Co daje miękka hybryda?
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Marcin Domagała

Kiedyś to rozwiązanie stosowali tylko nieliczni producenci. Dzisiaj miękka hybryda na stałe zagościła do nowych samochodów i nie ma już praktycznie producenta, który by jej nie oferował. Jakie są plusy i minusy takiego rozwiązania?
Prekursorem w zastosowaniu miękkiej hybrydy w samochodach na szeroką skalę był koncern Honda. Pierwszym z nich był Insight, zaprezentowany w 1999 roku. Dysponował on dwoma silnikami – spalinowym i elektrycznym – z których tylko ten pierwszy wprawiał w ruch przednie koła.
Czym jest miękka hybryda?
Miękka hybryda to najprościej rzecz ujmując układ silnika spalinowego i elektrycznego, ale bez możliwości jazdy wyłącznie na prądzie. W odróżnieniu do samochodów z miękką hybrydą, bez udziału silnika spalinowego mogą poruszać się nawet najstarsze pełne hybrydy. Z kolei nowoczesne mogą w ten sposób pokonać już ładnych kilkanaście kilometrów, a gdy są ładowane z gniazdka (hybrydy plug-in) – nawet ponad 100 km.

W miękkiej hybrydzie silnik elektryczny jedynie wspomaga jednostkę spalinową, co ma kilka plusów. Przede wszystkim poprawia jej osiągi oraz ogranicza zużycie paliwa. System hybrydowy odzyskuje energię podczas hamowania i ładuje nią baterie (tak samo, jak w pełnych hybrydach).
Są jednak minusy. To nieco podniesiona cena względem auta spalinowego bez takiego rozwiązania, a także, co nie jest regułą, ograniczona przestrzeń w bagażniku.
Hyundai Tucson – przykład prawie idealny
W Hyundaiu Tucsonie mamy możliwość porównania odmian: zwykłej i z układem miękkiej hybrydy. Producent zaoferował bowiem wersje z silnikiem 1.6 o mocy 150 KM w tych dwóch specyfikacjach. Nie jest to co prawda idealne porównanie, bo wersja bez hybrydy dysponuje przekładnię ręczną, a ta z 48-woltowym układem – skrzynią dwusprzęgłową.
Bez różnic są tutaj maksymalna moc (150 KM) oraz maksymalny moment obrotowy (250 Nm w zakresie 1500-4000 obr./min). Co ciekawe, obydwa warianty Tucsona rozwijają dokładnie taką samą prędkość maksymalną, która wynosi 189 km/h, ale w przypadku przyspieszenia od 0 do 100 km/h pojawiają się już pewne różnice (TUTAJ przeczytasz test Hyundaia Tucsona HEV).

Zwykła wersja potrzebuje na to 10,3 s, natomiast odmiana z układem miękkiej hybrydy – o 0,7 s mniej. Według danych producenta (cykl WLTP) Tucson z elektrycznym wspomaganiem zużywa mniej benzyny. W danych technicznych podawany jest zakres średni od 6,5 do 6,8 l (w zależności od wersji wyposażeniowej). Wersja bez układu mild hybrid średnio potrzebuje 6,6-7,0 l/100 km.
Co ciekawe, nie ma dużej różnicy w masie pojazdu. Zwykła odmiana 1.6 T-GDI waży 1425 kg, a wersja hybrydowa – 1491 kg (różnica w masie skrzyń biegów jest niewielka). Pozostaje jeszcze kwestia bagażnika. W danych producenta pojemność największego ze schowków w Tucsonie wynosi, odpowiednio, 620 l (1.6 T-GDI) i 577 l (odmiana mild hybrid).
Jak to jest z tym CO2?
Producentom samochodów opłaca się wytwarzać miękkie hybrydy, ponieważ Unia Europejska przewidziała kary dla tych, których auta przekraczają dopuszczalne i coraz bardziej restrykcyjne normy emisji spalin. Z punktu widzenia klienta ekologia ma jednak drugorzędne znaczenie.
Możemy założyć, że świadomość ekologiczna będzie wzrastać, ale dalej różnice w emisji CO2 na przykładzie Hyundaia Tucsona są na tyle niewielkie, że można je zniwelować jeżdżąc w sposób ekonomiczny (albo po prostu mniej, wybierając tam gdzie się da np. podróż piechotą lub rowerem).

Podajmy je dla porządku. Odmiana hybrydowa, w zależności od wersji wyposażenia, emituje do atmosfery od 147-154 gramów CO2 na 100 km, a standardowa – 150-159 gramów CO2/100 km.
Czy jest więc sens dopłacać? Zawsze można patrzeć na nieco lepsze osiągi wersji hybrydowej, a w przypadku Hyundaia Tucsona – także możliwość zakupu wersji ze skrzynią automatyczną.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby

Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?

Austria kończy z naklejanymi winietami. Znamy datę i nowe ceny

Za drift i jazdę na jednym kole tracą prawa jazdy. Znamy statystyki

Pseudorowery pędzą nawet 90 km/h. Rząd szykuje kontrole i kary do 19 tys. zł

Odblaski mogą zmylić samochód. ADAC ujawnił groźną wadę systemów hamowania
Ostatnie artykuły
- Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
- Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby
- Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?
- Toyota testuje nową platformę. Nadchodzą duże zmiany w całej gamie
- Twórca paryskiego przeboju odchodzi. Wielkie zmiany w wielkim koncernie
- Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Dziś otwarcie nowego fragmentu S7 w Krakowie
- 1500 zł zamiast 149 zł? Rząd szykuje nowe zasady przeglądów dla aut z USA
- Używane Volvo XC60 II – miliony klientów nie mogą się mylić? Typowe usterki, jaki silnik wybrać
- Prawie jak Land Rover, ale za 143 900 zł. Nowy SUV wjeżdża do Polski
- Widziałem nowego Volkswagena Tiguana. Najlepsze kryje się w środku