Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli

Krzysztof Kaźmierczak

Importer podał polskie ceny całej gamy modeli marki Lotus. Firma może i kojarzyła się z lekkimi i prostymi konstrukcjami – ale dziś kwoty są iście arystokratyczne.
- Lotus jest teraz marką koncernu Geely z zaskakującą ofertą.
- Ile trzeba zapłacić za najtańszego Lotusa w Polsce?
- Najmocniejszy i najszybszy model Evija ma ponad 2 tys. KM.
Lotus oficjalnie powrócił na polski rynek. Marka rozpoczęła działalność nad Wisłą pod skrzydłami Grupy Pietrzak, która odpowiada również za reprezentowanie takich producentów jak Ferrari, Pagani, Bugatti czy Koenigsegg. Pierwszy salon działa w Warszawie, a kolejne działania związane z rozwojem sieci obejmują Katowice.
Powrót Lotusa jest o tyle ciekawy, że marka nie ogranicza się dziś do lekkich modeli sportowych, z którymi kojarzą ją miłośnicy motoryzacji. Teraz to własność chińskiego koncernu Geely – z o wiele bardziej zróżnicowaną ofertą. W cenniku nadal znajduje się Emira, czyli sportowe coupe z centralnie umieszczonym silnikiem spalinowym, ale obok niej są już trzy modele elektryczne, w tym SUV-y, oraz hybrydowy Eletre X.

Polski dystrybutor Lotusa publikuje już orientacyjne ceny wszystkich oferowanych modeli. Dlaczego orientacyjne? Ponieważ są uzależnione od kursu euro, podobnie jak ma to miejsce np. w przypadku Subaru. A więc ile trzeba zapłacić za Lotusa? Rozpiętość jest ogromna.
Lotus Eletre – od 430 do 682 tys. zł
Najbardziej praktycznym modelem w gamie jest Eletre. To ponadpięciometrowy (5103 mm), w pełni elektryczny SUV. Lotus oferuje go w kilku wersjach wyposażenia i z dwoma poziomami mocy.
Ceny Eletre zaczynają się od około 430 tys. zł, a kończą na około 682 tys. zł. W podstawowej odmianie Eletre 600 samochód rozwija 603 KM. Na drugim końcu gamy znajduje się Eletre 900 Sport Carbon z mocą 905 KM. Wszystkie wersje mają napęd na obie osie, a do wyboru są cztery poziomy wyposażenia 600-setki oraz dwie odmiany o oznaczeniu 900.

Słabszy wariant przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,5 s, natomiast najmocniejsza odmiana 900 potrzebuje na to zaledwie 2,95 s. Maksymalny zasięg według WLTP sięga 600 km. Bateria o pojemności 112 kWh (107 kWh użytkowej) obsługuje ultraszybkie ładowanie prądem stałym do 350 kW. Producent podaje, że uzupełnienie energii od 10 do 80% zajmuje około 20 minut.
Ten model pokazuje, jak bardzo zmienił się Lotus. Zamiast lekkiego, niewielkiego auta sportowego mamy SUV-a z napędem elektrycznym, ogromną mocą i osiągami, które jeszcze niedawno były zarezerwowane dla supersamochodów.
Lotus Eletre X – od 422 do 522 tys. zł
Eletre X jest jeszcze ciekawszym przypadkiem. Z zewnątrz przypomina elektrycznego Eletre, ale pod względem napędu jest inną konstrukcją. To hybryda typu EREV, czyli samochód z napędem elektrycznym na obu osiach, akumulatorem o pojemności 70 kWh i silnikiem benzynowym 2.0 turbo pełniącym przede wszystkim funkcję generatora.
Cennik zaczyna się od około 422 tys. zł za Eletre X 550. Na drugim końcu znajduje się Eletre X 1000, wyceniony na około 522 tys. zł. Pierwszy wariant rozwija 550 KM, natomiast topowy aż 952 KM. Oba mają napęd AWD. W najmocniejszej wersji sprint od 0 do 100 km/h trwa 3,3 s. W odmianie X 550 jest to 4,9 s.

Największą zaletą tego rozwiązania ma być jednak zasięg. Lotus mówi nawet o 1238 km w cyklu WLTP. Eletre X jest więc propozycją dla klienta, który nie chce uzależniać się wyłącznie od infrastruktury ładowania podczas długich podróży.
Lotus Emira – od 496 do 630 tys. zł
Jeżeli ktoś uważa, że prawdziwy Lotus musi mieć silnik spalinowy, to powinien nabyć model Emira. To dwumiejscowe coupe z centralnie umieszczonym motorem i napędem na tylną oś. Producent twierdzi, że Emira to ostatni model marki z klasycznym silnikiem spalinowym.
Ceny zaczynają się od około 496 tys. zł za Emirę Turbo SE. Najdroższa jest Emira 420 R za około 630 tys. zł. Gama silnikowa obejmuje 2-litrowe, turbodoładowane R4 o mocy 400 KM oraz doładowane mechanicznie 3.5 V6, również rozwijające 400 KM. Topowa Emira 420 R ma 420 KM z silnika 2.0. W zależności od wersji samochód rozpędza się do 100 km/h w 3,9–4,2 s, a jego prędkość maksymalna wynosi nawet 290 km/h.

