Europejskie marki mają problem. Chińskie auta weszły do gry na serio
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTORedakcja

Jeszcze kilka lat temu chińskie samochody pojawiały się w Polsce głównie jako rynkowa ciekawostka. W 2025 roku trudno mówić o ciekawostce. To jeden z najszybciej rosnących segmentów, który realnie zmienia układ sił na rynku nowych aut.
Dane z OTOMOTO Lease pokazują, jak mocno zmieniły się preferencje klientów. W październiku 2024 roku chińskie marki odpowiadały za 3,38% wszystkich zapytań ofertowych. Rok później było to już 7,64%. To wzrost o 4,26 punktu procentowego, czyli ponad 125%. Jeszcze bardziej widać to po wolumenie zapytań, który urósł o 245% rok do roku.

„To nie jest chwilowy hype, tylko trwała zmiana na rynku.” – mówi Sylwester Łagowski, Stock Manager OTOMOTO Lease. Jak podkreśla, zainteresowanie widać zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i firm, także tych dużych, które wcześniej nie brały pod uwagę marek spoza Europy.
Dlaczego kierowcy tak chętnie przesiadają się do aut z Chin?
Powody są proste i konkretne. Można je podzielić na kilka głównych grup. Pierwszym z nich jest atrakcyjna cena. Według Instytutu SAMAR średni koszt chińskiego auta w 2025 roku wyniósł 137 442 zł. Dla porównania średnia rynkowa to 186 397 zł.
Mimo atrakcyjnych cen, w autach z Państwa Środka zazwyczaj nie można narzekać na braki w wyposażeniu. Wiele elementów, które u konkurencji wymagają dopłat, w chińskich autach jest standardem. Mowa o systemach wspomagania, multimediach, wyposażeniu podnoszącym komfort i bezpieczeństwo.

Elektryfikacja również dokłada swoją cegiełkę. Chińskie SUV-y i crossovery często występują w wersjach elektrycznych lub jako hybrydy typu plug-in, co odpowiada potrzebom dużej części rynku.
„Chińskie marki bardzo dobrze zrozumiały, czego potrzebuje polski klient.” – tłumaczy Łagowski. Jego zdaniem przewagą nie jest sama cena, ale relacja ceny do jakości. Dobrze wyposażony crossover za około 130–140 tysięcy złotych przestaje być kompromisem. Dla wielu klientów to wręcz krok w górę względem dotychczasowych wyborów. Firmy dodatkowo doceniają niższe koszty użytkowania, szczególnie przy hybrydach i elektrykach.
Które chińskie marki wygrywają wyścig o polskiego klienta?
Z danych SAMAR wynika, że chińskie marki osiągnęły w 2025 roku 6,76% udziału w polskim rynku nowych aut osobowych. To ponad 28 tysięcy rejestracji. Najmocniejsze pozycje mają:
- MG - lider segmentu z wynikiem 8839 sztuk i wzrostem ponad 120% rok do roku,
- Omoda - 4455 sztuk i wzrost o prawie 3000%,
- Jaecoo - 3612 aut mimo obecności w Polsce dopiero od jesieni 2024,
- BAIC - ponad 3000 sztuk,
- BYD - ponad 2800 sztuk i mocna pozycja w segmencie elektryków.
To właśnie BYD wyprzedził w sierpniu Teslę pod względem liczby sprzedanych aut elektrycznych. „Klienci przestali się bać nowości.” – zauważa Łagowski. Jeszcze niedawno wiele osób miało obawy dotyczące serwisu czy wartości rezydualnej, ale dziś rynek coraz częściej ocenia samochody po tym, jak realnie wypadają na tle konkurencji.

W danych OTOMOTO Lease widać także zmianę w strukturze zapytań na chińskie marki. W 2024 roku liderem było MG z wynikiem 61,19% wszystkich leadów dotyczących marek chińskich. Kolejne były BAIC (14,61%) i Omoda (10,96%). W 2025 roku układ wygląda inaczej:
- BYD - 44,31%
- Jaecoo - 18,52%
- Omoda - 17,60%
- MG - 15,87%
Co mówią dane o przyszłości chińskich aut w Polsce?
Udział chińskich marek w zapytaniach leasingowych podwoił się z 3,38% do 7,64% w ciągu roku. Firmy odpowiadają dziś za 46,16% zapytań, a klienci indywidualni za 43,54%. Zainteresowanie obu grup jest więc niemal identyczne. „Na razie mówimy o wzroście, ale wkrótce będziemy mówić o dominacji w niektórych segmentach.” – przewiduje Łagowski.
Podkreśla, że popyt nie wynika z chwilowego entuzjazmu, ale z kalkulacji. Dla flot liczy się całkowity koszt użytkowania, a tu chińskie auta wypadają atrakcyjnie. Firmy testują je coraz chętniej, a niektóre już wprowadzają do flot na dużą skalę.

Wyzwaniem pozostaje rozwój sieci serwisowej i stabilność importu, ale obecna pozycja chińskich marek jest na tyle mocna, że wiele europejskich firm mogłoby jej dziś pozazdrościć.
Jak chińskie marki zmieniają polski rynek nowych aut?
Chińscy producenci zmienili układ sił w Polsce dzięki ofercie skrojonej pod oczekiwania kierowców: dobrej cenie, wysokiemu poziomowi wyposażenia i dostępności modeli elektrycznych oraz hybrydowych. Jeśli europejscy producenci nie odpowiedzą równie atrakcyjną propozycją, mogą stracić nie tylko kilka punktów udziału w rynku, ale znacznie więcej.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat

Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze