Używany Seat Exeo – stare, ale… nowsze Audi A4 B7. Czy to ma sens?

Piotr Wróbel
Można się śmiać, że to tylko stare Audi A4 z nowym znaczkiem. Tyle że w tym pozornym szaleństwie jest też metoda – oto dostajemy sprawdzoną technikę z A4 B6/B7, ale w młodszym wiekowo aucie. Do tego dochodzi kilka ciekawych silników, dobra okazuje się też relacja ceny do wieku. Przy okazji używany Seat Exeo jeden z ostatnich samochodów z legendarnym silnikiem 1.8T 20V pod maską. Warto ryzykować? Sprawdzamy.
- Używany Seat Exeo punktuje przede wszystkim dobrą relacją ceny do wieku. Sensowny egzemplarz bez problemu kupisz dziś za ok. 15 tys. zł.
- Geny „starego” Audi A4 to i wada, i zaleta. Ale co przeważa?
- Najbardziej pożądany silnik benzynowy 1.8T (EA113) był dostępny w pierwszych latach produkcji, potem zastąpiły go odmiany 1.8 TSI (EA888/2). I to ta zła wiadomość.
Przepis na auto klasy średniej od Seata? Weź stare Audi A4 B7, rozbierz linię produkcyjną, przewieź ją ciężarówkami z Niemiec do Hiszpanii, dorzuć inne detale nadwozia, zmień trochę wnętrze, a całość dopraw znanym reklamowym hasłem o emocjach. No i voilà, gotowe – oto przed wami Seat Exeo.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiBrzmi może i trochę niewiarygodnie, ale tak właśnie było. Seat naprawdę spakował „graty” po starym A4 i zawiózł je do Martorell. Exeo dostało więc sprawdzoną technikę A4 B6/B7, ale miało nieco inną paletę silników i – oczywiście – znaczek Seata na grillu. Czyli miał to być samochód, który jest jednocześnie i sprawdzony, i nowy. No i też taki, który pozwoli we względnie łatwy sposób podreperować sytuację Seata. Udało się? Średnio. W salonach ten model sprzedawał się raczej przeciętnie, ale dziś – z punktu widzenia rynku wtórnego – wygląda to już zupełnie inaczej. Bo w niskiej cenie dostajemy auto z genami premium i – często – z niezłym „wypasem”. Ale po kolei.
Używany Seat Exeo – ceny i sytuacja rynkowa
Na początek, jak zwykle, kilka dat. I tak, sedan miał premierę podczas targów w Paryżu w 2008 r., w 2009 r. do oferty dołączyło kombi (ST), a w 2011 r. Seat Exeo przeszedł lifting. Produkcja tego modelu zakończyła się jednak dość szybko, bo w już 2013 r.
I owszem, pomysł na Exeo w teorii może i był dobry, sęk w tym, że klienci jakoś wybitnie urzeczeni chyba jednak nie byli. Salony w większości świeciły pustkami, i to mimo tego, iż w niektórych punktach dilerskich w Polsce handlowcy odpowiedzialni za Exeo musieli – podczas prezentacji dla potencjalnych klientów – mieć na dłoniach… białe rękawiczki.
Oferty
Za to dziś to już nieco inna para kaloszy, bo Exeo wyróżnia się na tle rywali świetną relacją ceny do wieku. No i wiele egzemplarzy ma na pokładzie całkiem niezłe wyposażenie. I to częściowo takie, którego w starym A4 B7 nie było. Ceny? Na portalu OTOMOTO Exeo startuje mniej więcej od 10 tys. zł i kończy się na nieco ponad 25 tys. zł. Jak na nieprzesadnie stare auto segmentu D z genami premium – wcale nieźle.
A i to nie wszystko, bo swoje w kontekście kosztów utrzymania robi też fakt, iż mechanicy znają konstrukcję A4 B6/B7 na wylot, a półki w hurtowniach uginają się od niezłych jakościowo zamienników. Tu jednak mała uwaga, bo z częściami blacharskimi typowymi dla Exeo bywa już trochę gorzej. O tym – poniżej.
Używany Seat Exeo – konstrukcja, co sprawdzić z zewnątrz?
Z zewnątrz podobieństwo do A4 jest raczej uderzające, ale tylko jeśli weźmiemy pod uwagę linię boczną. Z daleka – łatwo się pomylić. Ale to też wcale nie oznacza, że wszystkie elementy nadwozia pasują jeden do jednego z Audi. I tak, w Exeo mamy np. inne zderzaki oraz przednie błotniki i zmienione lampy, z kolei tylna tablica rejestracyjna z klapy bagażnika powędrowała na zderzak.
Zła wiadomość jest taka, że elementy specyficzne dla Exeo bywają gorzej dostępne, często też okazują się droższe. Więc pozornie błaha stłuczka w Exeo może się koniec końców nie okazać wcale taka błaha.

