Japończycy zapowiadają nowość do miasta. Ma być naprawdę tania
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Suzuki chce poszerzyć gamę samochodów elektrycznych. Po debiucie e-Vitary japońska marka rozważa wprowadzenie taniego miejskiego modelu, który mógłby konkurować z Renault Twingo oraz seryjną wersją Volkswagena ID.every1.
- Suzuki rozważa tani miejski samochód elektryczny.
- Model mógłby zadebiutować w 2027 roku.
- Cena ma wynosić mniej niż 20 tys. funtów, czyli poniżej 100 tys. zł.
Suzuki to marka doskonale znana Polakom i jedna z firm, które dołączyły do nadwiślańskiej oferty jeszcze na początku lat 90. Oficjalnie jest obecna na polskim rynku od 1992 roku, kiedy utworzono spółkę Suzuki Motor Poland. Od tamtej pory zarówno rynek, jak i oferta zmieniły się diametralnie.
Suzuki dziś
Obecnie Suzuki plasuje się w środku rynkowej stawki. Marka zajmuje w Polsce 25. miejsce spośród 50 producentów sklasyfikowanych przez IBRM Samar. Na ten wynik złożyło się 3619 samochodów dostarczonych klientom w pierwszej połowie 2026 roku.

Aktualna oferta składa się z trzech modeli spalinowych – Swifta, Vitary i S-Crossa. Właśnie dołącza do nich zupełnie nowa pozycja i zarazem pierwszy samochód elektryczny marki, czyli e-Vitara. Czy to wystarczy, aby awansować w rankingach sprzedaży?
Szefostwo Suzuki obawia się, że nie. Dlatego firma rozważa kolejne rozwiązania, o których opowiedział David Kateley, szef Suzuki w Wielkiej Brytanii.
Nowy maluch
Zdaniem menedżera europejski rynek potrzebuje przystępnych cenowo samochodów elektrycznych segmentu A, a Suzuki nie może pozwolić sobie na pozostanie poza tym rozwijającym się segmentem.

Kateley przyznał, że marka uważnie analizuje możliwość wprowadzenia niewielkiego miejskiego elektryka, który mógłby konkurować z nowym Renault Twingo czy planowanym Volkswagenem ID.every1.
Wspólny projekt
Co istotne, Suzuki nie zamierza samodzielnie ponosić ogromnych kosztów opracowania takiego modelu. Według Kateleya najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wykorzystanie partnerstwa z innym producentem.

Marka od lat współpracuje z Toyotą, dlatego naturalnym kierunkiem wydaje się właśnie wspólny projekt. Warto jednak zaznaczyć, że przedstawiciel Suzuki nie potwierdził żadnych konkretnych planów.
Finanse będą kluczowe
Szef brytyjskiego oddziału podkreślił również, że samodzielne opracowanie niewielkiego samochodu elektrycznego byłoby dla Suzuki bardzo trudne z ekonomicznego punktu widzenia.

Rosnące koszty rozwoju nowych technologii i coraz bardziej rygorystyczne przepisy sprawiają, że współdzielenie platform oraz podzespołów staje się koniecznością, szczególnie dla producentów o mniejszej skali działalności.
Premiera? Już w 2027 roku
Kateley twierdzi, że jeśli projekt otrzyma zielone światło, nowy miejski elektryk Suzuki mógłby zadebiutować nawet w 2027 roku. Jego zadaniem byłoby zaoferowanie klientom niedrogiego samochodu do jazdy po mieście, którego cena mogłaby wynosić mniej niż 20 tys. funtów na rynku brytyjskim, a więc poniżej 100 tys. zł w Polsce.

W ten sposób Suzuki dołączyłoby do producentów, którzy chcą przywrócić popularność najmniejszych samochodów miejskich w erze elektromobilności.
Naszym zdaniem
Jeżeli mówimy o premierze już w przyszłym roku to najprawdopodobniej taki samochód jest już opracowywany na relatywnie zaawansowanym stadium. Wymienienie Toyoty jako potencjalnego partnera jest oczywiste ze względu na ścisłą współpracę obu marek. Pamiętajmy jednak, że Toyota nie chwali się aktualnie podobnym projektem po swojej stronie.

Kto w takim razie będzie partnerem? Być może nowe Suzuki będzie mieć chińskie DNA... Producenci z tego kraju mają wiele do zaoferowania w kwestii małych aut elektrycznych oraz są w stanie podołać bardzo wyśrubowanemu terminowi wprowadzenia aut na rynek. Takiego scenariusza wykluczyć nie można.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy