Dacia stawia sprawę jasno. Tanie auta tak, ale rabatów nie będzie
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Szefowa Dacii zdradziła strategię marki na najbliższe lata. Rumuński producent wciąż będzie oferował jedne z najtańszych nowych samochodów w Europie, ale nie zamierza walczyć o klientów wysokimi rabatami. Wiadomo też, kiedy zadebiutuje nowy Spring.
- Dacia chce być liderem wartości rezydualnej zamiast liderem promocji.
- Nowy Striker ma otworzyć marce drogę do największego segmentu aut w Europie.
- Producent nie zamierza rezygnować z filozofii tanich samochodów mimo elektryfikacji rynku.
Dacia ma w Polsce duże grono oddanych klientów. Rumuńska marka w pierwszej połowie 2026 roku sprzedała na naszym rynku 11 224 samochodów. To wystarczyło, aby zająć 11. miejsce w rankingu najpopularniejszych producentów.

Lwią część sprzedaży stanowi Duster. W pierwszych sześciu miesiącach roku firma znalazła nabywców na 4200 egzemplarzy tego modelu, co również przełożyło się na 11. pozycję w zestawieniu.
Wejść do top 10
Wyniki pokazują, że Dacia jest o krok od wejścia do pierwszej dziesiątki najpopularniejszych marek w Polsce. Powstaje jednak pytanie, jak zamierza to osiągnąć. O planach producenta opowiedziała prezes marki, Katrin Adt, w rozmowie z Automotive News Europe.

Jednym z najważniejszych elementów strategii Dacii jest nowy model Striker. To połączenie SUV-a i kombi ma kosztować mniej niż 25 tys. euro (ok. 100 tys. zł w Polsce) i otworzyć marce drzwi do największego segmentu samochodów w Europie – klasy C.
Dacia Striker
Jak podkreśla Katrin Adt, Bigster był dla producenta pierwszym krokiem w tym segmencie i jednocześnie pewnego rodzaju eksperymentem. Striker ma pójść o krok dalej. Jego zadaniem nie jest przejmowanie klientów innych modeli Dacii, lecz przyciągnięcie zupełnie nowych nabywców.

Adt zaznacza, że Striker to połączenie kilku segmentów. Pojazd ma cechy crossovera, praktyczność kombi oraz aerodynamikę i komfort sedana. Wszystko przy zachowaniu potencjalnie świetnej ceny, która na polskim rynku powinno być to ok. 100 tys. zł. Bazowy Bigster kosztuje 101 400 zł, a Striker ma być tańszy.
Dacia nie zamierza walczyć rabatami
Dacia widzi, że Striker może zainteresować również klientów flotowych. Jednak Katrin Adt zauważa, że jej firma nie planuje stosować agresywnych rabatów kojarzonych z dużymi zamówieniami. Według niej obniżanie cen negatywnie wpływa na wartość samochodów na rynku wtórnym, a właśnie wysoka wartość rezydualna jest jednym z największych atutów marki.

Warto zwrócić uwagę, że dane JD Power stawiają Dacię na pozycji lidera w Europie w kontekście wartości rezydualnych wśród marek popularnych. Szefowa Dacii podkreśla, że producent chce utrzymać ten trend. Z tego powodu firma zamierza konkurować przede wszystkim atrakcyjnym produktem i korzystnym stosunkiem ceny do możliwości, a nie promocjami.
Kolejny Spring zadebiutuje już jesienią
Dacia potwierdziła również harmonogram debiutu nowej generacji elektrycznego Springa. Samochód, bazujący na nowym Renault Twingo i produkowany w Słowenii, zostanie oficjalnie zaprezentowany podczas wrześniowego salonu samochodowego w Paryżu. Wcześniej, na początku września, planowany jest pokaz dla mediów.

Wojna na Bliskim Wschodzie zmienia zachowania klientów
Zdaniem Katrin Adt obecnie największym wyzwaniem dla Dacii nie są już problemy logistyczne, które wpływały na sprzedaż na początku roku. Znacznie większy wpływ ma sytuacja geopolityczna. Prezes marki zwraca uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do wzrostu cen paliw, co szczególnie odczuwają klienci dysponujący ograniczonym budżetem.

Jednocześnie rynek aut spalinowych i hybrydowych kurczy się na rzecz samochodów elektrycznych, a dodatkową presję wywierają producenci z Chin. To oznacza, że walka o klientów staje się coraz bardziej wymagająca.
Dacia nie zrezygnuje z tanich samochodów
Mimo postępującej elektryfikacji marka zapewnia, że nie zamierza porzucać swojej dotychczasowej filozofii. Następca Sandero, który ma pojawić się około 2028 roku, otrzyma wersję elektryczną, ale jednocześnie producent chce zachować podstawową odmianę modelu jako możliwie najtańszy samochód w ofercie.

Katrin Adt przyznaje, że nowe wymagania stawiane przez UE sprawiły, iż ceny aut znacząco wzrosły w ostatnich latach. Jej zdaniem ograniczenie liczby nowych regulacji dotyczących małych samochodów mogłoby pomóc zahamować dalszy wzrost cen i zachęcić większą liczbę klientów do zakupu nowych pojazdów.
Producent zamierza także nadal ograniczać koszty produkcji. Jednym ze sposobów ma być zmniejszanie liczby wariantów wyposażenia, silników czy kolorów, ponieważ zbyt duża różnorodność zwiększa koszty i utrudnia utrzymanie konkurencyjnych cen.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Kluczowe głosowanie 6 października. Ten system może pojawić się też w Polsce

Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut

Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony

Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero

Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli

Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić
Ostatnie artykuły
- Kluczowe głosowanie 6 października. Ten system może pojawić się też w Polsce
- Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut
- Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony
- Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero
- Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli
- Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić
- Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
- Mniej wypadków i ofiar na polskich drogach. Policja podsumowała wakacje 2026
- Deszcz wymusi niższą prędkość. Znak stosowany u sąsiadów trafi do nas
- Ulubiony japoński SUV premium Polaków na nowo. To już oficjalne