Bawarczycy wciąż potrafią zaskoczyć. Nowe iX3 świetnie jeździ, jest zaskakująco efektywne i przynosi rozwiązania, których wcześniej w BMW nie widzieliśmy. Po tygodniu za kierownicą wiem jednak, co wymaga poprawy.

  • To jeden z najlepiej prowadzących się SUV-ów, jakimi ostatnio jeździłem.
  • Mimo 469 KM potrafi być zaskakująco oszczędne – 15,1 kWh/100 km na drogach podmiejskich to świetny rezultat.
  • Nie wszystko jednak działa tak dobrze, jak powinno w aucie za ponad 300 tys. zł.

Czasy się zmieniają, ale SUV-y z Bawarii wciąż wyznaczają kierunek rozwoju tego segmentu. BMW iX3 nie jest tu wyjątkiem. Brzmi jak marketingowy slogan? Być może. W praktyce jednak nowy model naprawdę sprawia wrażenie samochodu, który powinien być wzorem dla konkurencji.

Zresztą, BMW ma w tej dziedzinie niemałe doświadczenie. Co prawda, gdy w 1999 roku debiutowało pierwsze X5, musiało uznać pierwszeństwo ML-a, obecnego na rynku już od 2 lat. Jednak to Bawarczycy od razu pojęli, że kluczem do sukcesu będzie nadwozie samonośne, podczas gdy Mercedes oparł swojego pierwszego SUV-a na ramie.

Srebrne BMW X5 jadące drogą.
U schyłku lat 90. model X5 rozpoczął triumfalny pochód BMW w segmencie SUV-ów. | Zdjęcie: BMW

BMW szybko poszło też za ciosem, przenosząc ten pomysł segment niżej. Debiutujące w 2003 roku X3 musiało czekać aż pięć lat, zanim główni rywale spod znaku Audi i Mercedesa pojawili się na rynku. Później Bawarczycy rozbili jeszcze bank modelem X6. Jego sukces zaskoczył nawet księgowych BMW i sprawił, że konkurenci włączyli kserokopiarki, tworząc własne SUV-y w stylu coupe.

Patrząc przez pryzmat tych modeli, nowe iX3 nie jest oczywiście równie przełomowe. A mimo to sprawia, że BMW znów rozstawia konkurencję po kątach. Jak to możliwe?

Nadwozie BMW iX3, czyli kamień z serca

Fani BMW nie mają łatwego życia. Od czasu serii 7 typoszeregu E65 Bawarczycy regularnie wywołują kontrowersje stylistyką niektórych modeli. Nowe iX3 nie bierze jednak udziału w tej grze. Auto wygląda świetnie i zarazem spójnie. Ma nowoczesny projekt, który w wysmakowany sposób odwołuje się do tradycji marki. Punkt dla BMW.

Ciemnoszary elektryczny SUV BMW iX zaparkowany pod betonowym mostem z filarami pokrytymi graffiti.
Nowe iX3 pełne jest nawiązań do dziedzictwa BMW. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Kolejny punkt należy się za lekkość rysunku. Mimo solidnych wymiarów – 478 cm długości, 1,90 m szerokości i 1,64 m wysokości – iX3 nie sprawia wrażenia ociężałego. Tym samym można je uznać za jeżdżące złudzenie optyczne, bo z masą własną 2360 kg to naprawdę ciężki samochód (wszystkie podane w tekście parametry dotyczą testowanej odmiany 50 xDrive).

Jak ta nadwaga wpłynęła na zwinność?

Radość z jazdy? Obecna

Testowany egzemplarz dysponował mocą 469 KM i na tym można by właściwie poprzestać, bowiem iX3 jeździ tak, jak na mocne BMW przystało.

Ciemnoniebieski elektryczny SUV BMW iX30 zaparkowany pod żółtym mostem, widok z tyłu.
469 KM zapewnia świetne osiągi. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Ten SUV prowadzi się pewnie i naturalnie. Nadwozie nie wychyla się nadmiernie w ciasnych, szybko pokonywanych łukach, a przyczepność i trakcja są wzorowe. Auto nie jest też nudne, bo napęd na cztery koła odczuwalnie preferuje tylną oś.

