Konsekwencje uszkodzenia auta w leasingu
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Sebastian Sulowski

W większości przypadków, auto leasingowane tak naprawdę nie jest własnością użytkownika, ale leasingodawcy. Dlatego to on decyduje o tym, jak postępować w przypadku kolizji i późniejszej naprawy. Wyjaśniamy jak w takich sytuacjach wyglądają procedury.
Artykuł zawiera autopromocję.
Stłuczki i kolizje zdarzają się nawet najlepszym. W przypadku gdy auto jest własnością kierowcy, to od niego zależy, czy będzie wzywać na miejsce policję (o ile nie ma osób poszkodowanych) i jak będzie później naprawiał samochód. Jednak w sytuacji, gdy mamy do czynienia z samochodem leasingowanym (w Polsce dominuje głównie leasing operacyjny, w którym właścicielem samochodu zostaje przez cały okres umowy leasingodawca), zanim cokolwiek zrobicie, zajrzyjcie do umowy leasingowej lub zadzwońcie do biura obsługi klienta, bo postąpienie wbrew wytycznym może być początkiem kosztownych kłopotów.
Kolizja leasingowanym samochodem – czy na miejscu musi być policja?
W przypadku, gdy w kolizji są poszkodowane osoby, policję trzeba wezwać zawsze. Jednak gdy uszkodzeniu uległy wyłącznie pojazdy, to o obecności patrolu decydują już zapisy w Ogólnych Warunkach Leasingu. W znakomitej większości umów, leasingodawca wymaga wezwania policji w sytuacji gdy sprawcą jest ktoś inny niż klient, a szkoda ma być likwidowana z polisy OC sprawcy.
AUTOPROMOCJA – sprawdź atrakcyjne finansowanie OTOMOTO Lease.

W przypadku, gdy sprawcą jest osoba leasingująca, a szkoda będzie naprawiana z polisy autocasco, już nie zawsze konieczne jest wzywanie policji. Jednak część firm wymaga tego, zabezpieczając się w ten sposób przed wyłudzeniami odszkodowań. Niestety, wezwanie drogówki, oznacza, że konto sprawcy zostanie uszczuplone o mandat wysokości od 200 do 500 zł oraz 6 punktów karnych. Sęk w tym, że na tym nie skończą się koszty leasingobiorcy.
Mimo że szkody, zarówno w aucie leasingowanym, jak i pojeździe poszkodowanego, pokrywa ubezpieczyciel, to na tym nie kończą się konsekwencje kolizji dla najemcy auta. Leasingobiorca, który jest sprawcą kolizji, musi się jeszcze liczyć z dopłatą – to jak dużą zależy od pakietu ubezpieczeń i ich zakresu.
Kolizja leasingowanym samochodem – co z ubezpieczeniem?
Z reguły firmy leasingujące dbają o to, aby pakiet ubezpieczeń obejmował wszelkie możliwe ryzyka, czyli OC, autocasco, NNW i coraz częściej także GAP, czyli ubezpieczenie utraty wartości pojazdu.
Jednak zanim dojedziemy do szkody całkowitej, warto zatrzymać się na chwilę przy zwyklej kolizji, która podlega naprawie. Jeśli auto naprawiane jest z OC sprawcy, problem w zasadzie nie istnieje, jednak w przypadku likwidacji szkody z polisy autocasco, okazuje się, że nie jest to de facto naprawa bezkosztowa.
Gdy otrzymujemy odszkodowanie z AC, kwota, na jaką był ubezpieczony samochód automatycznie maleje, co oznacza, że w przypadku dużej poważnej kolizji lub szkody całkowitej, właściciel nie dostałby już pełnej kwoty odszkodowania. Tego można jednak uniknąć „doubezpieczając” auto do pełnej sumy ubezpieczenia.
Niestety, takie koszty spoczywają na użytkowniku auta, a nie leasingodawcy. Dodatkowo trzeba się też liczyć z tym, że w kolejnym roku prawdopodobnie zwiększy się rata miesięcznego czynszu, z racji utraty zniżek ubezpieczeniowych, a co za tym idzie wzrostu ceny pakietu ubezpieczeniowego, który jest rozkładany na miesięczne raty.

