Używany Ford Explorer EV – jak żyje się z elektrykiem na co dzień? Opinie, koszty, typowe awarie

Piotr Wróbel
Elektromobilność w Polsce? Jest nieźle, choć tempo rozwoju nie poraża. Infrastruktura ładowania? Jest coraz lepiej, ale nadal bez szału. A zatem – jak żyć z elektrykiem na codzień w naszych warunkach? Użytkownik tego Forda Explorera znalazł na to swój sposób. I to w zasadzie bez korzystania z publicznych stacji ładowania. Jak? Ile to kosztuje? Sprawdzamy. Przy okazji zgłębiamy też temat typowych usterek tego modelu.
- Używany Ford Explorer EV, czyli legendarna nazwa, ale nowoczesny napęd. Jak takie auto wypada w codziennej eksploatacji?
- Użytkownik tego egzemplarza ma swoją własną instalację fotowoltaiczną i nie waha się z niej korzystać. I dobrze na tym wychodzi.
- Elektryczny Explorer nie jest autem bezawaryjnym, ale na razie nie zaliczył też żadnej poważnej wpadki. I oby tak zostało.
Na początek ważne zastrzeżenie – otóż nie mamy zamiaru nikogo przekonywać do tego, że ładowanie elektryka w domu to jedyna dobra opcja. Nie, wcale tak nie jest, zresztą nie każdy ma możliwość podłączenia ładowarki w miejscu swojego zamieszkania. Nie każdy może też założyć swojego wallboxa, nie każdy ma swój garaż (albo przynajmniej – miejsce postojowe). Ale przykład naszego Explorera i jego użytkownika pokazuje, że jest to jakaś opcja. I to nawet całkiem niezła. Ale po kolei.
Znalazłeś już samochód, który chcesz poddać inspekcji?
Wklej link do ogłoszenia i zamów inspekcję wymarzonego pojazdu
Wklej link do ogłoszenia
Zamów raport z inspekcjiNa dzień dobry – kilka liczb. Nasz Explorer ma silnik o mocy 286 KM, napęd na tył i baterię trakcyjną 79 kWh, która według WLTP pozwala przejechać nawet do 602 km. Maksymalna moc ładowania? W tej wersji – dość skromnie, bo tylko 135 kW szczytowo. – Ale co to zmienia – pomyślał użytkownik tego konkretnego egzemplarza. Będę ładował auto w domu, a realny zasięg, nawet jak będzie niższy niż ten WLTP, to i tak, w zupełności wystarczy mi do tego, by załatwiać sprawy na mieście. No i jak pomyślał, tak zrobił.
Sprawdzamy więc, jaki zasięg udaje mu się tego realnie uzyskać (bez pompy ciepła na pokładzie!), czy faktycznie da się niemal całkowicie omijać szybkie stacje DC. No i ile tak naprawdę kosztuje jazda takim autem przy założeniu, że „tankujemy” prąd prawie wyłącznie w domu.
Używany Ford Explorer EV – ceny i sytuacja rynkowa
Explorer zadebiutował w salonach w 2024 r. Baza techniczna przywędrowała z Volkswagena, ale samochód powstaje w Kolonii, w fabryce Forda. To zresztą niejedyny efekt współpracy obu koncernów – w Polsce Volkswagen produkuje Fordy Transita Connect i Tourneo Connect, czyli konstrukcje spokrewnione z VW Caddym.
Explorer EV korzysta z platformy MEB, którą znamy m.in. z Volkswagena ID.4 i ID.5. Jego technicznym bliźniakiem jest Ford Capri, ale oba crossovery Forda z zewnątrz dość dobrze ukrywają swoje pokrewieństwo z autami Grupy VAG.

