Volkswagen ID. Buzz miał połączyć legendę kultowego busa z napędem elektrycznym. Ale coś skutecznie ograniczyło jego popularność. Volkswagen to zmieni.

  • Ile kosztuje Volkswagen ID. Buzz w Polsce?
  • Kultowy wygląd nie wystarczył, by przekonać klientów do zakupu.
  • Volkswagen ma plan na następcę.

Volkswagen ID. Buzz teoretycznie miał wszystko, żeby przekonać klientów do elektrycznych samochodów dostawczych. Powstał na dedykowanej do EV architekturze i otrzymał znakomity design. Poza tym jako pierwszy model z rodziny ID. tak wyraźnie nawiązywał do historii marki. Tworzył tym samym pomost między nowoczesną elektromobilnością a motoryzacyjnymi wspomnieniami starszych pokoleń.

Wygląda świetnie. A więc w czym problem? | Zdjęcie: VW

Mimo to ID. Buzz nie sprawił, że klienci zaczęli z entuzjazmem sięgać po portfele. Nie wydarzyło się to nawet w USA, gdzie samochód był wyczekiwany jako pełnoprawny spadkobierca kultury hipisowskiej. Dlaczego tak się stało? Przyczyn można doszukiwać się w wielu aspektach, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że największym problemem okazała się nieadekwatna wycena modelu.

Ile kosztuje Volkswagen ID. Buzz w Polsce?

Wystarczy zajrzeć do polskiego cennika Volkswagena ID. Buzz, żeby zrozumieć, dlaczego samochód ma problem ze zdobyciem szerszego grona odbiorców. Najtańsza odmiana Pro/Family z krótkim rozstawem osi kosztuje 277 759 zł brutto. Za tę kwotę klient otrzymuje pięcioosobowy samochód z napędem na tylne koła, silnikiem o mocy 286 KM i akumulatorem o pojemności 79 kWh.

VW ID. California Cruise
Nowością w gamie jest kamper ID. California Cruise. | Zdjęcie: VW

Wersja z długim rozstawem osi, siedmioma miejscami i akumulatorem o pojemności 86 kWh kosztuje już 292 617 zł. Jeszcze droższy jest ID. Buzz GTX, wyposażony w napęd na cztery koła i silniki elektryczne o łącznej mocy 340 KM. Za odmianę pięcioosobową trzeba zapłacić 322 998 zł, natomiast siedmioosobowy GTX kosztuje 343 994 zł.

Okolice 300 tys. zł

Oznacza to, że nawet podstawowy ID. Buzz jest samochodem za niemal 280 tys. zł, a bogatsze wersje zbliżają się do granicy 350 tys. zł. To kwoty, przy których sentyment do kultowego Ogórka może okazać się niewystarczającym argumentem zakupowym.

Specyfikując ID, Buzza łatwo przekroczyć kwotę 300 tys. zł brutto. | Zdjęcie: VW

Co prawda standardowe wyposażenie obejmuje m.in. adaptacyjny tempomat, podgrzewane przednie fotele, 12,9-calowy ekran systemu multimedialnego i szereg systemów bezpieczeństwa, ale nie zmienia to faktu, że ID. Buzz pozostaje drogą propozycją.

Nowy Volkswagen ID. Buzz

Mimo problemów ze sprzedażą Volkswagen nie zamierza rezygnować z ID. Buzza. Potwierdził to Thomas Schäfer, dyrektor generalny marki, podczas tegorocznego salonu samochodowego w Paryżu. W rozmowie z brytyjskim Auto Express przyznał, że firma pracuje już nad drugą generacją elektrycznego busa.

kokpit ID.Polo
Nowy ID. Buzz zachowa osobowe korzenie. | Zdjęcie: VW

Co ciekawe, Schäfer otwarcie przyznał, że jednym z największych problemów obecnego modelu jest jego cena. Wysokie koszty produkcji sprawiają, że trudno oferować samochód w kwotach pozwalających dotrzeć do szerszego grona klientów. Dlatego następca ID. Buzza ma być nie tylko nowocześniejszy, ale przede wszystkim tańszy.

Tańszy w produkcji

Najważniejszą zmianą techniczną będzie zastosowanie nowej architektury SSP (Scalable Systems Platform), która zastąpi wykorzystywaną obecnie platformę MEB. Konstrukcja ta ma stanowić podstawę wielu przyszłych samochodów elektrycznych różnych marek koncernu Volkswagen.

Przejście na SSP powinno przynieść kilka istotnych korzyści. Przede wszystkim nowy ID. Buzz ma oferować większy zasięg, szybsze ładowanie i bardziej zaawansowane oprogramowanie. Jednocześnie wykorzystanie wspólnej architektury w wielu modelach pozwoli ograniczyć koszty projektowania oraz produkcji.

SSP
Następca ma korzystać z architektury SSP. | Zdjęcie: VW

Poza tym Volkswagen powinien rozważyć możliwość zastosowania tańszych akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP). Takie rozwiązanie mogłoby dodatkowo obniżyć cenę podstawowej wersji samochodu. Volkswagen nie potwierdził jednak jeszcze rodzaju akumulatorów ani szczegółowych parametrów technicznych następcy, ale LFP już trafiają np. do ID. Polo.

Stylistyka: czy mocno się zmieni?

Jednym z największych atutów ID. Buzza jest jego wygląd. Thomas Schäfer określa samochód mianem ikony, natomiast Andreas Mindt, szef stylistów Volkswagena, zapowiada, że przyszłe modele nadal będą wyróżniać się na drodze.

ID.Buzz
Stylistycznie następca ma odejść od klimatów retro. | Zdjęcie: VW

Nie oznacza to jednak bezrefleksyjnego powielania stylistyki obecnej generacji. Mindt przestrzega przed nadmiernym wykorzystywaniem motywów retro. Jako przykład wskazuje New Beetle'a, którego nostalgiczny charakter z czasem przestał wystarczać do przyciągania klientów. Nowy ID. Buzz powinien więc zachować charakterystyczną sylwetkę i przyjazny wygląd, ale jednocześnie otrzymać bardziej współczesne wzornictwo.

Kiedy nowy Volkswagen ID. Buzz?

Na premierę drugiej generacji trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Pierwszym samochodem koncernu wykorzystującym platformę SSP ma być flagowy SUV, którego debiut przewidziano przed końcem obecnej dekady. Dopiero później nowa architektura trafi do ID. Buzza. Do tego czasu Volkswagen będzie rozwijał obecną generację.

Volkswagen ma więc jeszcze czas, żeby poprawić obecny samochód i przygotować następcę. Najważniejsze będzie jednak rozwiązanie problemu, który od początku ograniczał popularność elektrycznego busa. Bo nawet najbardziej udane nawiązania do historii marki nie wystarczą, jeśli klienci uznają, że samochód jest po prostu za drogi. W 2025 roku dostarczono 60 700 egzemplarzy, czyli dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Wynik ten rozłożył się niemal po równo między odmiany osobowe i dostawcze.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również