Ubiegłej zimy drogowcy zużyli rekordowe ilości soli. Teraz szykują kolejne setki tysięcy ton. Tymczasem niektóre nowe samochody mają tak słabą ochronę przed rdzą, że korozja może pojawić się już po pierwszej zimie.

  • W ubiegłym sezonie na drogi krajowe trafiło niemal 469 tys. ton soli.
  • Sól drogowa przyspiesza korozję, szczególnie słabo zabezpieczonych podwozi.
  • Niektóre modele otrzymały zaledwie 1 lub 2 punkty na 5 możliwych za ochronę przed rdzą.

Samochód może wyglądać niemal jak nowy, choć od spodu pojawiają się już pierwsze ogniska rdzy. Sól drogowa przyspiesza korozję, a plastikowe osłony utrudniają wykrycie problemu. Dlatego nawet zadbane auto warto regularnie kontrolować od spodu.

Prawie 469 tys. ton soli drogowej w jeden sezon

Z danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wynika, że zimą 2025/2026 na drogi krajowe trafiło 468 935 ton soli. To o ponad 80 proc. więcej niż rok wcześniej i drugi najwyższy wynik w ostatniej dekadzie.

Na nadchodzący sezon drogowcy przewidują zużycie kolejnych 357 tys. ton soli, 1,4 tys. ton chlorku wapnia oraz 22,1 tys. ton materiałów uszorstniających. Rzeczywiste ilości będą zależały od pogody.

Sól skutecznie zwalcza śliskość, ale powstająca na jezdni solanka przyspiesza korozję. Podczas jazdy trafia na zawieszenie, przewody hamulcowe i do wnętrza nadkoli. Jej pozostałości mogą utrzymywać się w trudno dostępnych miejscach nawet po zakończeniu zimy.

posypywanie jezdni chlorkiem sodu
Ubiegłej zimy na drogi krajowe trafiło niemal 469 tys. ton soli. To niemal rekordowe zużycie w ostatnich dziesięciu latach. | Zdjęcie: GettyImages

Nowe samochody nie zawsze są dobrze chronione przed rdzą

Pokazują to wieloletnie badania szwedzkiego magazynu „Vi Bilägare”, który wspólnie z firmą Rostskyddsmetoder AB ocenia fabryczne zabezpieczenia antykorozyjne samochodów. Eksperci demontują osłony podwozia, sprawdzają grubość powłok ochronnych i kontrolują profile zamknięte kamerami endoskopowymi.

W zestawieniu obejmującym 382 modele średnia ocena wyniosła 3,1 punktu w pięciostopniowej skali. Najlepiej wypadły BMW (4,2), Audi (4,0) i Mercedes (3,9). Znacznie słabsze wyniki uzyskały Toyota (2,3), Mazda (2,3), Ford (2,2) oraz Honda (1,8).

Honda Jazz otrzymała w szwedzkich badaniach zaledwie 1 punkt na 5 możliwych za fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne. To jedna z najniższych ocen w zestawieniu. | Zdjęcie: Honda

Które samochody mają najsłabszą ochronę przed rdzą?

Niektóre popularne modele otrzymały zaledwie 1 lub 2 punkty na 5 możliwych. Słabo wypadły zarówno samochody miejskie, jak i rodzinne SUV-y.

Najniższą ocenę, czyli 1/5 (niedostateczna ochrona), otrzymały m.in.:

  • Honda Jazz (2020)
  • Opel Mokka-e (2021)

Zaledwie 2/5 (ochrona poniżej przeciętnej) uzyskały m.in.:

  • Toyota Corolla (2019)
  • Toyota Corolla Cross (2023)
  • Toyota Yaris (2020)
  • Honda Civic (2022)
  • Honda CR-V (2019)
  • Mazda 3 (2019)
  • Mazda CX-30 (2020)
  • Ford Kuga (2019)
  • Ford Puma (2020)
  • Subaru Forester (2020)
  • Suzuki Swift (2020)

Według szwedzkiej metodologii ocena 1 oznacza ryzyko pojawienia się korozji już po pierwszej zimie na drogach posypywanych solą. Przy 2 punktach rdza może rozwinąć się w ciągu kilku lat, początkowo bez widocznych objawów. Wyniki dotyczą jakości fabrycznych zabezpieczeń konkretnych wersji i roczników samochodów. Nie oznaczają, że wszystkie egzemplarze wymienionych modeli mają już problemy z korozją.

Plastikowe osłony i filcowe nadkola mogą zatrzymywać sól

Współczesne samochody mają coraz bardziej zabudowane podwozia. Plastikowe osłony poprawiają aerodynamikę, ale mogą również utrudniać usuwanie zanieczyszczeń. Solanka może przedostawać się pod osłony i gromadzić w zagłębieniach oraz przy mocowaniach.

Podobny problem dotyczy tekstylnych nadkoli. Materiał tłumi hałas, lecz po zabrudzeniu może długo utrzymywać wilgoć. Szczególnie niekorzystne jest gromadzenie się błota i soli przy krawędziach blach. Nie każda osłona zwiększa ryzyko korozji. Duże znaczenie mają konstrukcja samochodu, odprowadzanie wody i jakość fabrycznej ochrony.

auto na podnośniku
Podwozie jest szczególnie narażone na działanie soli drogowej. Regularne kontrole pozwalają wcześnie wykryć pierwsze ogniska korozji. | Zdjęcie: GettyImages

Jak usuwać sól drogową z samochodu?

Samo mycie karoserii nie wystarczy. Najwięcej soli gromadzi się na podwoziu, zawieszeniu i we wnętrzach nadkoli. Dlatego zimą warto regularnie korzystać z myjni oferującej płukanie dolnych partii samochodu.

Najlepszym momentem jest odwilż, gdy temperatura utrzymuje się powyżej zera. Trzeba jednak unikać kierowania silnego strumienia wody bezpośrednio na złącza elektryczne i wrażliwe podzespoły. W samochodach z mocno zabudowanym podwoziem warto co pewien czas zlecić dokładne czyszczenie po demontażu osłon. Zwykła myjnia nie zawsze dociera do wszystkich zakamarków.

Warto też pamiętać, że ogrzewany garaż nie zawsze pomaga. Wyższa temperatura może przyspieszać korozję, jeśli samochód pozostaje mokry i pokryty solą.

zabezpieczanie antykorozyjne podwozia
Dodatkowe zabezpieczenie antykorozyjne może ograniczyć skutki działania soli drogowej. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie powierzchni. | Zdjęcie: GettyImages

Czy warto dodatkowo zabezpieczyć podwozie?

W samochodach ze słabą ochroną fabryczną dodatkowa konserwacja może ograniczyć ryzyko kosztownych napraw. Szczególnie gdy auto ma służyć przez wiele lat. Nie warto jednak bez przygotowania pokrywać podwozia grubą warstwą czarnej masy bitumicznej. Nałożona na wilgotną lub skorodowaną powierzchnię może ukrywać rozwijającą się rdzę, a po uszkodzeniu zatrzymywać wodę.

Profesjonalna konserwacja wymaga wcześniejszego oczyszczenia, osuszenia i sprawdzenia stanu podwozia. Dopiero wtedy można zastosować odpowiednie preparaty ochronne, w tym środki do zabezpieczania profili zamkniętych. Ważne są również regularne kontrole. Wczesne usunięcie ognisk korozji zwykle kosztuje znacznie mniej niż późniejsze naprawy. Pozwala też uniknąć problemów podczas obowiązkowego badania technicznego na stacji kontroli pojazdów.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również