Niecodzienne doniesienia ze Strasburga (Francja). Na jeden z zaparkowanych w mieście samochodów miało spaść ciało niebieskie. Teraz sprawę badają specjaliści. Czy to meteoryt zrobił w dachu i podłodze Clio dziurę o średnicy około pół metra?

Dziura na pół metra

Przekosmiczna historia prosto z francuskich ulic. Póki co w tej sprawie jest wiele niewyjaśnionych tajemnic, ale jedno na szczęście jest pewne – nikomu nic złego się nie stało! Jednak cała reszta to już sprawa rodem z „Archiwum X”.

Na jednej z ulic francuskiego miasta Strasburg stało zaparkowane Renault Clio. W poniedziałek 20 listopada strażacy zostali wezwani do tego pojazdu, ponieważ unosił się z niego dym. Na miejscu okazało się, że w dachu jest dziura na około pół metra. Uszkodzone było także podwozie, szyba i zbiornik paliwa.   

Trwają badania

Jak podała francuska straż pożarna w samochód mógł uderzyć meteoryt. Wskazywać ma na to dość specyficzny rodzaj uszkodzenia pojazdu, widać bowiem, że coś z dużą siłą uderzyło w dach od góry.  Ale jest tu wiele niejasnych informacji.

Na miejscu nie znaleziono całego „obiektu”, jedynie jego fragment oraz niezidentyfikowany pył dookoła. Znaleziona skała była wielkości orzecha i trafiła do dalszych badań w laboratorium kryminalistyki w Paryżu. Jak dotąd sprawdzono, że nie jest radioaktywna.

Do mediów społecznościowych trafiło nagranie, na którym widać interwencję służb. Zobacz:

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również