Ceny? Na portalu OTOMOTO używane elektryczne Explorery ruszają od niespełna 150 tys. zł. Podaż nie jest porażająca, także dlatego, że auto jest wciąż dość młode – nieco ponad dwa lata na rynku. Inna sprawa, że wiele egzemplarzy trafiło do klientów w ramach najmu, zresztą tę formę finansowania Ford zresztą od początku mocno promował.
Używany Ford Explorer EV – konstrukcja, technika, prowadzenie
W przypadku napędu sytuacja jest dość przejrzysta. Otóż elektryczny SUV Forda korzysta albo z jednego silnika (co oznacza napęd na tył; RWD), albo z dwóch – tu mamy już napęd AWD i bardzo dobre osiągi (trakcja!). Moc – zależnie od odmiany wynosi – od 170 do 340 KM, a maksymalny moment – nawet do 545 Nm (silnik przy tylnej osi; przedni w AWD – 134 Nm). Akumulatory? Pojemność baterii to od nieco ponad 50 do niemal 80 kWh netto. Ale uwaga: Ford stosuje różne typy akumulatorów, bo początkowo bazowa wersja rozwijała moc 170 KM i miała ogniwa typu NMC, zaś nowsza odmiana 190 KM dostała w 2026 r. już baterie LFP.
Explorer trochę zaskakuje także pod względem własności jezdnych. Układ kierowniczy pracuje jakby nieco przyjemniej niż w ID.4, reakcje samochodu też są jakby nieco szybsze i ostrzejsze. Ale też żeby nie było – nie jest to w żadnym wypadku sportowe auto i o prowadzeniu rodem z hot-hatcha (hot… SUV-a?) możecie zapomnieć. Komfort jest niezły, choć krótkie nierówności potrafią trochę wybić Explorera z rytmu. Na niektórych uskokach można też odnieść niemiłe wrażenie, że tylna oś potrafi nieco zacząć hałasować.
No i też małe zastrzeżenie – przy RWD i mocy rzędu 286 KM trzeba też uważać na… tylną oś. Elektryczny silnik osiąga wysoki moment niemal od razu, więc przy słabej przyczepności można szybko sprowokować uślizg. Elektronika robi, co może, ale np. na mokrej nawierzchni gwałtowne wciśnięcie pedału przyspieszenia może skończyć się efektownym „slajdem”. Jedni to lubią, inni – nie.
Ile kosztuje eksploatacja elektryka w Polsce?
Co ciekawe, Explorer bardzo dobrze czuje się na drogach szybkiego ruchu. Przy 120 km/h użytkownik uzyskuje około 350 km zasięgu, czyli całkiem nieźle. W mieście i okolicach wynik jest oczywiście nawet nieco lepszy, choć zamiast obiecanych 602 km zwykle udaje się wycisnąć ok. 450-500 km – zależnie od temperatury i warunków.
Średnie zużycie z niecałych 21 tys. km wynosi ok. 19,5-20 kWh/100 km. Auto ma opony całoroczne i nie zostało wyposażone w pompę ciepła, więc na seryjnym ogumieniu letnim wynik mógłby być nieco niższy.

No i tu dochodzimy do kwestii dość kluczowej. Czyli do ładowania i do kosztów. Na początek ważne zastrzeżenie: samochód jest ładowany przede wszystkim w domu, a użytkownik korzysta z własnej fotowoltaiki.
I tak, przy zużyciu na poziomie ok. 20 kWh/100 km przejechanie 1000 km wymaga 200 kWh energii. W ciągu dwóch lat fotowoltaika o mocy 7 kWp wyprodukowała nadwyżkę, dzięki której udało się przejechać niemal 5000 km. Ważne: użytkownik pojazdu rozlicza się na tzw. starych zasadach i magazynem energii jest w tym wypadku sieć energetyczna – bez kosztów można w ten sposób odebrać 80 proc. swojej nadprodukcji.
Pozostałe 15 000 km oznaczało koszt na poziomie 20 zł/100 km. W porównaniu do ładownia „na mieście” (szybkie stacje DC) to nawet 2-3 razy mniej (40-60 zł/100 km!). Właściciel nie musi też specjalnie pilnować poziomu baterii, bo po powrocie do domu podpina samochód i… gotowe. Ładowarka podpięta do siły pozwala uzyskać od 8 do 16 amperów, a samochód pokazuje wtedy od około 4,3 do 9,3 kW. To spokojnie wystarcza do codziennego użytkowania – zasięg rośnie w tempie mniej więcej 20-44 km na godzinę ładowania.
Używany Ford Explorer EV – typowe usterki i problemy
Na poważne wnioski dotyczące trwałości napędu jest chyba jeszcze nieco za wcześnie. Ford Explorer EV jest z nami dopiero od 2024 r. i zwyczajnie brakuje samochodów z dużymi przebiegami.
Natomiast kilka słabych punktów i tak zdążyło się już pojawić. W pierwszych latach produkcji pojawiały się kłopoty z akumulatorem 12 V. Ford przeprowadził w tej sprawie akcję serwisową związaną z modułem zarządzającym ładowaniem – serwisy wgrywały nowe oprogramowanie.
Zdarzają się również problemy z ładowaniem AC sterowanym harmonogramem. W skrócie – użytkownik ustawia godzinę rozpoczęcia ładowania, a proces albo nie rusza wcale, albo zostanie przerwany przed końcem.
Kilka drobnych uwag dotyczy też elektroniki pokładowej. W starszych egzemplarzach multimedia potrafią się zawiesić, znikają niektóre funkcje, Bluetooth przestaje działać, a razem z nim CarPlay. System potrafi też samoczynnie się zrestartować.

Nie zawsze bezbłędnie pracują też systemy wspomagające. Użytkownik naszego egzemplarza ze zdjęć mniej więcej raz w miesiącu dostaje komunikat o niedostępności kontroli pasa ruchu albo Pre-Collision Assist. Po pewnym czasie komunikat znika i wszystko wraca do normy.
Nie zawsze działa też bezkluczykowy dostęp. Kamera cofania nie zachwyca jakością obrazu po zmroku, a elektryczna klapa potrafi zamknąć się z mocnym uderzeniem. Albo stuka na nierównościach.
Używany Ford Explorer EV – wnętrze i bagażnik, dane techniczne
W kabinie nieco kontrowersji budzą tzw. haptyczne przyciski na kierownicy. Grupa VAG już od nich odchodzi, ale tu... co najwyżej kierowca może odchodzić od zmysłów. Sterowanie podnośnikami szyb również wymaga przyzwyczajenia, ponieważ ten sam panel obsługuje przednią albo tylną część kabiny. Podczas ustawiania lewego przedniego nawiewu można zahaczyć ręką o panel świateł. Ktoś tu się miejscami do ergonomii wybitnie chyba nie przyłożył.

Bagażnik ma 472 l, a po złożeniu kanapy 1460 l. Pod podłogą znajduje się dodatkowy schowek, w którym można można umieścić np. przewody do ładowania. Z przodu nie ma natomiast klasycznego frunka – Ford oferuje specjalną akcesoryjną „tackę” na drobiazgi, ale trudno uznać ją za szczególnie praktyczne rozwiązanie. Z drugiej strony – lepsze to niż nic.
| Dane techniczne | Ford Explorer 79 kWh RWD |
| Rodzaj silnika | elektryczny, synchroniczny (APP550) |
| Pojemność skokowa | – |
| Układ cylindrów/liczba zaworów/rozrząd | – |
| Moc maksymalna | 286 KM |
| Maksymalny moment obrotowy | 545 Nm |
| Napęd | na tył (RWD) |
| Skrzynia biegów | Jednostopniowa przekładnia redukcyjna ze stałym przełożeniem |
| Długość/szerokość/wysokość | 446,8/187,1/163,0 cm |
| Rozstaw osi | 276,7 cm |
| Masa własna/ładowność | 2102/573 kg (dane fabryczne) |
| Pojemność bagażnika | 472-1460 l |
| Pojemność akumulatora trakcyjnego | 79 kWh (netto) |
| OSIĄGI | |
| Prędkość maksymalna | 180 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 6,4 s |
| Zużycie paliwa (kWh/100 km, WLTP) | śr. 14,5 kWh |

Rocznik 1983, w branży motoryzacyjnej od 2008 r. Przez większość czasu związany z tygodnikiem „Auto Świat”, specjalizuje się w tematyce aut używanych, czasem pisze też o technice. I sprawdza, dlaczego tyle rzeczy aż tak mocno się psuje. Miłośnik starych BMW i Saabów, ale nie pogardzi też jakimś fajnym hot-hatchem. Najlepiej takim z Francji.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Używany Seat Exeo – stare, ale… nowsze Audi A4 B7. Czy to ma sens?

Jeździłem najważniejszym Volkswagenem tej dekady. Nie zdołał mnie zdenerwować

Używana Toyota GR Corolla – tylko nie mów do niej… hot

To był szok. Byłem w salonie Lotusa i jeździłem jego 5-metrowym SUV-em Eletre

Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie

Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
Ostatnie artykuły
- Używany Ford Explorer EV – jak żyje się z elektrykiem na co dzień? Opinie, koszty, typowe awarie
- BMW robi jesienne porządki. Popularny SUV stał się mocniejszy – i to nie koniec
- Toyota urządziła nowemu Hiluxowi test rodem z Top Gear. Czy legenda nadal jest niezniszczalna?
- Najostrzejszy brytyjski SUV trochę się uspokoił. W końcu jest arystokratą
- Wkrótce rusza poszerzanie A2. Kierowców zaskoczy gigantyczny odcinkowy pomiar prędkości
- Mazda nie odpuszcza legendarnego rozwiązania. Ten silnik może wrócić
- Strażnicy miejscy jak drogówka? Rząd szykuje bat na kierowców
- Chiński SUV jest na rynku dopiero od dwóch lat. Właśnie przeszedł zmiany i stracił 27 KM
- Czy to następca znanego SUV-a? Alfa Romeo zapowiada przyszłość
- Tesla przesuwa premierę Roadstera. Czekamy już dziewięć lat





