Jeśli w baku zostało jeszcze trochę paliwa, z tankowaniem warto poczekać do weekendu. Minister finansów Andrzej Domański zapowiada spadek cen o około 1,20-1,30 zł na litrze. Przy tankowaniu 50 litrów różnica może sięgnąć 65 zł.

  • Benzyna 95 kosztuje obecnie średnio 8,19 zł/l, a diesel aż 9,14 zł/l.
  • Po zapowiadanej obniżce Pb95 mogłaby kosztować około 6,90-7,00 zł/l, a ON około 7,85-7,95 zł/l.
  • Niższe ceny mają pojawić się już w weekend, ale wcześniej muszą zostać wydane odpowiednie rozporządzenia.

Po kilku tygodniach wyjątkowo drogiego tankowania kierowcy mogą za chwilę wreszcie zobaczyć wyraźnie niższe liczby na pylonach stacji. Nie chodzi przy tym o zwykłą zmianę cen ropy czy kursu dolara. Spadek o ponad złotówkę na litrze ma wynikać przede wszystkim z uruchomienia kolejnej edycji rządowego wsparcia.

Kluczowa ustawa została już podpisana przez prezydenta i 1 października opublikowana w Dzienniku Ustaw. Andrzej Domański zapowiedział, że efektem może być obniżka cen paliw o około 1,20-1,30 zł na litrze już w najbliższy weekend.

Ile możemy zapłacić za benzynę i diesla?

Punkt wyjścia jest bardzo wysoki. Według ostatniego badania e-petrol.pl z 30 września średnia cena benzyny 95 w Polsce wynosiła 8,19 zł/l. Za olej napędowy trzeba było płacić przeciętnie 9,14 zł/l, benzyna 98 kosztowała 8,99 zł/l, a LPG 3,22 zł/l.

Gdyby zapowiadana przez ministra obniżka została w całości przeniesiona na ceny widoczne dziś na stacjach, rachunek byłby prosty. Benzyna 95 zeszłaby do około 6,89-6,99 zł/l, natomiast olej napędowy do około 7,84-7,94 zł/l. W przypadku benzyny 98 podobna skala spadku oznaczałaby okolice 7,69-7,79 zł/l.

Nie są to jednak oficjalne ceny maksymalne na weekend, a jedynie przeliczenie obecnych średnich cen o zapowiedziane 1,20-1,30 zł. Ostateczne limity ma ustalić minister energii.

Dla kierowcy najważniejszy jest efekt przy dystrybutorze. Przy 50 litrach paliwa oszczędność wyniesie 60-65 zł. Przy tankowaniu 60 litrów będzie to już 72-78 zł. Jeśli więc ktoś może przejechać jeszcze dzień lub dwa bez wizyty na stacji... niech tak właśnie zrobi. I przygotuje się na ewentualne kolejki, gdy niższe ceny zaczną już obowiązywać.

pylon z cenami benzyny i oleju napędowego brak miejsca na 4 cyfry na wyświetlaczu
Obecnie jest jeszcze drożej... Zdjęcie: Sebastian Sulowski

Dlaczego paliwo ma nagle potanieć?

Nie wynika to z sytuacji rynkowej. Ceny hurtowe rzeczywiście ostatnio lekko spadają – od 25 września do 1 października cena hurtowa benzyny 95 obniżyła się o około 30 gr na litrze netto, a diesla o około 21 gr. To jednak wciąż za mało, żeby na stacjach zobaczyć przecenę przekraczającą złotówkę.

Resztę ma zrobić nowy program CPN. Mechanizm jest już znany. VAT na benzynę i olej napędowy zostaje obniżony z 23 do 8%, a akcyza schodzi do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez przepisy UE. W poprzedniej odsłonie oznaczało to zmniejszenie akcyzy o 29 gr na litrze benzyny i 28 gr na litrze diesla.

Do tego dochodzą maksymalne ceny detaliczne. Minister energii wyznacza limit, którego stacje nie mogą przekroczyć. Wcześniej był on regularnie aktualizowany wraz ze zmianami cen na rynku hurtowym.

Program nie obejmuje w taki sam sposób LPG, dlatego kierowcy samochodów z instalacją gazową nie powinni zakładać, że autogaz potanieje w weekend o podobne 1,20-1,30 zł.

Skąd pieniądze na powrót CPN?

Poprzednia odsłona programu wygasła z końcem sierpnia. Problemem przy jego ponownym uruchomieniu były koszty dla budżetu wynikające przede wszystkim z niższego VAT-u i akcyzy.

Nowa ustawa wprowadza więc czasowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Stawka wynosi 60%, ale nie jest naliczana od całego zysku przedsiębiorstwa. Punktem odniesienia są historyczne marże z 2025 r., powiększone o 20%. Dopiero wynik ponad ten poziom jest traktowany jako nadzwyczajny i podlega dodatkowej daninie.

Ministerstwo Finansów szacowało wpływy z tego rozwiązania na około 4 mld zł. Środki mają pomóc pokryć koszty działań obniżających ceny paliw.

ceny paliw
Zdjęcie: Shutterstock

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, ale jednocześnie zdecydował o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej. Jego zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim objęcia podatkiem również zysków osiągniętych przed wejściem ustawy w życie. Skierowanie przepisów do TK nie blokuje jednak ich obecnego obowiązywania.

Kiedy najlepiej zatankować?

Jeśli rządowy harmonogram zostanie zrealizowany, nowe ceny powinny pojawić się już w weekend. W piątek mają zostać przeprowadzone ostatnie działania związane z rozporządzeniami wykonawczymi, a minister energii musi jeszcze określić maksymalne ceny detaliczne.

Dopiero wtedy poznamy dokładne kwoty. Na razie wiadomo jedno: przekroczenie psychologicznej granicy 10 zł za litr póki co nam nie grozi. A jeśli w waszych samochodach nie świeci się jeszcze „głęboka rezerwa”, z tankowaniem do pełna warto trochę poczekać.

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również