Jeśli zaś chodzi o konstrukcję, to znów wracamy do Audi. A więc tak jak i Audi A4, również Exeo dostało silniki ustawione wzdłużnie. Specyfika platformy, nie mogło być inaczej. Ale uwaga: w Seacie napęd trafiał wyłącznie na przednią oś. Quattro? Nein, nein, nein – powiedzieli w centrali – tak dobrze to jednak nie będzie. Skrzynie biegów mieliśmy dwie: 6-biegowa manualna (nawet w 1.6!) oraz bezstopniowy Multitronic. DSG? Brak.
Zawieszenie – co jasne – również wywodzi się z konstrukcji Audi, choć Seat nieco zmienił jego charakterystykę. Z przodu mamy więc czterowahaczowy układ wielodrążkowy, z tyłu niezależne zawieszenie wielowahaczowe. Natomiast już pod względem prowadzenia Exeo i A4 B7 wypadają w zasadzie identycznie. Ale czy kogoś to dziwi?
Używany Seat Exeo – co z korozją? Czy Exeo rdzewieje?
Rdza też już, niestety, zaczyna się w Exeo tu i ówdzie pojawiać. Problem ten dręczył A4, ale coraz częściej daje też znać o sobie i w Seacie. Uwaga zatem zwłaszcza na przednie błotniki i drzwi (ranty, miejsca przy listwach). Z racji na młodszy wiek zazwyczaj jest lepiej niż w Audi, ale obawiamy się, że to tylko kwestia czasu i za parę lat problem w Exeo może znacząco się nasilić.

W kombi obejrzyj też tylną klapę, sprawdź poprawne działanie zamka i klamki/mikrostyku. Czasem problemy to kwestia samej klamki, czasem – wiązki klapy. No i do tego dochodzi jeszcze temat znany z A4 – wilgoć w okolicy akumulatora. Sprawdzamy więc drożność odpływów na podszybiu, dla świętego spokoju zaglądamy też pod wykładziny w kabinie.
Używany Seat Exeo – jaki silnik wybrać?
Paleta silników okazuje się znacznie skromniejsza niż w A4 B7. Benzyniaki miały pojemność od 1.6 do 2.0, a diesel był tylko jeden (2.0 TDI). Moc? Wersje benzynowe rozwijały od 102 do 211 KM, a diesle – 120, 143 i 170 KM. Uwaga – w TDI to już wyłącznie odmiany zasilane common railem (EA189). I owszem, A4 B7 też już miało silniki z CR, ale były to wyłącznie wersje 2.7 i 3.0 V6.
Dobra wiadomość jest za to taka, że zwłaszcza odmiany 1.6/102 i 1.8/150 KM da się łatwo przerobić na LPG, a to w dzisiejszych czasach (ceny benzyny!) może mieć dość duże znaczenie.
Używany Seat Exeo – jaki silnik benzynowy wybrać?
Wciąż największe pożądanie budzi chyba odmiana 1.8T 20V o mocy 150 KM (CFMA). To stara konstrukcja (EA113), ale bardzo lubiana przez miłośników aut Grupy VAG. Mamy tu pośredni wtrysk (MPI), więc – pomijając łatwy montaż LPG – odpada nam typowa cecha silników T(F)SI. Czyli nagary w głowicy i dolocie.
Trzeba natomiast sprawdzić drożność smoka (to ważna kwestia w 1.8T), zdarza się podniesione zużycie oleju, pojawiają się wycieki z układu chłodzenia. Po wyższym przebiegu może odezwać się łańcuch spinający wałki rozrządu, sporadycznie zdarzają się również problemy z głowicą (pękanie).
Ważne: motor 1.8T 20V nie był oferowany do końca – w 2010 r. zastąpiły go jednostki 1.8 TSI (EA888) o mocach 120 i 160 KM. No i jeśli zależy ci właśnie na 1.8T, musisz szukać samochodu z pierwszych lat produkcji. No i pamiętaj też o tym, że niektórzy sprzedający przez „pomyłkę” opisują silniki 1.8 TSI jako „1.8T”. Różnica dotyczy – poza mocą i kodem jednostki – także pojemności skokowej. W EA113 to 1781, w EA888 – 1798 cm3.

