KGM Rexton to dziś jeden z ostatnich dużych SUV-ów starej szkoły: na ramie, z dieslem, reduktorem i mocnym napędem 4×4. W 2027 roku pojawi się jednak jego następca, który porzuci tę receptę.

  • Obecny KGM Rexton ma ramę, diesla 2.2 o mocy 202 KM i może holować przyczepę o masie do 3500 kg.
  • Następca powstaje pod oznaczeniem SE10 i ma otrzymać benzynowe 2.0 oraz hybrydę plug-in.
  • Nowy model będzie rozwijany z wykorzystaniem technologii Chery, które coraz ściślej współpracuje z KGM.

Na rynku pełnym SUV-ów z samonośnym nadwoziem, niewielkimi silnikami i napędem projektowanym przede wszystkim z myślą o asfalcie, Rexton jest już pewnym wyjątkiem. Marka KGM, którą jeszcze niedawno znaliśmy jako SsangYong, zachowała w swoim flagowym modelu rozwiązania coraz rzadziej spotykane w nowych samochodach.

Rexton ma ramową konstrukcję Quad Frame, a w odmianie 4WD także klasyczny, dołączany napęd na cztery koła z reduktorem. Pod maską pracuje 2,2-litrowy turbodiesel o mocy 202 KM i maksymalnym momencie 441 Nm, połączony z 8-biegowym automatem. W zależności od wersji może też korzystać z blokady tylnego mechanizmu różnicowego.

To nie jest więc SUV, który tylko wygląda terenowo. Rexton ma również konkretne możliwości użytkowe. Może ciągnąć przyczepę o dopuszczalnej masie do 3500 kg, dlatego nadaje się do holowania dużej przyczepy kempingowej, lawety, łodzi czy przyczepy z końmi. Do tego występuje jako samochód siedmioosobowy. Nie jest jednak szczególnie popularny. I to pomimo mocnych argumentów.

kgm rexton
Tak wygląda obecny Rexton.

W Polsce nadal kosztuje mniej niż 200 tys. zł

Aktualna cena w Polsce startuje od 167 112 zł brutto przy skorzystaniu z promocyjnego finansowania. Bez tej zniżki podstawowy samochód kosztuje od 170 910 zł, natomiast za wersję z napędem 4WD trzeba zapłacić od 199 900 zł.

Za mniej niż 200 tys. zł można więc kupić nowy, duży samochód na ramie, z dieslem, automatem, reduktorem i napędem 4x4. Takich konstrukcji na europejskim rynku zostało naprawdę niewiele. 

Rexton ma przez to trochę oldschoolowy charakter, ale właśnie w tym tkwi jego czar. Nie próbuje być usportowionym crossoverem i nie udaje terenówki wyłącznie plastikowymi osłonami nadwozia. Jest nastawiony bardziej na ciężką pracę, holowanie i jazdę poza asfaltem.

To samochód jak z dawnych lat – co stanowi jego zaletę.

Następca pojawi się w 2027 roku

KGM potwierdziło już jednak, że Rexton w obecnej formie nie będzie produkowany bez końca. Jego następca powstaje pod wewnętrznym oznaczeniem SE10 i ma zadebiutować na początku 2027 roku.

Nowy samochód nadal będzie dużym SUV-em segmentu D+, więc można spodziewać się wymiarów zbliżonych do obecnego Rextona. Mocno się jednak zmieni.

Diesel 2.2 zniknie. KGM zapowiada benzynowy silnik turbo 2.0 (który był już oferowany w Rextonie) oraz hybrydę plug-in. Będzie to szczególnie ważna wersja, bo marka nie oferuje dziś żadnego samochodu z takim układem napędowym. Ma już klasyczne hybrydy i elektryki, ale PHEV będzie dla niej nowością.

Tak wygląda KGM w środku.

Nowy model będzie korzystał z techniki Chery

Za zmianą stoi coraz bliższa współpraca KGM z chińskim Chery. Obie firmy podpisały wcześniej umowy dotyczące licencjonowania platform i wspólnego rozwoju nowych SUV-ów, a projekt SE10 ma być jednym z najważniejszych efektów tej współpracy.

Nowy model ma wykorzystywać rozwiązania techniczne Chery, które rozwija dużą rodzinę SUV-ów Tiggo oraz własne platformy przystosowane do napędów benzynowych i zelektryfikowanych. To pozwala KGM szybciej wprowadzić nowoczesną hybrydę plug-in bez konieczności samodzielnego opracowywania całej architektury od zera.

Współpraca robi się zresztą coraz poważniejsza. Chery uzgodniło inwestycję w KGM wartą 75 mln dolarów, czyli niemal 280 mln zł, i ma objąć około 10% udziałów w koreańskiej firmie po konwersji obligacji. Partnerstwo obejmuje nie tylko samochody, ale również elektronikę, oprogramowanie sterujące funkcjami auta, systemy zelektryfikowane i kolejne wspólne modele.

To prawdziwa terenówka.

Czy następca nadal będzie prawdziwie terenowy?

To ważne pytanie. Wiadomo, że charakter samochodu będzie musiał się zmienić. Hybryda plug-in wymaga baterii, dodatkowego silnika elektrycznego i innego rozmieszczenia podzespołów, a benzynowe 2.0 zastąpi diesla, który dobrze pasował do holowania i jazdy z dużym obciążeniem.

Dlatego szczególnie ciekawe będą parametry dotyczące uciągu, napędu 4x4 i prześwitu. To one pokażą, czy SE10 pozostanie następcą Rextona nie tylko z nazwy, ale również pod względem możliwości. Oczywiście, istnieją terenówki z układami PHEV (np. Land Rover Defender), więc nie warto jeszcze kłaść na KGM krzyżyka.

KGM współpracuje z Chery.

Czasy się zmieniają. Rexton też

Obecny Rexton jest trochę jak motoryzacyjny relikt – w pozytywnym sensie. Rama, diesel, reduktor, napęd 4x4 i 3,5 tony uciągu za mniej niż 200 tys. zł brzmią dziś jak zestaw z innej epoki. I właśnie dlatego ten model ma swój urok.

Następca będzie już raczej dzieckiem nowych czasów: benzyna, hybryda plug-in, więcej elektroniki i technika rozwijana razem z Chery. Dla wielu klientów będzie to po prostu wygodniejszy, nowocześniejszy samochód.

Ale jeśli ktoś chce jeszcze kupić dużego SUV-a według starej recepty, z mocnym dieslem i terenowym potencjałem, obecny Rexton może być jedną z ostatnich takich okazji (znacznie tańszą niż np. Toyota Land Cruiser, powstała według zbliżonej recepty). Rynek idzie dalej, normy się zmieniają, klienci też – i wygląda na to, że razem z nimi zmieni się również Rexton. Czy na lepsze? Zdania będą podzielone.

Mikołaj Adamczuk

Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również