Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
Mikołaj Adamczuk

Leapmotor B03X kosztuje mniej niż 100 tys. zł, ma sporo miejsca, niezłe osiągi i zaskakująco bogate wyposażenie. Po pierwszych jazdach znalazłem jednak jedną wyraźną wadę. Dobra wiadomość: producent już zapowiada jej poprawkę.
- Leapmotor B03X kosztuje od 94 900 zł i oferuje do 382 km zasięgu
- Mocniejsza wersja rozwija 197 KM i przyspiesza do 100 km/h w 8,6 s
- Największym problemem jest zbyt mocno wspomagany układ kierowniczy, który ma zostać poprawiony aktualizacją
Leapmotor nie traci czasu. W tym roku pokazał już kilka nowości, a teraz przyszedł czas na kolejną – czyli na model B03X. To iście chińskie tempo – inne marki z Państwa Środka też dosłownie zasypują rynek nowościami. Czasami aż trudno za tym wszystkim nadążyć, zwłaszcza że nazwy bywają trudne do zapamiętania (i z B03X nie jest inaczej). Z drugiej strony: na rynku „coś” się dzieje, a klienci zyskują coraz większy wybór.
Leapmotor B03X: co to za samochód?

B03X ma 427 cm długości, 181 cm szerokości i 163,5 cm wysokości, a rozstaw osi wynosi 260,5 cm. To crossover segmentu B. Podobnej wielkości są np. Renault Captur czy Peugeot 2008, a Dacia Duster jest o 7 cm dłuższa.
Wspomniane wyżej samochody nie są jednak elektryczne, a Leapmotor – owszem. To w tej marce nie zawsze oczywiste, bo w gamie są też hybrydy, opisywane jako wozy z układem EREV (elektryk ze spalinowym silnikiem zwiększającym zasięg). Ale B03X dostanie zielone rejestracje.
B03X wygląda trochę znajomo
Współczuję designerom współczesnych samochodów, bo aut na rynku jest tak dużo, że naprawdę trudno wymyślić coś nowego w kwestii stylistyki – zwłaszcza że mocno ograniczają ich normy bezpieczeństwa i prawidła aerodynamiki, w elektrykach nabierającej szczególnego znaczenia.

Trudno tu więc mówić o przełomowej stylistyce. Nowy Leapmotor prezentuje się miło dla oka, ale zupełnie się nie wyróżnia. Doceniam jednak interesującą gamę kolorów, obejmującą m.in. brąz i ładną, głęboką, ciemną zieleń.
Gdy patrzę na B03X z tyłu, całość wydaje mi się podobna do innego auta. Warto zauważyć, że w przeciwieństwie do wielu innych modeli tej marki, nie ma połączonej listwy świetlnej biegnącej przez całą szerokość klapy. Lampy, które tutaj widać, nasuwają mi na myśl Fiata. A może Suzuki? W każdym razie, „brzmi znajomo”.
Leapmotor B03X to typowy model tej marki
Mimo braku charakterystycznego tyłu, elektryczny crossover ma podobny zestaw zalet i wad, co pozostałe auta z tym samym znaczkiem.

To oznacza na przykład, że ma estetyczne i bardzo dobrze wykonane wnętrze. Jest utrzymane w jasnej kolorystyce, plastiki są ładne i dobrze zmontowane i można się tu poczuć trochę tak, jak w aucie wyższej klasy.
Z drugiej strony – i to też typowe dla Leapmotorów – obsługa jest aż do przesady dotykowa. Nie ma praktycznie żadnych fizycznych przełączników – pasażer nie ma pokrętła ani guzików do zmiany głośności radia, a kierowca nawet lusterka musi ustawiać, klikając w ekran i potem ruszając przełącznikami na kierownicy. Nie jest to ani szybkie, ani bardzo logiczne.

Z tyłu jest bardzo dużo miejsca
Mimo że to nieduży samochód, z tyłu spokojnie usiądzie wysoki pasażer za wysokim kierowcą. Nie ma też żadnego tunelu na środku, więc np. dzieci wygodnie i bezpiecznie mogą się przemieszczać, by wysiąść z jednej strony.
Z drugiej strony, z przodu siedzi się bardzo wysoko. Niektórzy kierowcy to lubią, ale nie wszyscy, przydałaby się więc opcja obniżenia fotela. Pasażer też siedzi jak na pierwszym piętrze: gdy wysiadłem zza kierownicy i usiadłem „na prawym”, odruchowo zacząłem szukać dźwigni albo przycisku do obniżania siedzenia, ale niczego takiego nie było.

Pomysłowo rozwiązano bagażnik: producent podaje łącznie 510 l przestrzeni bagażowej i schowków, przy czym aż 105 l przypada na duży, wodoodporny schowek pod podłogą. Po złożeniu tylnej kanapy możliwości przewozowe rosną do 1605 l, a maksymalna długość przestrzeni ładunkowej wynosi 253 cm. Ciekawym rozwiązaniem są też unoszone siedziska tylnej kanapy – można je podnieść do góry i w ten sposób wygospodarować wysoką przestrzeń za przednimi fotelami, np. na większy bagaż, rower czy przewóz psa.
Leapmotor B03X rozwija do 197 KM
Leapmotor B03X jest dostępny w dwóch wersjach napędowych. Podstawowa ma akumulator LFP o pojemności 39,8 kWh i silnik elektryczny rozwijający 176 KM. Zasięg według WLTP wynosi do 292 km. Mocniejsza odmiana korzysta z baterii 53 kWh i silnika o mocy 197 KM, a deklarowany zasięg rośnie do 382 km. W obu przypadkach napęd trafia na przednie koła, a maksymalny moment obrotowy wynosi 200 Nm.