Niezłe opinie ma też silnik 1.6/102 KM. Dynamika będzie co prawda raczej kiepska, ale konstrukcja okazuje się prosta, a silnik dobrze współpracuje z LPG. Ale uwaga: po wysokich przebiegach coraz częściej pojawia się m.in. wysokie spalanie oleju, szwankuje osprzęt. To już powoli nie to samo legendarne 1.6 8V co kiedyś.
Odmiany 1.8 oraz 2.0 TSI musicie traktować z pewną ostrożnością. I tak, w 1.8 i 2.0/211 KM z rodziny EA888/2 zdarzają się problemy z nadmiernym zużyciem oleju (tzw. wada olejowa, czytaj TUTAJ). Norma to też m.in. wycieki z układu chłodzenia, nie ma się też co dziwić, jeśli wymiany będzie wymagał łańcuch rozrządu.
Ciekawszym (lepszym?) wyborem powinien za to być motor 2.0 TSI/200 KM z rodziny EA113 (kod – BWE). To starsza konstrukcja, ale przez wielu ceniona bardziej niż EA888 – uwaga za to m.in. na tzw. popychacz pompy HPFP, zdarzają się nagary w głowicy i dolocie. Spalanie oleju natomiast zazwyczaj nie wykracza poza ogólnie przyjęte normy.
Używany Seat Exeo – jaki silnik Diesla wybrać?
W Seacie Exeo stosowano wyłącznie jednostki 2.0 TDI rodziny EA189. Mamy tu żeliwny blok i aluminiową, 16-zaworową głowicę. Wtrysk realizuje układ Common Rail, a nawet najstarsze odmiany spełniały już normę Euro 5. Poszczególne wersje różnią się od siebie mocą (120, 143 i 170 KM), kodami silników i detalami osprzętu, ale podstawowe problemy są podobne.
Ogólnie to udany diesel, w którym główne bolączki wiążą się z elementami eksploatacyjnymi (np. EGR, dwumas, klapy w dolocie – jeśli są). Czyli nic nadzwyczajnego, nie ma tu poważnych wpadek, jak np. w 1.9 TDI BXE/BLS (panewki!). Ale na dwa tematy i tak musicie zwrócić uwagę.
Po pierwsze – pompa wysokiego ciśnienia CP4. W uproszczeniu – rolka popychacza pompy pracuje na krzywce wału, a w przypadku zużycia może zacząć ją żłobić, co z kolei sprawia, że pojawiają się opiłki metalu. No i jeżeli tak się stanie, to konieczny może okazać się nawet remont całego układu paliwowego. Z wtryskiwaczami na czele.

To te złe wiadomości. A dobre są takie, że problem nie jest aż tak nagminny, jak się niektórym wydaje. Ryzyko usterki zwiększają – między innymi – „kiepskie” paliwo, zbyt długie okresy między wymianami filtra paliwa oraz – to częsty temat – brak odpowiedniego odpowietrzenia układu paliwowego po serwisie.
Po drugie – pompa oleju. W silnikach produkowanych mniej więcej do końca 2009 r. występował też problem z sześciokątnym zabierakiem napędu pompy oleju (tzw. „ołówek”). Element ten może się wytrzeć, pompa przestaje być napędzana i silnik traci smarowanie. Nowsze odmiany silnika EA189 mają dłuższy „ołówek”, (100 vs 77 mm), który okazuje się znacznie mniej podatny na zużycie. Ale też nie jest wieczny.
Używany Seat Exeo i afera spalinowa (Dieselgate)
No i jest jeszcze kwestia Dieselgate. W skrócie – centralka silnika rozpoznawała warunki testu homologacyjnego i zmieniała strategię kontroli emisji NOx. Efekt – podczas tzw. normalnej jazdy samochód mógł emitować znacznie więcej tlenków azotu niż powinien. Mówiąc wprost – Grupa VAG nas oszukiwała. I doskonale o tym wiedziała.
Uwaga: po aktualizacji oprogramowania w ramach akcji serwisowej pojawiały się natomiast sygnały o częstszych problemach z EGR-em, o wyższym spalaniu i o spadku osiągów. Niezależne testy nie zawsze potwierdzały wszystkie te wady, ale jednak warto mieć temat z tyłu głowy. Inna sprawa, że wiele aut jeżdżących po polskich drogach ma… „cofniętą” akcję serwisową. O co chodzi? Zapytajcie zaprzyjaźnionego tunera.
Używany Seat Exeo – zawieszenie, skrzynie biegów i typowe usterki
Exeo prowadzi się bardzo dobrze. Seat nieco zmodyfikował charakterystykę zawieszenia, ale nie próbował wyważać otwartych drzwi. To w sumie dobrze. Auto stoi w rozkroku między komfortem a precyzją prowadzenia – jest spokojne i wyważone. I po tym względem przebija nawet kilka (sporo) młodszych konstrukcji.
Słabe punkty? Przede wszystkim – przednie wahacze. Mamy tu po cztery na koło, więc konstrukcja do najprostszych nie należy. Żeby nie było – przednia oś nie jest z plasteliny, ale wiele Seatów Exeo ma już za sobą wysokie przebiegi, więc jakieś luzy pojawiać się będą. Najtańsze zestawy zamienników można znaleźć za ok. 600-700 zł, ale rozsądniej założyć budżet rzędu 1000-1500 zł na części ze średniej półki. Co ciekawe, są też serwisy oferujące usługę regeneracji wahaczy do A4/Exeo/Passata B5.

