Suzuki ogłasza plany dla Europy. BYD natychmiast reaguje

Krzysztof Kaźmierczak

BYD nie zamierza czekać, aż europejski rynek małych elektryków rozwinie się na dobre. Chińczycy już szykują nowy model, wykorzystując technologię opracowaną dla modelu na rynek japoński.
- BYD szykuje małego elektryka dla Europy.
- Technologia z japońskiego Racco może okazać się idealna dla Europy.
- Czy nowy model będzie powstawał w Europie?
Chińczycy po raz kolejny pokazują, że ich największym wkładem we współczesną motoryzację nie musi być sama technologia, wysyp nowych marek czy coraz większy wybór modeli. Najmocniej zmieniają rynek po prostu tym, że zmuszają konkurencję do szybszego działania i lepszych ofert.

Jedną z rzeczy, które chińskie koncerny mocno zmieniają w motoryzacji, jest tempo działania. Branża przez lata przyzwyczaiła nas do projektów ciągnących się latami, a Chińczycy pokazują, że wiele rzeczy da się zrobić znacznie szybciej.
Reakcja na Suzuki
Najlepszy przykład to wieści na temat najnowszej premiery BYD. Jej historię należy zacząć od opisywanej przez nas ostatnio kilkukrotnie historii Suzuki. Japońska firma, szczególnie ceniona za produkowanie trwałych i oszczędnych miejskich samochodów, ogłosiła chęć wprowadzenia do Europy miejskiego elektryka we współpracy z inną marką.

Najpierw sami sugerowaliśmy, że pewnie tym partnerem będzie jeden z chińskich koncernów. Następnie okazało się, że jednak Japończycy stawiają na model opracowany przez Hondę. Suzuki ledwo co zdążyło ogłosić, że auto będzie i czym będzie, a Chińczycy już reagują. I nie jest to reakcja teoretyczna. BYD już zapowiada nowy model.
BYD chce małego elektryka dla Europy
Chiński koncern przekazał, że chce wejść mocniej w europejski segment niewielkich samochodów elektrycznych. Tak się składa ,że Chiński producent ma gotowe rozwiązanie, które może wykorzystać. Chodzi o system baterii X-Pack, który zadebiutował w modelu Racco przeznaczonym na japoński rynek. Według tamtejszego dziennika „Nikkei” BYD pracuje nad małym samochodem, który wykorzysta właśnie tę technologię.
Na czym polega pomysł BYD? W systemie X-Pack elementy elektryczne, takie jak falowniki odpowiadające za konwersję napięcia, zostały zintegrowane z jednym pakietem akumulatorów. Ten znajduje się pod podłogą samochodu. W tradycyjnej konstrukcji najważniejsze komponenty elektryczne są umieszczane z przodu, pod maską.

To rozwiązanie ma ogromne znaczenie w przypadku bardzo małych samochodów. Pozawala zmieścić akumulator i niezbędne elementy elektryczne w kompaktowej obudowanie, a jednocześnie zapewnić odpowiednią ilość miejsca w kabinie oraz wymagany poziom bezpieczeństwa.
Małe elektryki zdobywają Europę
Chińczycy nieprzypadkowo interesują się tym segmentem. Popyt na niewielkie i przystępne cenowo samochody elektryczne rośnie, a Europa jest jednym z rynków, gdzie ten trend jest szczególnie wyraźny. Od stycznia do lipca tego roku już jeden na trzy sprzedane w Europie modele segmentu A był samochodem elektrycznym. Według Automotive News Europe sprzedaż elektrycznych aut z tego segmentu wzrosła o 75%, do 102 295 egzemplarzy. Jednocześnie cały segment urósł o 12%, osiągając 318 344 sprzedane samochody.

Trzy najpopularniejsze elektryczne modele w Europie pochodzą spoza Starego Kontynentu. Liderem jest Leapmotor T03, importowany z Chin przez Stellantis. W okresie od stycznia do lipca sprzedano 35 348 egzemplarzy tego modelu. Na drugim miejscu znalazł się Hyundai Inster z wynikiem 22 902 samochodów, a trzecią pozycję zajęła Dacia Spring, również produkowana w Chinach. Sprzedaż tego modelu wyniosła 19 147 egzemplarzy.
BYD może nawet produkować w Europie
BYD może więc trafić w bardzo ciekawy moment. Z jednej strony europejski rynek niewielkich samochodów elektrycznych szybko rośnie, a z drugiej chiński producent ma już technologię opracowaną specjalnie z myślą o maksymalnym wykorzystaniu niewielkiej przestrzeni.

Na dodatek niewykluczone, że nowy model będzie produkowany w Europie. „Nikkei” informuje, że BYD może zdecydować się na produkcję małego elektryka wyposażonego w X-Pack właśnie na Starym Kontynencie. BYD ma już zresztą konkretny punkt zaczepienia. W Szeged na Węgrzech powstaje pierwsza europejska fabryka samochodów osobowych chińskiego producenta. Produkcja ma rozpocząć się w czwartym kwartale tego roku. Do tej pory BYD potwierdził, że w zakładzie będą powstawać Dolphin Surf oraz Atto 2.
Czy do tej dwójki dołączy jeszcze wyjątkowo mały elektryk wykorzystujący technologię opracowaną dla kei carów? Tego jeszcze nie wiadomo. Jedno jest jednak pewne: europejski rynek małych samochodów elektrycznych właśnie staje się kolejnym polem rywalizacji, na którym chińscy producenci nie zamierzają się poddawać.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut

Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony

Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero

Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli

Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić

Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
Ostatnie artykuły
- Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut
- Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony
- Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero
- Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli
- Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić
- Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
- Mniej wypadków i ofiar na polskich drogach. Policja podsumowała wakacje 2026
- Deszcz wymusi niższą prędkość. Znak stosowany u sąsiadów trafi do nas
- Ulubiony japoński SUV premium Polaków na nowo. To już oficjalne
- Mazda szykuje nowości w swoich SUV-ach. Tak dużych zmian jeszcze nie było