Szkoda całkowita auta leasingowanego
Jeszcze gorsza sytuacji czeka leasingobiorców w sytuacji, gdy szkoda zostanie uznana przez ubezpieczyciela za całkowitą. W przypadku OC naprawa musi przekroczyć wartość auta sprzed wypadku, a w ramach dobrowolnych umów autocasco zazwyczaj wystarczy, że naprawa stanowi od 70 do 80 proc. wartości pojazdu – wszystko zależy do zapisów umowy.
W obu przypadkach szkoda całkowita oznacza automatyczne zakończenie umowy leasingu, co może oznaczać konieczność natychmiastowej spłaty pozostałych rat. I tu może pojawić się problem, np. w sytuacji gdy wypłacone odszkodowanie nie będzie wystarczające. Warto pamiętać, że zarówno w przypadku szkody całkowitej pokrywanej z AC, jak i OC sprawcy, ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie w kwocie odpowiadającej rynkowej wartości pojazdu w dniu poniesienia szkody. Stąd między innymi mogą wynikać rozbieżności między kwotą odszkodowania a sumą spłaty. Inną kwestią jest też zaniżanie odszkodowań i wyceny auta oraz późniejsza długa walka o resztę spornej kwoty.

Można jednak zabezpieczyć się przed takimi ewentualnościami, wykupując wspomniane już wcześnie ubezpieczenie GAP, które w połączeniu z ubezpieczeniem AC zapewnia zwrot całkowitej wartości pojazdu w przypadku jego szkody całkowitej lub kradzieży.
Dzięki takiemu rozwiązaniu przedsiębiorca po rozwiązaniu umowy leasingu będzie w stanie spłacić pozostałą część czynszu. Prościej mówiąc polisa ta w przypadku szkody całkowitej lub kradzieży pojazdu, pozwoli nabyć nowy samochód o tej samej wartości, co utracony lub spłacić zaciągnięty leasing albo kredyt.
AUTOPROMOCJA – sprawdź atrakcyjne oferty finansowania OTOMOTO Lease.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Rząd zaostrza kary po tragediach na torach. Nowe przepisy zaczną obowiązywać jeszcze w listopadzie

Prawie pół miliona ton soli na drogach. Te auta mogą ucierpieć najbardziej

Zjazd z OPP nie uchroni przed mandatem. Nowe kamery policzą każdego

Mniej godzin na drodze. Przyszli kierowcy ciężarówek szkolą się w wirtualnej kabinie

Miliony kierowców muszą wymienić prawa jazdy. Nowe przepisy pozwolą załatwić to z kanapy

Zrób zdjęcie tablicy i sprawdź OC. Nowa usługa UFG
Ostatnie artykuły
- Używany Mercedes E55 AMG (W210/S210) – bo to przecież nie zawsze musi być M5!
- Kultowy Mercedes z lat 90. powraca. Czy pod maskę trafi potężne V8?
- Nowa Corolla może palić mniej niż 3 l/100 km. Toyota szykuje przełomową hybrydę
- Rząd zaostrza kary po tragediach na torach. Nowe przepisy zaczną obowiązywać jeszcze w listopadzie
- Chińska marka bije rekord za rekordem. W październiku dostarczyła ponad 106 tys. aut
- SUV w stylu Defendera za ułamek ceny. Porównałem Jetoura T2 i Havala H7
- Prawie pół miliona ton soli na drogach. Te auta mogą ucierpieć najbardziej
- Duże przeceny w salonach Dacii. Co na to Chińczycy?
- Zjazd z OPP nie uchroni przed mandatem. Nowe kamery policzą każdego
- Kultowa Toyota powróci, to oficjalne. Wszyscy millenialsi o takiej marzyli