Chciał się popisać… i rozbił w centrum Warszawy Lamborghini Huracan Evo za ponad 1,5 mln

Wioletta Odalska

Kierowca zielonego Lamborghini Huracan Evo ściągnął na siebie uwagę gapiów w Warszawie. Chciał na ich oczach efektownie ruszyć, ale nie opanował włoskiego auta. Obróciło go na ulicy i zniszczył samochód, uderzając o krawężnik i murek.
Za szybki, za wściekły
Można, by rzec, że tak się kończy rumakowanie. Kierowca zielonego Lamborghini Huracan Evo chciał efektownie wyjechać z ulicy Pańskiej na Emilii Plater w centrum Warszawy, by zadowolić zebranych przy skrzyżowaniu gapiów. Gwałtownie przyspieszył na prostym odcinku ulicy i stracił panowanie nad swoim pojazdem. Samochód obrócił się wokół własnej osi i będąc już tyłem do kierunku jazdy, z całym impetem uderzył w krawężnik oraz murek z kamieni. W wyniku tej kolizji uszkodzony został zarówno układ jezdny, jak i elementy nadwozia, m.in. zderzak. (PRZECZYTAJ też: Średnio co trzy dni wypadek: „zakręt idiotów” ma przejść do historii).
Przez kilkadziesiąt minut w centrum Warszawy występowały utrudnienia, bo po rozbity samochód musiała przyjechać laweta. Następnie sportowe Lamborghini Huracan Evo wróciło do wypożyczalni, z której pochodziło.
Sprawca całego zamieszania był trzeźwy. Został ukarany mandatem w wysokości 200 zł. Z całą pewnością naprawa uszkodzonego auta będzie dużo droższa.
Potężne Lamborghini Huracan Evo
Bohater nagrania, a więc Lamborghini model Huracan Evo to wersja produkowana od 2019 roku. Standardowa opcja to silnik V10 o pojemności 5,2 l oraz mocy 640 koni mechanicznych. (ZOBACZ też: Lamborghini Huracan – Super fura z ogłoszenia).
Moc spod maski pozwala uzyskać przyspieszenie do 100 km/h w zaledwie 2,9 sekundy. Maksymalna prędkość pojazdu to 235 km/h. Auto jest warte około 350 tysięcy euro, czyli mniej więcej 1,6 miliona złotych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
Ostatnie artykuły
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza