Właśnie padł nowy rekord Guinnessa dystansu pokonanego przez hybrydę plug-in bez tankowania/ładowania. Ustanowił go Roewe D7 DMH, pochodzący z koncernu SAIC, produkującego m.in. MG. Przebył on dystans ponad 2000 km.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że Chińczycy przejmują od Toyoty pałeczkę pierwszeństwa dotyczącą wydajności hybryd. Fakt, ten japoński koncern specjalizuje się w klasycznych HEV-ach, a nie plug-inach, jednak te ostatnie stanowią następny krok w ewolucji.

Dobitnie świadczy o tym kolejny rekord Guinnessa, ustanowiony przez hybrydę plug-in z Państwa Środka. Wcześniej w kategorii „najdłuższy dystans przejechany hybrydowym SUV-em plug-in” triumf święcił Chery Fulwin T10.

Bez uzupełniania prądu/paliwa przebył on dystans 2169,641 km, bijąc poprzedni rekord o 300 km.

TUTAJ poznasz hybrydowego BYD-a o zasięgu 2100 km.

Roewe D7 DMH z imponującym rekordem

Twórcą najnowszego rekordowego osiągnięcia, czyli „najdłuższego dystansu pokonanego przez hybrydę plug-in”, jest Roewe D7 DMH. Przebyło ono dystans 2208 km przy średnim zużyciu paliwa, wynoszącym zaledwie 2,49 l/100 km.

Bicie rekordu trwało aż 4 dni, w ciągu których Roewe D7 pokonało drogę z Lanzhou do Urumqi. W czasie podróży to chińskie auto „zahaczyło” m.in. o miejscowości Jiayuguan, Dunhuang i Turpan.

Imponujący wynik uzyskany przez Roewe.

Ostatnia z nich znana jest z bardzo wysokich temperatur, przez co stanowi świetny poligon testowy dla chińskich producentów. Jak donosi portal carnewschina.com wykorzystują oni Turpan do badania aut w ekstremalnym cieple.

Choć nie ma pełnych szczegółów dotyczących warunków na trasie, różnica temperatur w trakcie rekordowego przejazdu wynosiła aż 30 stopni Celsjusza. Najniższą zanotowano na wysokości 1600 m n.p.m. To -8 stopni Celsjusza.

Roewe D7 DMH: sprzedawane również jako MG

Roewe D7 DMH jest dużą limuzyną, mierzącą 489 cm długości, 189 cm szerokości oraz 151 cm – przy rozstawie osi wynoszącym 281 cm. To chińskie auto na rynek trafiło w marcu bieżącego roku.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez Księgę Rekordów Guinnessa, D7 DMH dysponuje dwoma silnikami, z których za wprawianie kół w ruch odpowiada głównie elektryczny o mocy 204 KM i maksymalnym momencie obrotowym 330 Nm.

Roewe D7 DMH
Roewe D7 DMH dysponuje 55-litrowym zbiornikiem paliwa.

Druga, 1,5-litrowa, wolnossąca jednostka napędowa, działająca przede wszystkim jako generator prądu, wyróżnia się 43-procentową sprawnością cieplną i wysokim współczynnikiem sprężania, wynoszącym 16:1. Jak donosi SAIC, wytwarza ona 112 KM (135 Nm) i przez 85% czasu pracuje w najbardziej oszczędnym trybie.

Roewe D7 DMH dysponuje ponadto 1-stopniową skrzynią biegów oraz akumulatorem trakcyjnym o pojemności 21,4 kWh (typu LFP). Do 100 km/h rozpędza się w 7,9 s i przestaje przyspieszać przy 185 km/h.

Roewe D7 DMH
Kokpit Roewe zdominowały dwa ekrany.

Według cyklu CLTC to chińskie auto przy pełnym naładowaniu baterii i napełnieniu zbiornika paliwa przejeżdża dystans 1400 km. Roewe D7 DMH kosztuje od 200 200 juanów (ok. 113 000 zł) i poza granicami Chin sprzedawane jest pod marką MG.

TUTAJ przeczytasz o nowych, przełomowych akumulatorach MG.

Taki jest Chery Fulwin T10

Kolejny rekordzista z Chin (2169,641 km), czyli Chery Fulwin T10, to średniej wielkości SUV, mierzący między zderzakami 485 cm, 193 cm na szerokość oraz 171 cm na wysokość. Występuje on w odmianach 5- lub 6-miejscowej i waży od 1935 do 2069 kg.

W przypadku produktu Chery, który ustanowił Rekord Guinnessa dla SUV-ów typu PHEV, mamy do czynienia z dwoma różnymi rodzajami napędu. Słabszy wytwarza 375 KM (610 Nm) i do współpracy ma 154-konny silnik spalinowy, głównie doładowujący potężny akumulator trakcyjny o pojemności 34,46 kWh.

W odwodzie jest również wariant sportowy, wytwarzający 610 KM i 960 Nm. W przeciwieństwie do słabszego, dysponuje on napędem na obie osie. Zapewnia przyspieszenie do 100 km/h w 4,9 s i prędkość maksymalną 240 km/h.

Zgodnie z deklaracjami producenta, Fulwin T10 na samym prądzie pokona dystans 200 (4x4) lub 210 km i średnio na 100 km zużywa 6,8 lub 5,75 l benzyny. Cena? Od 189 900 juanów, czyli około 108 000 zł.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również