Choć zabrzmi to jak banał, muszę to napisać: zawieszenie BMW iX3 stanowi świetny kompromis pomiędzy komfortem a sportem.

Osiągi? BMW obiecuje, że ten SUV rozpędzi się od 0 do 100 km/h w 4,9 s. Nam udało się uzyskać wynik o 0,2 s gorszy. Wciąż nieźle. Jednak ten układ napędowy potrafi coś znacznie lepszego.

BMW iX3 to świetny elektryk

Neue Klasse najbardziej zaimponowało mi swoją efektywnością energetyczną. Wariant 50 xDrive ma akumulator o pojemności 108,7 kWh. Testowany egzemplarz miał 9221 km przebiegu, a na tym dystansie średnie zużycie wyniosło 21,4 kWh/100 km. To niezły wynik, choć…

Ciemnoszary samochód elektryczny z otwartą przednią maską, odsłaniającą przestrzeń bagażową.
Pod maską znalazł się praktyczny schowek. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Trzeba pamiętać, że samochody prasowe nie mają łatwego życia – każdy z testujących dziennikarzy chce w końcu sprawdzić również możliwości dynamiczne auta. Dlatego wykonałem serię pomiarów w typowych warunkach eksploatacyjnych. Test odbywał się latem przy temperaturach rzędu 30 stopni Celsjusza.

W mieście iX3 zadowalało się 18–19 kWh na każde 100 km. Na drogach podmiejskich zużycie spadło do 15,1 kWh/100 km, a na drodze ekspresowej wyniosło 17,2 kWh/100 km. Jak na tak duże i ciężkie, a zarazem mocne auto, to naprawdę dobre rezultaty.

Brakowało jeszcze jednego pomiaru – z autostrady. Tam iX3 zużywało 22,2 kWh/100 km. Jednak w dalekich trasach znacznie ważniejsze od samego zużycia energii są parametry ładowania. Platforma Neue Klasse korzysta z architektury 800 V i pozwala na ładowanie z maksymalną mocą 400 kW.

Dlatego zabrałem testowany egzemplarz na taką ładowarkę i zrobiłem sobie przerwę na lunch. Gdy podłączałem kabel, w akumulatorze wciąż było 40% energii.

Dwa samochody elektryczne zaparkowane przy stacji ładowania.
W Polsce sukcesywnie przybywa ładowarek, na których można wykorzystać potencjał Neue Klasse. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Efekt? W czasie 25 minut postoju do akumulatora trafiło 56,7 kWh, co przełożyło się na 335 km rzeczywistego zasięgu. Średnia moc ładowania wyniosła około 137 kW. Warto jednak dodać, że równolegle do tego samego słupka podłączone było drugie auto.

A jednak szokuje! Przełomowe wnętrze

Skoro już mamy przerwę na ładowanie, rozejrzyjmy się po wnętrzu. Architektura Neue Klasse przynosi ze sobą nie tylko rewolucję technologiczną. Przełom widać również w kabinie. I nie chodzi już nawet o nietuzinkową stylistykę, ale o zupełnie nową koncepcję wykorzystania ekranów.

Wnętrze BMW z kierownicą i dużym centralnym ekranem dotykowym.
Panoramiczny ekran pod przednią szybą to pomysł genialny w swojej prostocie. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Najważniejszym elementem jest tu panoramiczny wyświetlacz, nazwany przez BMW Panoramic iDrive. Umieszczono go tuż pod szybą. Ciągnie się przez całą szerokość kabiny, jest konfigurowalny i wyświetla informacje w sposób, który wyraźnie mniej męczy wzrok.

Gdy wysiadłem z tego auta po pierwszej, kilkunastokilometrowej przejażdżce, w głowie miałem tylko jedną myśl: dlaczego nikt nie wpadł na to wcześniej? Kolejne setki kilometrów tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. To rozwiązanie jest genialne w swojej prostocie. Pozostaje mieć nadzieję, że podzieli los koncepcji nadwozia modelu X6 i stanie się inspiracją dla pozostałych producentów.

