Małe Suzuki E-Sky zmierza do Europy. Mieliśmy co do niego sporo racji, a przynajmniej w kwestii akumulatora. No cóż, takie czasy…

  • Suzuki e-Sky otrzyma akumulator LFP o pojemności 26 kWh.
  • Baterię do nowego elektrycznego kei cara dostarcza BYD.
  • Czy współpraca z Chińczykami pomoże Suzuki stworzyć naprawdę taniego elektryka?

W lipcu David Kateley, szef Suzuki w Wielkiej Brytanii, opowiedział o nowym małym modelu dla Europy. Menedżer sugerował, że auto powstanie przy współpracy z partnerem. My zastanawialiśmy się wtedy, czy nowy model może mieć chińskie DNA.

Miedziany samochód E-Sky zaparkowany na brukowanej uliczce.
Nowe małe Suzuki E-Sky. | Zdjęcie: Suzuki

Następnie w sierpniu internet obiegły pierwsze zdjęcia samochodu o nazwie e-Sky i nasze przewidywania dotyczące współpracy z Chińczykami nie zostały potwierdzone. Nowość okazała się kei carem opracowanym przez Suzuki. Kiedy więc zdawało się, że tym razem nie mieliśmy racji, świat obiegły szczegółowe dane techniczne e-Sky. I nie zgadniecie, kto dostarcza do niego akumulatory.

Suzuki e-Sky z baterią BYD

To BYD. Według CarNewsChina Suzuki wykorzystało technologię akumulatorową chińskiego giganta, aby zaoferować e-Sky w jak najbardziej konkurencyjnej cenie. Samochód bazuje na nowo opracowanej, dedykowanej platformie dla pojazdów elektrycznych i wykorzystuje własny układ napędowy e-Axle Suzuki. Energia jest jednak magazynowana w akumulatorze LFP dostarczanym przez BYD.

BYD Blade
Suzuki korzysta z akumulatora Blade od BYD. | Zdjęcie: BYD

Bateria ma pojemność 26 kWh i według podawanych danych pozwala przejechać 310 km. Niewielka pojemność akumulatora idzie w parze z bardzo niską masą samochodu. Suzuki e-Sky waży zaledwie 1030 kg.

Prawdziwy kei car

Wymiary potwierdzają, że Suzuki bardzo poważnie podeszło do japońskiej formuły kei cara. E-Sky mierzy 339,5 cm długości, 147,5 cm szerokości i 162,5 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 246 cm.

Dla porównania BYD Racco, czyli elektryczny kei car chińskiego producenta, ma dokładnie taką samą długość i szerokość, ale mierzy aż 180 cm wysokości. Ma również większy rozstaw osi wynoszący 252 cm. Ten ostatni fakt dość jasno pokazuje, że oba auta to różne konstrukcje.

BYD Racco
BYD ma swój model w tym segmencie. Oto Racco. Zdjęcie: BYD

Racco jest też wyraźnie cięższe. Wersja z akumulatorem o pojemności 22,4 kWh waży 1160 kg, natomiast odmiany wyposażone w większą baterię 35,84 kWh od 1220 do 1230 kg.

Trzy wersje Suzuki e-Sky

Suzuki przygotowało trzy odmiany nowego elektryka. Najtańsza z nich jest skierowana przede wszystkim do klientów biznesowych. Aby maksymalnie obniżyć cenę, producent zrezygnował w niej m.in. z możliwości szybkiego ładowania. Suzuki zakłada, że łączna miesięczna sprzedaż wszystkich trzech wersji e-Sky w Japonii wyniesie 1000 egzemplarzy.

Pomarańczowe, niebieskie i żółte Suzuki E-Sky zaparkowane obok siebie na torze.
Ceny startują od ok. 52 tys. zł. | Zdjęcie: Suzuki

I właśnie cena jest jednym z najważniejszych elementów całego projektu. Podstawowe Suzuki e-Sky kosztuje w Japonii 2,12 mln jenów (ok. 52 tys. zł). Dzięki temu jest tańsze od BYD Racco i, według CarNewsChina, staje się najtańszym elektrycznym kei carem na japońskim rynku.

Szerokie wody

Dla Suzuki to wejście na zupełnie nowy teren. Marka od lat jest jednym z najważniejszych graczy na japońskim rynku kei carów, ale dotychczas opierała swoją ofertę w tym segmencie na samochodach spalinowych. W samym 2025 roku sprzedała ponad 550 tys. takich aut. E-Sky jest pierwszym osobowym elektrycznym kei carem Suzuki, a na dodatek od razu przewidzianym na światowe rynki, w tym europejskie.

Historia zatoczyła więc pewne koło. Kiedy w lipcu pisaliśmy o planach Suzuki, firma otwarcie mówiła, że opracowanie niedrogiego elektryka bez partnera może być trudne z ekonomicznego punktu widzenia. Zastanawialiśmy się wtedy, czy rozwiązaniem nie okaże się współpraca z producentem z Chin.

Wnętrze Suzuki E-Sky z deską rozdzielczą, kierownicą i cyfrowym wyświetlaczem.
E-Sky będzie także dostępny w Europie. | Zdjęcie: Suzuki

E-Sky nie jest wprawdzie chińskim samochodem ze znaczkiem Suzuki. Powstało na nowej platformie i wykorzystuje układ napędowy japońskiej marki. Jednocześnie jeden z najważniejszych i najdroższych elementów samochodu elektrycznego, akumulator, pochodzi właśnie od BYD.

To szczególnie interesujące w kontekście planów wprowadzenia e-Sky do Europy. Suzuki od początku podkreślało, że jednym z najważniejszych założeń projektu ma być niska cena. W Wielkiej Brytanii samochód ma kosztować mniej niż 20 tys. funtów. Teraz wiemy już nieco więcej o tym, w jaki sposób Japończycy zamierzają ten cel osiągnąć.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.

Dodaj do źródeł Google

Czytaj również