Lamborghini Countach. Legenda wraca.

Juliusz Szalek

Ktoś w Lamborghini chyba zwariował. Nie dość, że marka wskrzesiła legendarny model, to na dodatek zamiast napędu elektrycznego wykorzystała brudny, nieekologiczny, głośny i paliwożerny silnik spalinowy V12. Lamborghini Countach powrócił. I właśnie za to kochamy Lamborghini.
Ta wiadomość gruchnęła jak grom z jasnego nieba dość niespodziewanie. No bo jak to, Lamborghini Countach z V12 pod maską znowu będzie w sprzedaży? Owszem.
Lamborghini Countach 25th. Anniversary
Niewielu wierzyło, że do tego dojście. Przecież wprowadzenie do oferty nowego modelu z silnikiem spalinowym i to w czasach rozpędzonej elektromobilności jest, delikatnie mówiąc niepoprawne politycznie. Na dodatek Lamborghini zapowiedziało już przejście na elektryczną stronę mocy i rezygnację z silników spalinowych w ogóle.
Tymczasem Lamborghini Countach po 50 latach powrócił. I to z wielkim przytupem, bo z legendarnym silnikiem V12. Owszem wzmocnionym jeszcze silnikiem elektrycznym, ale to V12 gra tutaj pierwsze skrzypce.
Mocarne V12
Choć Countach do seryjnej produkcji trafił w 1974 roku, prototyp zaprezentowano światu w 1971 roku. LP500, bo tak naprawdę nazywa się ten samochód, sugeruje, że pod maską, a raczej za plecami kierowcy wzdłużnie stoi 5-litrowy silnik w układzie V.
Lamborghini Countach jego silnik V12
Tak było w pierwszych dwóch prototypach. Niestety kłopoty z silnikiem, a tak naprawę kłopoty z jego chłodzenie, sprawiły, że do Countacha trafił ostatecznie nieco mniejszy silnik i umieszczony poprzecznie, ale nadal V12, tylko o pojemności 3,9 litra i mocy 375 km osiąganych przy 8 tys. obr./min i 365 Nm.
Kto by się tam przejmował nieco mniejszym silnikiem, to w końcu Countach, czyli najbardziej odważnie zaprojektowany samochód sportowych tamtych czasów. Jeśli mówimy o klinowym kształcie nadwozia, to Countach jest tego emanacją.
Klin
Olbrzymie płaskie połacie błotników przenikają się z maską, linią szyb, a także tyłem samochodu. W tym aucie poza kołami nie znajdziecie ani jednej krągłości. Kolejne wcielenia Countacha traciły już na lekkości i finezji. Supersamochód, zamiast kontynuować nowatorskie podejście do motoryzacji, stawał się coraz bardziej plastikowy, karykaturalny i przesadzony. Widzieli to także klienci, którzy szturmem do salonów nie wchodzili.
Lamborghini Countach LP-400
Ostatecznie powstało tylko 2049 sztuk Laborghini Countach, co ma swoje dobre strony. Dzisiaj zdobycie któregokolwiek z nich o nie lada gratka, okupiona konkretną sumką. Jak już się jakiś pojawi, jego cena przekracza i to grubo cyfrę z sześcioma zerami.
Choć Countach wtedy sukcesem nie był, dzisiaj uznawany jest za najlepszy supersamochód lat 70. i 80. Dla samego Ferruccio Lamborghini także okazał się pechowy. Nie przyniósł pokładanych w nim nadziei, nie postawił oddziału firmy zajmującej się samochodami na nogi, dlatego w roku premiery Ferruccio zmuszony był sprzedać markę Lamborghini. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ
Countach II
Pierwsze zdjęcia, jakie trafiły do sieci, nie pozostawiają złudzeń. Nowy Lamborghini Countach bardzo mocno nawiązuje do swojego pierwowzoru. Jest niemalże tak samo wyciosany w stali, jak pierwszy. Pojawiają się nawet głosy, że za bardzo.
Ważniejsze pytanie, czy Countach LPI 800-4, bo tak nazywa się nowy model, trafi do produkcji. Plotki głoszą, że powstanie limitowana seria. I w zasadzie tyle. Danych co do silnika ani mocy na razie brak.
Lamborghini Countach LPI 800-4
Można próbować rozszyfrować nazwę LPI 800-4, 800 KM i napęd na dwie osie. Kład napędowy najpewniej bazować będzie na tym z modelu Sian, czyli 6,5 litrowe V12 z układem mild hybrid.
Lamborghini Countach - GALERIA

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Byłem na salonie w Paryżu. Europa się broni i wyciąga asy z rękawa

Leapmotor na Warsaw Motor Show. Pięć aut i dużo grania

Przybędzie 880 km płatnych dróg – nie każdy kierowca zapłaci

Chińska nowość do miasta. Leapmotor B03 będzie tani, szybki, wygodny i dobrze wyposażony

Hyundai pokazał nowego SUV-a. Bayon urósł i zmienił się nie do poznania

Zdalna rejestracja auta. Tablice i dowód będzie można dostać pocztą
Ostatnie artykuły
- Byłem na salonie w Paryżu. Europa się broni i wyciąga asy z rękawa
- Leapmotor na Warsaw Motor Show. Pięć aut i dużo grania
- Przybędzie 880 km płatnych dróg – nie każdy kierowca zapłaci
- Chińska nowość do miasta. Leapmotor B03 będzie tani, szybki, wygodny i dobrze wyposażony
- Hyundai pokazał nowego SUV-a. Bayon urósł i zmienił się nie do poznania
- Zdalna rejestracja auta. Tablice i dowód będzie można dostać pocztą
- Wystarczy jedno słowo lub gest. Kiedy pasażer odpowiada za wypadek?
- Smart wraca do zajmowania połowy miejsca parkingowego. Zupełnie nowy #2 oficjalnie
- Lepszy sen zaczyna się od dobrego materaca. Jakie modele warto wybrać?
- Ten SUV ma 775 KM i 7 miejsc. BYD szykuje mocne uderzenie