Z kolei ekran centralny ma nietypowy kształt, który nie odbija się negatywnie na ergonomii obsługi. Sam system multimedialny również nie budzi zastrzeżeń – działa szybko, a menu jest intuicyjnie rozplanowane.

Wad też nie zabrakło

Czy iX3 to ideał? Nie, aż tak dobrze nie jest. Jakby tego było mało, niektóre wady wręcz nie przystoją samochodowi tej klasy. Jedną z nich jest irytujące skrzypienie dobiegające gdzieś z prawej części nadwozia. Pojawiało się przy prędkościach autostradowych, gdy najeżdżałem na poprzeczne nierówności. Winny najprawdopodobniej był któryś z plastików na słupku B lub zagłówek fotela pasażera.

Dalej mamy kierownicę. Pod względem estetycznym bardzo mi się podoba, ale w codziennej eksploatacji jest irytująca. Pionowy pas i nietypowy układ potrafią dezorientować co do położenia kół. Szczególnie doskwiera to podczas manewrowania przy niskich prędkościach. Spędziłem z iX3 tydzień i do końca testu miałem z tym problem.

Nocne wnętrze samochodu z fioletowym oświetleniem nastrojowym i ekranem dotykowym przedstawiającym pojazd.
Efektowne oświetlenie nastrojowe na żywo wygląda znacznie lepiej. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Cyfrowa obsługa praktycznie wszystkich funkcji również nie jest idealnym rozwiązaniem. Koniec końców świat motoryzacji wciąż nie wymyślił nic lepszego niż fizyczne przyciski do obsługi kluczowych funkcji.

Niemcy nie przemyśleli też do końca codziennej praktyczności wnętrza. Najbardziej odczują to pasażerowie tylnej kanapy, którym nie dano do dyspozycji nawet kieszeni w oparciach przednich foteli.

To drobiazg, ale właśnie takie drobiazgi decydują później o tym, czy z samochodem żyje się na co dzień naprawdę dobrze.

Czy BMW iX3 jest najlepszym SUV-em marki?

Bardzo często testy samochodów elektrycznych puentowane są zdaniem: „szkoda, że nie ma odmiany spalinowej”. Taka diagnoza zupełnie nie pasuje jednak do tego auta.

Wnętrze BMW: kierownica, cyfrowy zestaw wskaźników oraz centralny ekran dotykowy.
Irytujące skrzypienie w egzemplarzu z przebiegiem poniżej 10 tys. km? To nie przystoi. | Zdjęcie: Mateusz Zardzewiały

Architektura Neue Klasse jest tak dobra i dopracowana, że kluczyki od iX3 powinny być wręczane w formie kuracji dla wszystkich sceptyków elektromobilności. To auto udowadnia bowiem, że możliwości technologiczne wreszcie dogoniły śmiałe marzenia wizjonerów.

Nie dziwi więc, że popyt na ten model przewyższył założenia BMW. W sierpniu Bawarczycy ogłosili wyprodukowanie 50-tysięcznego egzemplarza iX3 Neue Klasse. Niestety, nie jest to tania przyjemność. Bazowe BMW iX3 kosztuje od 275 000 zł, a cena testowanego wariantu rozpoczyna się od 320 000 zł.

Czy to dużo? Zdecydowanie. Czy iX3 jest warte tych pieniędzy? Po tygodniu spędzonym za jego kierownicą odpowiedź brzmi: jeśli BMW chciało pokazać, czym ma być Neue Klasse, trudno było zrobić to lepiej.

Nie jest idealne. Ma kilka irytujących wad, a cena może przyprawić o zawrót głowy. Mimo to nowe iX3 jest jednym z tych samochodów, które od poprzednika oddziela przepaść.

Mówiąc krótko – BMW znów to zrobiło.


Mateusz Zardzewiały

Z dziennikarstwem motoryzacyjnym jestem związany od 2011 roku, a z samochodami – od zawsze. W autach cenię prostotę i użyteczność, a modele z przełomu tysiącleci darzę największym sentymentem.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również