Emira ma przy tym coś, czego nie znajdziemy w pozostałych nowych Lotusach. Chodzi oczywiście o klasyczny napęd spalinowy na tylną oś i możliwość wyboru manualnej skrzyni biegów w wersji V6. To właśnie ta maszyna jest dziś najbliższa tradycyjnemu wizerunkowi brytyjskiej marki.
Lotus Emeya – od 466 do 682 tys. zł
Emeya łączy nadwozie dużej limuzyny GT z osiągami samochodu sportowego. Ceny zaczynają się od około 466 tys. zł za Emeyę 600 GT. Najdroższa wersja, Emeya 900 Sport Carbon, kosztuje około 682 tys. zł. Napędy są identyczne jak w elektrycznym SUV-ie. Mają moc 603 i 905 KM oraz napęd na obie osie.

Wersja 600 rozpędza się do 100 km/h w 4,2 s, natomiast Emeya 900 potrzebuje zaledwie 2,8 s. Słabsza Emeya może przejechać według WLTP do 610 km na jednym ładowaniu. Z kolei w najmocniejszej 900-setce spada do około 485 km. Model korzysta z akumulatora o pojemności 102 kWh i instalacji 800 V. Maksymalna moc ładowania prądem stałym wynosi 350 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80% ma zajmować około 18 minut.
Lotus Evija – ceny nie podano
Na samym szczycie gamy znajduje się Evija. Tutaj porównywanie cen z pozostałymi modelami nie jest możliwe, ponieważ przedstawiciel marki nie podaje konkretnej kwoty. Zamiast tego pojawia się informacja, że samochód jest wyceniany indywidualnie. Na całym świecie ma powstać zaledwie 130 egzemplarzy.

W tym bolidzie każde koło napędza osobny silnik elektryczny. Łączna moc układu wynosi 2011 KM, aa maksymalny moment obrotowy to 1704 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje mniej niż 3 s, ale prawdziwie imponujący jest czas potrzebny na rozpędzenie się od 0 do 300 km/h. Jest to mniej niż 9 s. Z kolei prędkość maksymalna przekracza 320 km/h. Energii dostarcza akumulator o pojemności 93 kWh, który wystarczy na 314 km zasięgu WLTP.
Od 422 tys. zł do… indywidualnej wyceny
Polska gama Lotusa jest szeroka, ale jak na standardy aut pochodzenia chińskiego ceny są bardzo wysokie. Niezależnie od modelu oraz wyposażenia w każdym przypadku trzeba wyłożyć grubo ponad 400 tys. zł. Najtańszym sposobem na wejście w świat nowych modeli marki jest dziś Eletre X, którego ceny zaczynają się od około 422 tys. zł. Niewiele więcej trzeba zapłacić za elektrycznego Eletre, podczas gdy klasyczna Emira wymaga minimum 496 tys. zł.

Na drugim końcu cennika znajdują się najmocniejsze odmiany Eletre i Emeyi, kosztujące 682 tys. zł. Marka podaje, że czas realizacji zamówień wynosi około 5–6 miesięcy, ale niektóre modele dostępne są od ręki. Lotus wrócił do Polski nie jako niszowy producent lekkich samochodów sportowych, ale jako marka oferująca całą rodzinę bardzo drogich modeli. Czas pokaże, jak marka odnajdzie się na rynku.
Oferty

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Kluczowe głosowanie 6 października. Ten system może pojawić się też w Polsce

Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut

Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony

Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero

Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić

Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
Ostatnie artykuły
- Kluczowe głosowanie 6 października. Ten system może pojawić się też w Polsce
- Koniec z „lewymi” przeglądami? Rząd wraca do obowiązkowych zdjęć aut
- Terenowa klasyka teraz na prąd. 600 km zasięgu, luksus i prawie trzy tony
- Mitsubishi wraca do tego, w czym jest naprawdę dobre. Poznajcie nowe Pajero
- Legendarna marka wraca do Polski. Znamy ceny pięciu modeli
- Auto za 120 tys. zł bez zegarów przed kierowcą. Za ekran trzeba dopłacić
- Faworyt polskich kierowców teraz kosztuje mniej. Taniej nawet o 12 500 zł
- Mniej wypadków i ofiar na polskich drogach. Policja podsumowała wakacje 2026
- Deszcz wymusi niższą prędkość. Znak stosowany u sąsiadów trafi do nas
- Ulubiony japoński SUV premium Polaków na nowo. To już oficjalne