Co ciekawe, producent dla obu wersji podaje takie samo przyspieszenie od 0 do 100 km/h – 8,6 s – oraz prędkość maksymalną 160 km/h. Oba akumulatory obsługują szybkie ładowanie prądem stałym, a uzupełnienie energii od 30 do 80% ma zajmować 16 minut. Leapmotor określa maksymalne tempo ładowania jako 2,5C.
Crossover nie budzi emocji w czasie jazdy
Jeździłem mocniejszą wersją, ale trudno ją nazwać szczególnie szybką (co zresztą widać w danych technicznych). Auto nie wciska w fotel z atomową siłą, a po prostu płynnie i cicho nabiera prędkości. Miłośnicy sportowych wrażeń… i tak raczej nie rozważają crossovera.

Reakcja na gaz jest szybka, a zawieszenie zestrojono raczej komfortowo (choć na krótkich nierównościach potrafi nieprzyjemnie dobić). Nieco irytująca może być praca nadpobudliwych systemów wspomagających kierowcę – na przykład aktywny tempomat potrafi wykryć auto jadące sąsiednim pasem i zacząć mocno przed nim hamować, choć nie ma ku temu powodów. Niezłe jest wyciszenie, przynajmniej do 120 km/h (szybciej nie jechałem).

Jazda jest spokojna i raczej przyjemna – choć Leapmotor ma jeden poważny problem.
Chodzi o układ kierowniczy
Z jednej strony, chińskie auta często mają zbyt mocno wspomagane układy, które nie dają praktycznie żadnych informacji dotyczących tego, co dzieje się z kołami i nie zapewniają precyzji.

Z drugiej – Leapmotor potrafi zbudować naprawdę dobrze prowadzący się samochód, ze świetnym, po europejsko zestrojonym układem kierowniczym. Jeździłem niedawno modelem B05 i czerpałem z tego naprawdę sporą frajdę.
Niestety – inżynierowie dopracowujący B05 (podobno wersja na rynek chiński prowadzi się zupełnie inaczej, a tak dobre zachowanie jest zasługą modyfikacji specjalnie na Stary Kontynent) podczas prac nad B03X ewidentnie mieli wolne. Zazdroszczę im urlopu pod palmami, ale… to czuć. Crossover ma niezwykle lekko działającą kierownicę (jak w dawnych Fiatach w trybie City), a wycieczka po krętej drodze przypomina grę na konsoli. Z przyjemnością nie ma nic wspólnego, ale nawet jeśli ktoś i tak nie interesuje się „aktywną” jazdą, słabość układu kierowniczego B03X zapewne go zaskoczy. Siła wspomagania jest za mocna nawet jak na miejskie warunki.
Inżynierowie obiecali to jednak poprawić
Gdy po jazdach testowych zostałem zapytany o wrażenia i powiedziałem, że nie odpowiada mi działanie układu kierowniczego, przedstawiciel marki pokiwał głową i powiedział, że problem wkrótce zostanie poprawiony.

Oczywiście, to nie moja zasługa – nie jestem tak wpływowy. Firma zdaje sobie jednak sprawę z kłopotu i niedługo zacznie wdrażać aktualizacje. W tych czasach nie trzeba zapraszać klientów, zabierać im aut na kilka dni i wymieniać im w serwisie elementy układu. Wystarczy wgrywana zdalnie aktualizacja.
Gdy to zostanie ulepszone, B03X stanie się znacznie bardziej „europejski” w prowadzeniu. Choć aż tak dobrych wrażeń, jak w B05, się nie spodziewam.
Leapmotor B03X kosztuje w Polsce od 94 900 zł

Podstawowy Leapmotor B03X kosztuje w Polsce 94 900 zł w ramach oferty premierowej. To wersja Life z akumulatorem 39,8 kWh i silnikiem o mocy 176 KM. Za odmianę z większym akumulatorem 53 kWh i mocą 197 KM trzeba zapłacić 104 400 zł. Gama obejmuje dwa poziomy wyposażenia: Life i Design. Już bazowa wersja ma m.in. automatyczną klimatyzację, reflektory LED, 18-calowe felgi, siedem poduszek powietrznych, 21 systemów wsparcia kierowcy, dwa ekrany oraz bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto. Design, dostępny wyłącznie z większym akumulatorem, dodaje m.in. elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewane przednie siedzenia i kierownicę, kamery 360 stopni, przednie czujniki parkowania, 12-głośnikowy system audio i oświetlenie ambientowe.
Jest to więc naprawdę rozsądnie wyceniony samochód

Nie jest to auto wybitne, ale zupełnie przyzwoite – i przekonuje „rozsądnymi” zaletami (z dużą przestrzenią w drugim rzędzie na czele) i kosztuje mniej niż 100 tysięcy złotych. Za nowego elektryka to naprawdę niewiele. Wkrótce będzie też jeździć przyjemniej. Słowem: wszystko składa się na receptę na więcej niż przyzwoite wyniki w rankingach sprzedaży. Zwłaszcza że w obliczu obecnych cen paliw coraz więcej osób zapewne zacznie rozważać przesiadkę na auto na prąd.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy

Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?

Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni

Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?

Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa

Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
Ostatnie artykuły
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?
- Chcesz lepiej widzieć w nocy? Zapomnij o nielegalnych LED-ach – oto co naprawdę działa
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych