokpitów wielkiego wyświetlacza? To się dopiero okaże. Na szczęście zostało nieco fizycznych przełączników.
Nawet najwięksi tradycjonaliści powinni się jednak ucieszyć z tego, że z kierownicy wreszcie znikają niewygodne w obsłudze dotykowe panele (trudno było np. zmienić głośność muzyki bez rozpraszania się) i wracają „prawdziwe” pokrętła.
Poza tym, Mercedes chwali się integracją z Google Maps, rozbudowanym asystentem głosowym, a nawet obsługą bardziej złożonych dialogów. Filozoficznych dyskusji z autem raczej się nie przeprowadzi, ale gdy zgłosimy mu ochotę na pizzę, zapewne doprowadzi nas, gdzie trzeba.

Nowe są nawiewy, które mają teraz bardziej owalny kształt, pojawiły się nowe materiały wykończeniowe, nowe dekory i nowy kolor wnętrza o nazwie Beech Brown (czyli bukowy brąz). Standardowe fotele komfortowe oferują teraz więcej opcji elektrycznej regulacji, a opcjonalny system audio Burmester 3D ma więcej mocy niż wcześniej.
Koniec wersji bazowej
Na polskim rynku popularna bywała wersja 300d, czyli taka z 2-litrowym dieslem o mocy 269 KM. Dla niektórych cztery cylindry w SUV-ie tej wielkości to zdecydowanie za mało (czemu przeczą doskonałe od ponad dekady wyniki sprzedażowe Volvo XC90).
Trzeba jednak przyznać, że zdarzały się naprawdę atrakcyjne oferty cenowe na 300d i dlatego była ona „wstępem” do świata dużych SUV-ów ze Stuttgartu dla wielu klientów. Teraz jednak wypada z gamy. Nawet najsłabsze GLE będzie miało sześć cylindrów. Wcześniej z gamy BMW X5 też zniknął diesel 25d.
W gamie zostają więc sześciocylindrowe diesle 350d i 450d, sześciocylindrowa benzyna GLE 450, hybryda plug-in GLE 450e oraz topowe V8 w GLE 580. Wszystkie silniki spalinowe korzystają teraz z instalacji 48 V i zintegrowanego rozruszniko-alternatora, który wspiera jednostkę przy ruszaniu, pozwala na odzysk energii i poprawia kulturę pracy. Mercedes podkreśla też poprawę kultury pracy i wyciszenia – pojawiły się dodatkowe materiały izolacyjne, które mają ograniczać hałas i wibracje.
Nowa gama silnikowa wygląda tak:
• GLE 350d 4MATIC – 286 KM i 650 Nm, 0-100 km/h w 6,2 s
• GLE 450d 4MATIC – 367 KM i 750 Nm, 0-100 km/h w 5,5 s
• GLE 450 4MATIC – 381 KM i 560 Nm, 0-100 km/h w 5,3 s
• GLE 450e 4MATIC (plug-in) – 326 KM + 135 kW elektryczne, 540 Nm + 480 Nm, 0-100 km/h w 5,6 s i do 106 km zasięgu na prądzie
• GLE 580 4MATIC – 537 KM i 750 Nm, 0-100 km/h w 4,5 s

Nie zabrakło też wersji AMG. Mercedes GLE 53 nadal bazuje na rzędowej szóstce 3.0, ale po modernizacji ma być bardziej responsywne i lepiej wspierane przez układ elektryczny. W wersji 48 V ma 449 KM i 640 Nm, co przekłada się na przyspieszenie 0-100 km/h w 4,9 s. Wersja plug-in osiąga 585 KM i 750 Nm, 0-100 km/h w 4,5 s i daje możliwość jazdy na prądzie z prędkością do 140 km/h.
Poza tym – podobnie jak w nowej klasie S, także i tutaj zastosowano zupełnie nowy silnik V8. Mercedes GLE 580 4MATIC dostało więcej mocy i momentu obrotowego. Zmieniono także samą konstrukcję silnika, stosując płaski wał korbowy zamiast poprzedniego rozwiązania.
Zmiany objęły również zawieszenie
Układ E-Active Body Control analizuje sytuację nawet 1000 razy na sekundę. Potrafi skutecznie ograniczyć przechyły nadwozia, a nowe sterowanie zawieszenia Airmatic wykorzystuje dane z chmury i przygotowuje amortyzatory na nierówności jeszcze zanim auto na nie wjedzie.

Mercedes poprawił systemy wsparcia kierowcy
Nowe GLE korzysta z bardziej rozbudowanego zestawu sensorów – do 10 kamer, do 5 radarów i 12 czujników ultradźwiękowych. Doszły nowe funkcje parkowania, w tym szybsze automatyczne parkowanie, możliwość parkowania skośnego i funkcja automatycznego cofania po wcześniej przejechanym odcinku.
W dużym SUV-ie używanym w mieście takie „gadżety” mogą się naprawdę przydać i pozwolić na uniknięcie zwyżek za ubezpieczenie AC.
Odświeżono też Mercedesa GLE Coupe
Odmiana z opadającą linią dachu dostaje ten sam pakiet technologicznych nowości. Ma też podobny zestaw poprawek stylistycznych, więc jeśli komuś podoba się Mercedes GLE, ale woli bardziej dynamiczną (i kontrowersyjną) stylistykę, powinien być zadowolony.

GLE Coupé ma krótszy rozstaw osi niż klasyczne GLE i bardziej bezpośredni układ kierowniczy, co już wcześniej wpływało na jego zwinność. Po liftingu producent zaznacza, że zawieszenie i zestrojenie auta nadal mają „wspierać bardziej dynamiczne odczucia”.
Czy to wszystko wystarczy na rywala z Bawarii?
Jak wspominaliśmy, BMW wprowadzi niebawem na rynek nową generację X5 (co wcale nie musi okazać się zaletą – musimy poczekać na premierę i potem na jazdy), a GLE jest „tylko” odświeżone.
Widać jednak, że mówimy o naprawdę dużych zmianach. Przy okazji, jeśli ktoś lubił dotychczasowe GLE, nadal powinien być zadowolony. Poprawiono pewne elementy obsługi (kierownica…), auto powinno też jeszcze lepiej jeździć i mniej palić. Brak wersji 4-cylindrowej może zaboleć niektórych potencjalnych klientów. Ale nowe V8 to przyjemna „osłoda”.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