Ważne – sprawdź też działanie wspomagania. Jeśli podczas kręcenia kierownicą pojawia się pisk, to nie oznacza to automatycznie koniec dla pompy. Może jedynie ślizgać się pasek osprzętu, problem może dotyczyć jedynie jego napinacza. Niemniej w naszym egzemplarzu ze zdjęć problem ewidentnie był obecny.
Jeśli chodzi o przeniesienie napędu, to zła wiadomość jest taka, że jedyny dostępny automat to Multitronic (CVT). To już nieco lepsza wersja niż w starszych A4 i A6, ale i tak lepiej zachować ostrożność. Skrzynie manualne są raczej udane, choć w niektórych egzemplarzach zdarzają się problemy z wybieraniem biegów na zimno.
Używany Seat Exeo – wnętrze i codzienna eksploatacja
Deska rozdzielcza pochodzi niemal żywcem z Audi A4 Cabriolet – poznasz to np. po charakterystycznych okrągłych nawiewach. Ale już panele drzwi to „zwykłe” A4. Materiały są niezłe, montaż również, a po latach Exeo nadal potrafi sprawiać wrażenie samochodu z wyższej półki.

Jeśli chodzi o wady, to np. panel klimatyzacji już w momencie debiutu wyglądał trochę archaicznie. Z tyłu nie ma przesadnie dużo miejsca na kolana, za to miejsca nad głową wystarczy nawet pasażerom lekko przekraczającym 1,80 m wzrostu. Poza tym – klasyka. W starszym Exeo warto więc sprawdzić całą elektrykę: szyby, lusterka, centralny zamek, klimatyzację, podgrzewanie foteli.
Dane techniczne i galeria
| Dane techniczne | Seat Exeo ST 2.0 TDI |
| Rodzaj silnika | turbodiesel, common rail |
| Pojemność skokowa | 1968 cm3 |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | R4/16/pasek |
| Moc maksymalna | 143 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 320 Nm |
| Napęd | na przód |
| Skrzynia biegów | man. 6b |
| Długość/szerokość/wysokość | 466,6/177,2/145,4 cm |
| Rozstaw osi | 264,2 cm |
| Masa własna/ładowność | 1565/480 kg |
| Pojemność bagażnika | 442-1354 l |
| Pojemność zbiornika paliwa | 70 l |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 209 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 9,6 s |
| Zużycie paliwa (l/100 km) | 6,5/4,2/5,0 |

Rocznik 1983, w branży motoryzacyjnej od 2008 r. Przez większość czasu związany z tygodnikiem „Auto Świat”, specjalizuje się w tematyce aut używanych, czasem pisze też o technice. I sprawdza, dlaczego tyle rzeczy aż tak mocno się psuje. Miłośnik starych BMW i Saabów, ale nie pogardzi też jakimś fajnym hot-hatchem. Najlepiej takim z Francji.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Renault wskrzesiło legendę. Ma tylny napęd i 270 KM, ale jest jeden problem

Polacy kupują auta inaczej. AI już pomaga, ale salony wcale nie odchodzą

Ulubiony samochód Polaków ma kuzyna. Hybrydowy SUV z Korei za 145 500 zł

UE bierze na celownik chińskie hybrydy. Nowe cła po eksplozji importu?

Szukasz samochodu, motocykla, maszyn lub przyczep? Sprawdź wyjątkowe oferty na OTOMOTO | MOTO JESIEŃ 2026

Bentley pokazał nowego SUV-a. Torcal jest inny niż wszystkie
Ostatnie artykuły
- Używany Seat Exeo – stare, ale… nowsze Audi A4 B7. Czy to ma sens?
- Renault wskrzesiło legendę. Ma tylny napęd i 270 KM, ale jest jeden problem
- Polacy kupują auta inaczej. AI już pomaga, ale salony wcale nie odchodzą
- Ulubiony samochód Polaków ma kuzyna. Hybrydowy SUV z Korei za 145 500 zł
- UE bierze na celownik chińskie hybrydy. Nowe cła po eksplozji importu?
- Szukasz samochodu, motocykla, maszyn lub przyczep? Sprawdź wyjątkowe oferty na OTOMOTO | MOTO JESIEŃ 2026
- Bentley pokazał nowego SUV-a. Torcal jest inny niż wszystkie
- Polski rynek elektryków: co pomaga, a co hamuje rozwój? OTOMOTO Faktor E 2026
- Moda na „terenowe” wersje trwa. Citroen zrobił to po swojemu – widziałem efekty
- Nowy, tani Nissan już tu jest. Pixo to brat Dacii


